We wtorek przed syryjską ambasadą w Londynie ponad tysiąc muzułmanów domagało się utworzenia nowego kalifatu.

Protest był związany z sytuacja w Aleppo. Członkowie islamskiego ugrupowania CAGE za sytuację w Syrii obwiniają głównie Amerykanów. Protestujący domagali się wycofania z Syrii sił koalicji, której przewodzą Amerykanie. W zamian chcą utworzenia globalnego kalifatu.

– Potrzebujemy kalifa, który oczyści te ulice. Kogoś, kto będzie w stanie zniszczyć naszych wrogów” – mówił zaproszony na demonstrację poeta. – Dominacja nad światem jest w zasięgu ręki. Możemy pokonać tych głupców.

Na przykładzie tej manifestacji widać, jak zmanipulowani są muzułmanie, którzy działają na rzecz rosyjskiej polityki imperialnej uznającej za głównego swojego wroga Stany Zjednoczone Ameryki. Rosjanie bestialsko mordują ich braci w Aleppo, a ci protestują przeciwko Zachodowi i Ameryce.

Zobacz też:  Włoskie władze lokalne apelują do rządu, by umożliwił migrantom wykonywanie prac społecznych.