Przeczytasz tekst w ok. 2 min.

– Oświadczenie KUL-u, gdzie czytamy, że “za subiektywnymi tezami oczerniającymi św. Jana Pawła II nie idą żadne fakty i obiektywne ustalenia”, czyni z papieża postać groteskową. Racjonalizowanie jego osoby staje się coraz bardziej absurdalne. (…) Amerykańscy publicyści katoliccy apelują, by nie hołubić kultu JP2, bo może być to obraźliwe dla ofiar księży pedofilów – na temat oświadczenia KUL-u dotyczącego obrony dobrego imienia patrona uczelni, Jana Pawła II, udzielił komentarza w IPP TV mec. Artur Nowak, publicysta, prawnik ofiar księży pedofilów.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z MEC. ARTUREM NOWAKIEM:

oświadczeniu Kolegium Rektorskiego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego czytamy, że “za subiektywnymi tezami oczerniającymi św. Jana Pawła II nie idą żadne fakty i obiektywne ustalenia”. Jak pan mecenas skomentuje to oświadczenie?
Myślę, że takie oświadczenia KUL-u i nie tylko, pozbawione szerszego kontekstu politycznego czy religijnego, czynią z Jana Pawła II osobę groteskową. To działanie, które kompletnie nie pomaga JP2. Dobrze by było, gdyby KUL otworzył jakąś dyskusję na ten temat i dopuścił do głosu osoby, które nie mają przekonania, popartego różnymi faktami, o wybitności papieża.
Oczywiście możemy tkwić w fantazmacie wielkiego papieża, który nigdy się nie mylił, ale te racjonalizacje są coraz bardziej absurdalne. Jeśli mówi się, że za ochronę pedofilów odpowiadał m.in. Dziwisz, to pojawia się pytanie, w jaki sposób JP2 zarządzał Kościołem. Pedofilia z całą pewnością już od lat 90. była ogromnym problemem Kościoła, zdziesiątkowała Kościół na Zachodzie. Pojawia się pytanie, co dla JP2 było priorytetem, czy rzeczywiście nie czytał gazet i jakimi ludźmi się otaczał, skoro nie mówiono mu nic o problemach Kościoła.
Panie mecenasie, czy to, co już wiemy, m.in. z raportu Watykanu, na temat czynów pedofilskich byłego kard. Theodora McCarricka, dyskwalifikuje Jana Pawła II jako świętego?
Zależy z czyjego punktu widzenia. Rzeczywiście jest duże oburzenie związane z beatyfikacją wielu środowisk, m.in. pojawił się bardzo mocny list redaktorów naczelnych amerykańskich portali katolickich, w którym apelują do biskupów amerykańskich, żeby kult JP2 nie był tak hołubiony, bo może być to obraźliwe dla ofiar. Ale do dekanonizacji oczywiście nie dojdzie.
Zastanawiałem się, skąd bierze się taka obrona JP2. Wynika ona stąd, że większość polskich biskupów wiele zawdzięcza JP2 i chce być traktowana jak żywe relikwie, to też publicyści czy ks. Zięba, który zupełnie bez żadnych argumentów podchodzi do sprawy emocjonalnie. To świadczy o tym, że polski katolicyzm jest ufundowany bardziej na kulcie papieża niż praktykowaniu Ewangelii. (…) Traktowanie jego postaci jako posągowej jednostki bez skazy przypomina mi nurt socrealizmu, który nazwałbym katorealizmem.

Rozmowa: Kornelia Chojecka
Współpraca: Agata Machała