Lewacy manifestowali przed poligonem Lehnin w Brandenburgii, który jest ostatnim przystankiem amerykańskiej brygady pancernej przed wjazdem do Polski.

Protestujący wyrażali poparcie dla Władimira Putina i krytykowali NATO za rzekome złamanie porozumienia o nierozmieszczaniu na stałe wojsk NATO w Europie Wschodniej.

Współrządząca w Brandenburgii Lewica krytykuje postanowienia szczytu NATO w Warszawie jako „wymachiwanie szabelką”. Partia wezwała do protestów pod hasłem „Czołgi nie zapewnią pokoju – nigdzie”.

Swój sprzeciw wyraził również premier Brandenburgii Dietmar Woidke, który jest koordynatorem rządu Niemiec do spraw niemiecko-polskiej współpracy międzyspołecznej i przygranicznej. Polityk SPD powiedział, że zamiast czołgów konieczny jest dialog z Rosją.


Zobacz też:  Papież odwiedzi Moskwę?