Hillary Clinton nie zostanie oskarżona w sprawie e-maili. Dyrektor FBI – James Comey, który w zeszłym tygodniu poinformował o znalezieniu nowych dowodów w sprawie, teraz stwierdził, że śledczy badali maile odkryte w komputerze byłego doradcy Hillary Clinton – Anthony’ego Weinera. Laptop został skonfiskowany w związku z inną sprawą – Weiner jest oskarżany o wysyłanie nieprzyzwoitych wiadomości do niepełnoletniej dziewczyny.

“Grupa śledczych FBI pracowała 24 godziny na dobę, by sprawdzić wszystkie maile. W tym czasie sprawdziliśmy wszystkie wiadomości adresowane do Hillary Clinton oraz wysyłane przez nią jako Sekretarz Stanu. W oparciu o te badania nie zmieniamy postanowienia” – napisał szef FBI w liście do Kongresu, odnosząc się do oświadczenia z lipca tego roku, kiedy stwierdził, że nie ma podstaw do postawienia Hillary Clinton zarzutów.

Jednak nie jest to jedyne postępowanie służb federalnych wobec Kandydatki Demokratów.
Jak podała telewizja Fox News, śledczy od  roku prowadzą dochodzenie dotyczące zarzutów korupcyjnych wobec fundacji Clintonów. Departament Stanu, któremu przewodzi Hillary Clinton, miał faworyzowac firmy, które wpłacały pieniądze na konto fundacji.

Jedną z nich była kanadyjska spółka wydobywająca uran: Uranium One. Prezes spółki – Frank Giustra, odwiedził wspólnie z Billem Clintonem Kazachstan. Po tej podrózy Uranium One dostał koncesje na wydobycie uranu w tym kraju. Siedem lat temu proces wykupu spółki rozpoczął rosyjski RosAtom. Sprawą zajał się amerykański Komitet ds. Inwestycji Zagranicznych, jednak po interwencji Hillary Clinton urząd przestał interesować się transakcją, a Rosjanie dostali zgodę na dalsze wydobycie. Okazuje się, że Uranium One przekazała fundacji Clintonów co najmniej 145 milionów dolarów.

Fundacja przyjmowała też wpłaty od obcych rządów, m.in. Arabii Saudyjskiej, Algierii, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich w czasie, gdy Departament Stanu zatwierdzał kontrakty na sprzedaż broni do tych państw. Ale Fundacja Clintonów otrzymywała pieniądze nie tylko od sojuszników Stanów Zjednoczonych. Sporą sumę wpłacił Issam Fares – były wicepremier Libanu, wspierający terrorystów z Hezbollahu.

Według amerykańskich mediów, śledztwo rozpoczęło się po tym, gdy w zeznaniach osoby oskarżonej w innej aferze korupcyjnej pojawiły się nazwiska Clinton i jej współpracowników. Agenci FBI już wtedy chcieli nadać sprawie bieg, jednak byli powstrzymani przez Departament Sprawiedliwości. Źródła w FBI podają jednak, że teraz dochodzenie otrzymało najwyższy priorytet.
Według Matthew Tyrmanda, są już gotowe akty oskarżenia dla Hillary Clinton i osób z jej najbliższego otoczenia.

Zobacz też:  PROTESTANCI VS. KATOLICY w świetle badań naukowych