Wczoraj Rosja rozpoczęła niezapowiedziany sprawdzian gotowości bojowej Południowego Okręgu Wojskowego oraz części sił na zachodzie i północy.

Według oficjalnego komunikatu ćwiczenia mają na celu ocenę zdolności rozmieszczania zgrupowań, przygotowanych do reakcji w sytuacji kryzysu oraz wzmocnienie sił na kierunku południowo-zachodnim. Będą też badane zdolności elementów mobilizacyjnego rozwinięcia wojsk.Marynarka wojenna ma trenować działania Floty Kaspijskiej i Floty Czarnomorskiej. W ćwiczeniach bierze udział 100 tysięcy żołnierzy. Mają one potrwać do końca sierpnia.

Przeprowadzanie tego typu manewrów daje możliwość przygotowania w krótkim czasie dużych zgrupowań wojsk, które mogą zostać wykorzystane do szybkich, zaskakujących działań zbrojnych.
Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz zwołał specjalną odprawę Dowództwa Operacyjnego oraz wywiadu i kontrwywiadu.

Po odprawie rzecznik ministerstwa oświadczył:
“Sytuacja jest przez polskie Siły Zbrojne stale monitorowana. Meldunki na bieżąco otrzymuje prezydent RP, premier i Minister Obrony Narodowej. Pozostajemy również w stałym kontakcie z naszymi sojusznikami . Sprawdzenie gotowości bojowej armii Federacji Rosyjskiej można traktować jako kolejną prowokacyjną próbę wywarcia presji na Zachód przed spotkaniem G20.”

Podobnego zdania jest Aleksander Ścios, który na Twitterze napisał: “Trwa rosyjsko-niemiecki spektakl dezinformacji. Putin straszy”kontrolą gotowości bojowej”, Merkel zachęca do”robienia zapasów”. Europa kruszeje.”

Dzisiaj armia rosyjska rozpoczęła kolejne ćwiczenia – w Czeczenii i Dagestanie mnewry rozpoczęło 8 tysięcy żołnierzy. Mają to być przygotowania do strategicznych manewrów Kaukaz-2016, które odbędą się we wrześniu w okręach Południowym, Północnokaukaskim i Krymskim.

Zobacz też:  Niepokojąca nominacja w polskiej dyplomacji