Przeczytasz tekst w ok. 5 min.

– Problem jest nie tyle z Poznaniem czy Warszawą. To Polska ma problem z ministrem Czarnkiem! – powiedział prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, na antenie Telewizji Idź Pod Prąd, odnosząc się do słów ministra, że Poznań jest winny seksualizacji dzieci i ma problem z lekcjami religii. – Idiotyczne wypowiedzi ministra Czarnka doprowadzą do tego, że za kilka lat tylko 5% uczniów będzie chodziło na religię. Trzeba zmienić rząd! – dodał prezydent Poznania. – Jacek Jaśkowiak jest ostatnią osobą, która powinna wypowiadać się na ten temat – zripostował Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS z Poznania. Rozmawiała red. Kornelia Chojecka. 

 

Minister Edukacji i Nauki, Przemysław Czarnek, kilka dni temu na mównicy sejmowej powiedział: To w Poznaniu jest problem, to wy tam w Poznaniu, chcecie seksualizować dzieci! Wcześniej, w Radiu Wrocław, stwierdził: tylko Wrocław i Warszawa, czasem też Gdańsk mają problem z lekcjami religii w szkołach – czy z Poznaniem jest jakiś problem, panie prezydencie?
Jacek Jaśkowiak: Sądzę, że problem jest nie tyle z Poznaniem czy Warszawą, o ile Polska ma problem z ministrem Czarnkiem, który reprezentuje taki, a nie inny poziom swoimi nieroztropnymi wypowiedziami. Nie bazują one na jakichkolwiek danych, bo gdyby minister Czarnek był trochę bardziej pracowitym i dociekliwym człowiekiem, to sprawdziłby, jak wygląda kwestia lekcji religii na przykład w Łodzi, czy innych miastach. On posługuje się pewnymi kalkami, bo Poznań kojarzy mu się ze złym Zachodem, pewnie Warszawa również.
Co można zrobić, żeby przeciwdziałać dzieleniu Polaków, co niestety w ostatnich miesiącach bardzo skutecznie robi rząd Prawa i Sprawiedliwości? Mieliśmy protesty rolników, kobiet, teraz minister Czarnek dzieli Polskę na zły Zachód – Warszawa i Poznań, oraz dobry Wschód, czyli np. Lubelszczyzna?
Jacek Jaśkowiak: Przede wszystkim zmienić rząd i jednak wybrać pewne wartości. To, co my możemy zrobić za 2 lata podczas następnych wyborów samorządowych i parlamentarnych, to odstawić ten rząd na śmietnik historii i zacząć rozmawiać o tym, co robić, byśmy wszyscy mogli w Polsce godnie żyć.


CO NA TO DR BARTŁOMIEJ WRÓBLEWSKI, POSEŁ PIS?

Minister Czarnek stał się w przestrzeni publicznej się antycelebrytą; wciąż powstają memy z jego wypowiedziami, ruch Akcja Demokracja rozpoczyna akcję „Czarnek Out”. Rozmawialiśmy o tym z prezydentem Poznania – Jackiem Jaśkowiakiem. Zapytaliśmy go, co jego zdaniem należy dzisiaj zrobić, żeby powstrzymać podziały wśród Polaków. Powstała bowiem obecnie nowa linia podziału; na zwolenników i przeciwników ministra Czarnka. Prezydent Jaśkowiak stwierdził, że trzeba po prostu zmienić rząd. Jaka jest pana recepta na zasypanie podziałów w polskim społeczeństwie?
Bartłomiej Wróblewski: Jacek Jaśkowiak jest ostatnią osobą, która powinna wypowiadać się na ten temat. Jest prezydentem Poznania od 7 lat i prowadzi ostrą, polaryzującą politykę. Na początku tym przeciwnikiem byli kibice, później gminy podpoznańskie, następnie Kościół Katolicki, teraz jest nim rząd PiS. Poznaniacy mający poglądy inne, nie tylko w obszarze światopoglądowym niż Jacek Jaśkowiak, są traktowani źle, jak obywatele drugiej kategorii. Wszelkie komentarze z jego strony są dla mnie niewiarygodne i jestem szczerze mówiąc zdziwiony, akurat o tę kwestię został zapytany. To tak, jakby pytać o to Janusza Palikota. Wszyscy wiedzą, kim jest Janusz Palikot i Jacek Jaśkowiak. On jest twardym, ultraliberalnym, progresywnym politykiem, który chciałby, żeby świat wyglądał zupełnie inaczej, niż tradycja polska, chrześcijańska, jakiejkolwiek denominacji. Ten świat ma być światem wartości progresywnych w których nie ma miejsca na to, w czym się wychowaliśmy. Jest to polityk bardzo kontrowersyjny a to, że wypowiada się w sposób okrągły i potrafi w różnych sytuacjach powiedzieć to, czego oczekują od niego rozmówcy, to inna sprawa.  Z pewnością jest zręcznym politykiem, ale jego polityka bardzo mocno dzieli Poznaniaków. Tu, gdzie ma większość, nie ma żadnej litości dla osób, które mają inne poglądy.

LEKCJE RELIGII CZY LEKTURA PISMA ŚWIĘTEGO? PREZYDENT POZNANIA W IPP:

Jaka będzie, pana zdaniem, reakcja społeczeństwa, jeżeli minister Czarnek dopnie swego i wprowadzi obowiązkową lekcję religii, bądź etyki?
Jacek Jaśkowiak: Przede wszystkim ubolewam nad tym sojuszem ołtarza i tronu. Moim zdaniem, ta współpraca mająca miejsce w ostatnich latach, pomiędzy politykami Zjednoczonej Prawicy, upolitycznienie polskiego kościoła, anachronizm; wszystkie te obrzędy, które sprowadzają się do rytuałów, totemowego traktowania wiary, będą w następnych latach prowadziły do postępującej laicyzacji w naszym kraju. Uważam, że religia chrześcijańska, wiara w Boga, jest czymś bardzo pozytywnym. Często sięgam do Pisma Świętego, mimo, że jestem ateistą, nie wierzę w Boga. Nie zostałem obdarzony łaską wiary. Uważam, że jest to z wielką szkodą dla polskiego społeczeństwa i jestem zbulwersowany działaniami hierarchów kościelnych i polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy traktują Kościół w sposób instrumentalny, jako narzędzie do zdobycia, lub utrzymania władzy. A co do wiary; Hemingway napisał w jednej ze swoich książek, że katolicyzm jest najmniej chrześcijańską jej odmianą. Kiedy patrzę na to, co mówią hierarchowie Kościoła – abp Jędraszewski, ksiądz Tadeusz Rydzyk, jestem tym zbulwersowany, bo często sięgam do Pisma Świętego i te wypowiedzi nie mają żadnego związku z chrześcijaństwem. Szczucie na mniejszości i środowiska osób o innej orientacji seksualnej, jest, moim zdaniem, absolutnie niechrześcijańskie. W perspektywie następnych lat czeka nas laicyzacja, masowe odejście od Kościoła, a wiara w Boga czyni to życie łatwiejszym i szkoda, że tak właśnie się dzieje. (…) To jest smutne, że dominująca w tym kraju, wiara katolicka, przeżywa taką degrengoladę; wszystko sprowadza się do jakichś totemów, obrządków i totalnego odejścia od Pisma Świętego, od wartości prawdziwie chrześcijańskich, miłosierdzia, traktowania drugiego człowieka z życzliwością i godnością niezależnie od tego, jakie wyznaje poglądy. Jest to dla mnie bardzo smutny obraz dzisiejszego Kościoła Katolickiego, tych idiotycznych działań ze strony takich osób jak min. Czarnek, które prowadzą do tego, że za 3 – 4 lata, na religię będzie chodziło pięć procent uczniów! (…)  Uważam, że byłoby lepiej, gdyby w Polsce przetrwały wartości chrześcijańskie– to jest nasza historia, tradycja i kultura!
Panie prezydencie, gdyby miał pan radzić młodym ludziom – co mają wybrać, jeśli nie ten skompromitowany Kościół Katolicki, żeby zostać przy wartościach tradycyjnych?
Jacek Jaśkowiak: Przyjaźniłem się z Jackiem Kaczmarskim, był moim najlepszym przyjacielem. Jeden z jego utworów nosi tytuł Marcin Luter. Utwór ten wzywa do powrotu do Słowa – do Pisma Świętego i do związanych z tym wartości. Zachęcam wszystkich młodych ludzi do tego, żeby sięgali do tej najważniejszej Księgi świata – żeby zapoznali się z jej treścią. Nie klepali bezsensownie formułek, tylko sięgnęli i wrócili do Słowa. Nawet, jeżeli wątpią czy nie wierzą, to warto sięgać do Pisma Świętego – ja to robię, zachęcam do tego moich synów, a mojej wnuczce na pewno będę czytał wydanie dla dzieci. Zachęcałbym młodych ludzi właśnie do tego, nie zaś koniecznie do chodzenia na religię. Mój starszy syn odszedł od Kościoła właśnie z uwagi na beznadziejnie słabe lekcje religii. Doprowadziły go one do wyjścia z Kościoła i złożenia aktu apostazji. (…) Lekcje religii powinny mieć jednak cechy dobrowolności. Przymus w Polsce się nie sprawdza.
Zachęcam wszystkich młodych ludzi do tego, żeby sięgali do tej najważniejszej Księgi świata, do Pisma Świętego, a niekoniecznie do chodzenia na religię zaapelował Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
Dziękuję bardzo i proszę przekazać życzenia i podziękowania pani Tacie, pastorowi Pawłowi Chojeckiemu, za to, że w takiej sytuacji zachował się w taki sposób [pastor Chojecki w czerwcu został skazany nieprawomocnym wyrokiem przez Sąd Okręgowy w Lublinie m.in. za krytykę Kościoła Katolickiego i prezydenta Andrzeja Dudy – przyp. red.]. Pismo Święte, którym się posługuję na co dzień, dostałem od różnych wyznań, od pastorów ewangelickich. Życzę znalezienia się w tych naszych trudnych czasach, ale i szacunku dla tych, którzy mają inne poglądy.
Czas na nową REFORMACJĘ – nowe wykonanie piosenki Jacka Kaczmarskiego „Marcin Luter”