W swoim przemówieniu na dorocznym zjeździe NRA (Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego Ameryki) prezydent Trump ostrzegł, że jeśli wrócą do władzy lewicowi maniacy, odbiorą Amerykanom dane przez Boga prawo do obrony, posiadania i noszenia broni. Pastor Paweł Chojecki kieruje te słowa do polityków w partii rządzącej. Czy PiS, który mówi, że Polacy, mając dostęp do broni, wystrzelaliby się nawzajem, jest bandą lewackich maniaków?

W tym roku w stolicy stanu Indiana, Indianapolis, po raz trzeci z rzędu Prezydent Donald Trump oraz wiceprezydent Mike Pence brali udział w dorocznym forum liderów Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego Ameryki (NRA).

Prezydent USA podkreślał, jakie wartości są najważniejsze dla Amerykanów:

Wierzymy w prawo do samoobrony i prawo do obrony rodziny, społeczności i bliskich. Wierzymy w swobody osobiste i wolność. Wierzymy w mądrość naszych ojców założycieli, w wolność i swobody, również prawo do posiadania i noszenia broni. Wiemy, że to wiara i rodzina, a nie rząd i biurokracja, są centrum amerykańskiego życia. Ale przede wszystkim wiemy to, że w Ameryce nie oddajemy czci rządowi, my oddajemy cześć Bogu – powiedział Trump, wskazując palcem w górę.

Przestrzegał też, że oddanie władzy Partii Demokratycznej oznacza koniec wolności

Każdego dnia obywatele w całej Ameryce korzystają z konstytucyjnego prawa do obrony siebie samych, swoich rodzin i swoich społeczności. To jest konstytucyjne prawo. Tamci chcą je wam odebrać. Oni to zrobią. Jeśli pozwolicie tym maniakom objąć urzędy, oni to prawo zniosą.

Trump zapowiedział, że zwróci się do Senatu, by nie ratyfikował traktatu o handlu bronią, który podpisał jego poprzednik Barack Obama.

Wycofujemy nasz podpis. Prześlę prośbę do Senatu, by porzucił proces ratyfikacji – zadeklarował Trump.

Pod rządami mojej administracji nigdy i nikomu nie oddamy amerykańskiej suwerenności. Nigdy nie pozwolimy zagranicznym biurokratom deptać naszego prawa do posiadania i noszenia broni. Dlatego moja administracja nie ratyfikuje Traktatu o handlu bronią ONZ – mówił Trump.

Amerykańskie Narodowe Stowarzyszenia Strzeleckie jest przeciwne traktatowi ONZ, gdyż nakazuje on zbieranie danych o końcowych nabywcach broni, co jest pośrednim ograniczaniem prawa do posiadania broni.

Jak napisał wiceprezes Ruchu 11 Listopada Andrzej Turczyn na stronie trybun.org.pl:

Przypominam, że ONZ przygotowuje globalne rozbrojenie w ramach zrównoważonego rozwoju, dążenia do światowego pokoju, a w tym elektroniczne śledzenie broni palnej. Traktat ONZ – traktat o handlu bronią (ATT) – także ma taki cel.

Administracja Trumpa rozumie to, że Stany Zjednoczone przez podpisanie traktatu byłyby w mniej konkurencyjnym czy nawet nieuczciwym położeniu wobec innych światowych eksporterów broni – Rosji i Chin, które nie są stronami traktatu. Warto patrzeć, kto będzie w tej sprawie najbardziej wył, bo ten reprezentuje interesy wrogów USA – Rosji i Chin.