Strona główna Tagi Pasożyty

Tag: pasożyty

Czy to sprawiedliwe, jeśli sąsiad pije, a mnie boli głowa?

W ubiegłym miesiącu przedstawiłem pierwszą (i ważniejszą) część odpowiedzi na pytanie “dlaczego dobry i kochający Bóg stworzył pasożyty?" czy ogólniej: “... zło i śmierć?" Pytając tak, zakłada się, że obecny świat, taki jaki widzimy, został stworzony przez Boga. Biblia ujawnia inna prawdę. Bóg stworzył świat doskonały. Ten doskonały świat uległ zmianie z chwilą grzechu naszych prarodziców, zmianie na gorsze. Cała rzeczywistość uległa skażeniu. Wynika z tego, że wiele elementów świata, jaki widzimy, nie wyszło spod ręki Boga. Jeśli mamy trudności z przyjęciem, że jakieś pasożyty zostały stworzone, to mamy rozwiązanie: być może nie zostały stworzone, być może są zdegenerowaną formą czegoś innego, lepszego. Jeśli ktoś chce, może to nazwać ewolucją. Bo kreacjoniści, wbrew potocznym mniemaniom, nie kwestionują w ogóle zachodzenia ewolucji. My jedynie ograniczamy - zgodnie z dostępnymi faktami - jej zasięg do niewielkich rozmiarów. Z grubsza (nie jest to dokładny opis, ale dzisiaj musi nam wystarczyć) kreacjoniści akceptują zachodzenie tzw. mikroewolucji, czyli niewielkich zmian mniej więcej na poziomie gatunku. Taka mikroewolucja mogła, a nawet musiała mieć miejsce, skoro Biblia wspomina, iż obecny zdegenerowany świat nie jest tym światem, jaki Bóg stworzył “na początku". Kreacjoniści sprzeciwiają się natomiast idei zachodzenia tzw. makroewolucji, czyli samorzutnego (pod wpływem przypadkowych mutacji i doboru naturalnego) powstawania nowych planów budowy ciała, a więc zmian zachodzących powyżej poziomu gatunków.

Zanim przejdę do zapowiedzianej miesiąc temu drugiej części odpowiedzi, wspomnę o pewnym problemie, jaki się pojawia, gdy słyszymy o katastrofalnych skutkach grzechu Adama. Nowy Testament mówi, że “zapłatą za grzech jest śmierć" (Rzym. 6:23). Skłonni jesteśmy wtedy uznać i zrozumieć śmierć dorosłych, bo wiemy, jak głęboko prawdziwe są słowa “nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego" (Rzym 3:10), “wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej" (Rzym. 3:23). Ale co z dziećmi, zwłaszcza małymi, na przykład niemowlętami? Przecież one nie miały okazji, ani nawet możliwości zgrzeszyć. Jeśli umierają one wskutek grzechu nie swojego, ale Adama, to mógłby ktoś powiedzieć, że mamy sytuację, gdy sąsiad pije, a mnie boli głowa. Muszę przyznać, że sam mam spory problem ze zrozumieniem faktu śmierci niemowląt. Najlepsze wyjaśnienie, jakie do mnie trafia, jest takie oto: wniosek, że niemowlęta umierają wskutek winy kogoś obcego, jest mylny. Adam nie był kimś obcym, kimś w rodzaju “naszego sąsiada". On był naszym praojcem, wszyscy od niego pochodzimy. A to już potrafimy zrozumieć: jeśli ojciec-alkoholik się schleje i “po pijaku" spłodzi dziecko, które następnie choruje, a może nawet i umrze, to wiadomo, kto jest winien - winien jest ojciec. Otóż to, co zrobił Adam, nasz praojciec, było większą zbrodnią, niż to, co robi rodzic-alkoholik, bo rzutuje swoimi skutkami nie na pojedyncze osoby, ale na całą ludzkość w całej jej historii.

Wróćmy jednak do problemu istnienia pasożytów.
Pasożyty czasami mogą się do czegoś przydać
Istnieje też inne wyjaśnienie występowania pasożytów, choć należy pamiętać, by go nie przeceniać. Pasożyty mianowicie mogą być korzystne z tego czy innego powodu i nie zawsze musimy być tego świadomi. W rezultacie może się nam błędnie wydawać, że pasożyty pełnią wyłącznie negatywną rolę w świecie ożywionym. Przyjrzyjmy się kilku przykładom.

a) kacyki i oropendole
W Panamie żyją ptaki (pewien gatunek kacyków, Scaphidura oryzivora, ptaki z rodziny Icteridae), które mają zwyczajem naszych kukułek podrzucać swoje jaja do gniazd innych ptaków, np. oropendoli. Pisklęta kacyków nie wyrzucają jednak innych jaj i piskląt z gniazda, do którego zostały podrzucone, niemniej jednak są pasożytami gniazdowymi. Okazuje się, że niektóre oropendole w agresywny sposób odpędzają wszystkie pojawiające się w pobliżu ich gniazd kacyki, nie pozwalając tym samym znieść “kukułczego" jaja, ale innym najwyraźniej jest to obojętne. Okazało się, że pisklęta kacyków mają zwyczaj iskać swoich przybranych braci, usuwając z ich skóry larwy gzów ptasich. W rezultacie pisklęta oropendoli, wychowujące się obok pisklęcia kacyka, są zdrowsze i chociaż w ich gniazdach wychowuje się dodatkowe pisklę obcego gatunku, to i tak z takich gniazd średnio wywodzi się więcej piskląt oropendoli niż z tych, w których nie było pasożyta-kacyka. Pasożyt okazuje się tu zwiększać szansę przeżycia młodych piskląt, zmniejszając ich śmiertelność wywołaną przez larwy gzów ptasich.

Dlaczego wobec tego niektóre oropendole odpędzają kacyki, uniemożliwiając tak skuteczną ochronę przed larwami gzów ptasich? Okazuje się, że tak jest tylko wtedy, gdy gniazda oropendoli znajdują się w pobliżu gniazd pewnego gatunku os. Osy te utrudniają gzom docieranie do gniazd oropendoli i dodatkowa ochrona nie jest już tym ostatnim potrzebna.

b) pasożyt chroni przed astmą
Kilka lat temu w brytyjskim czasopiśmie medycznym The Lancet ukazał się artykuł przedstawiający wyniki badań, prowadzonych przez prof. Johna Britona i jego zespół, nad mieszkańcami etiopskich miast i wsi.2  Uczeni sprawdzali, jak wielu mieszkańców cierpi na astmę i ilu z nich nosi w jelitach tęgoryjca dwunastniczego. Tęgoryjec dwunastniczy jest pasożytem z rodziny obleńców, do których należy także glista ludzka. Odżywia się krwią, pobieraną ze ścian jelita cienkiego lub dwunastnicy, powodując niedokrwistość żywiciela. Ich jaja są wydalane z kałem. Wylęgające się z nich larwy mogą przedostać się do organizmów innych żywicieli drogą pokarmową lub przez skórę. Następnie wraz z krwią dostają się do płuc, gardła i przewodu pokarmowego. Opis taki powoduje, że nikt nie ma wątpliwości co do pasożytniczego charakteru tęgoryjców.

A jednak okazało się, że Etiopczycy zarażeni tęgoryjcem o połowę rzadziej chorują na astmę niż ich pozostali rodacy. Uczeni wyjaśniają to skutkami wywoływanymi przez wspomniane obleńce. Pasożyty osłabiają reakcję immunologiczną organizmu, by się łatwiej przemieszczać. Ale tym samym osłabiają reakcję układu odpornościowego na alergeny prowokujące astmę.
Pasożyt co prawda szkodzi, ale w pewnych sytuacjach także pomaga.

c) łykanie robaków pomaga leczyć chorobę Crohna
Choroba Crohna to stan zapalny jelit wywołany silną reakcją odpornościową. Choroba ta jednak rzadko występuje w krajach Trzeciego Świata. Od dawna przypuszczano, że jest to wynik oddziaływania pospolitych tam pasożytów jelitowych. Niski poziom higieny (zanieczyszczona woda i żywność oraz brudne ręce) powodują, że jaja tych pasożytów często trafiają do ludzkiego organizmu. Pasożyty te następnie tłumią zbyt silną reakcję odpornościową w jelicie, przyczynę choroby Crohna.

W trakcie badań prowadzonych głównie przez uczonych z University of Iowa okazało się, że wspomniane przypuszczenie jest trafne. 29 pacjentów chorych od lat na chorobę Crohna przez pół roku co trzy tygodnie wypijało płyn zawierający 2500 żywych jaj włosogłówki świńskiej (Trichuris suis). Poprzednio typowe leczenie im nie pomagało. Teraz jednak u wszystkich za jednym wyjątkiem nastąpiła poprawa, a u 21 objawy ustąpiły całkowicie. Co więcej, nie zaobserwowano szkodliwych skutków obecności pasożyta.
Ponownie się okazało, że pasożyt w szczególnych okolicznościach nie tylko szkodzi, ale może pomagać.

d) pasożyty źródłem leków na astmę i cukrzycę
Przywry z rodzaju Schistosoma są pasożytniczymi robakami, których larwy przenikają z wód jezior przez skórę, a następnie atakują takie narządy wewnętrzne jak pęcherz, wątroba czy jelito grube. Około 200 milionów ludzi jest zarażonych przez te pasożyty, głównie w Afryce i Ameryce Południowej. Mogą one przebywać w organizmie żywiciela przez wiele lat, co prowadzi do znacznego osłabienia układu odpornościowego.

Desiree van der Kleij z Uniwersytetu w Leiden, Holandia, w czasie badań związanych z przygotowywaniem pracy doktorskiej odkryła, że lipidy, substancje występujące w organizmach tropikalnych pasożytów Schistosoma, mogą hamować nadmierną reakcję ludzkiego układu odpornościowego, która jest odpowiedzialna za rozwój alergii. Pewien kwas tłuszczowy wchodzący w skład tych lipidów (niewystępujący w ludzkim organizmie) aktywuje specyficzny receptor tzw. komórek dendrytycznych układu odpornościowego człowieka, które zapoczątkowują rozwój komórek regulatorowych, limfocytów T. Te zaś z kolei tłumią aktywność innych komórek wspomnianego układu odporności. Komórki dendrytyczne wykrywają obecność patogenów w organizmie i kierują rozwojem właściwej reakcji immunologicznej, mającej zwalczyć patogen (może to być bakteria, ale także wirus czy pasożyt).

Cukrzyca typu I i astma są wywołane niewłaściwymi reakcjami immunologicznymi napewne substancje. Cząsteczki posiadające zdolność hamowania tych reakcji, jak cząsteczki lipidów pochodzących od pasożytów Schistosoma, mogą być wykorzystane do tłumienia tych reakcji w procesie leczenia.

e) wnioski
We wszystkich tych przykładach niewątpliwe pasożyty ujawniały też swoją przydatność w pewnych specyficznych warunkach, najczęściej związanych z chorobami. Pasożyty przynosiły wówczas ulgę lub prowadziły do wyzdrowienia. Nie chcę sugerować, że jest tak ze wszystkimi pasożytami, że każdy z nich pełni niekiedy pożyteczną funkcję. Ale na pewno niektóre przynoszą korzyść w niektórych okolicznościach. Prawdopodobnie w przyszłości odkryjemy, że jakieś inne pasożyty również przynoszą taką samą korzyść. Mamy więc dwa wyjaśnienia istnienia w naszym świecie pasożytów. Mogą w pewnych sytuacjach przynosić korzyść. Ale jeśli nawet są takie, które nigdy nie przynoszą nikomu najmniejszej korzyści, to także jest to doskonale zgodne z biblijnym opisem stworzenia. Trzeba tylko pamiętać, że obecny świat skażony skutkami grzechu Adama i Ewy, nie jest tym samym światem, jaki stworzył Bóg, który “widział, że wszystko było dobre".


Dlaczego Bóg stworzył pasożyty?

Przeciwnicy idei stworzenia często uzasadniają swoje poglądy, wskazując na istnienie pasożytów w świecie ożywionym. Istnieją takie organizmy, które jedynie wykorzystują inne organizmy, często z fatalnym skutkiem dla tych drugich. Jeśli Bóg jest stwórcą przyrody - argumentują przeciwnicy stworzenia - to stworzył także pasożyty. Jak istnienie pasożytów można pogodzić z wiarą w kochającego Boga? Czy wszechmocny i kochający Bóg stworzyłby tak odrażające gatunki organizmów?

Istnieją współcześnie teologowie, którzy rozwiązują ten problem (i ogólniej: problem zła w świecie), kwestionując wszechmoc Bożą. To teologowie procesu. Postrzegają oni świat i zasady nim rządzące jako pierwotne. Bóg, ich zdaniem, ma być uwarunkowany tymi zasadami, jest czynnikiem kierującym, który prowadzi świat, lecz jest ograniczony owymi bardziej podstawowymi zasadami. Alfred North Whitehead, wybitny logik, matematyk i filozof, ojciec teologii procesu, był wielkim zwolennikiem Platona. A według Platona to, co pierwotne, to nie osobowy stwórca, lecz doskonałe, odwieczne, niezmienne i ogólne idee, formy, które za sprawą Demiurga (boga-budowniczego świata) znajdują niedoskonałe odzwierciedlenie w przyrodzie. Teologia procesu rozwiązuje problem obecności zła w świecie, ale za cenę rezygnacji z wszechmocy Boga: Bóg jest życzliwy, ale nie jest wszechmocny, chce dobrze, ale w dużej mierze po prostu nie potrafi zapobiec złu. Problem takiego rozwiązania polega na tym, że teologia procesu nie jest teologią chrześcijańską. Dla tej ostatniej bowiem ostateczną rzeczywistością jest Bóg, a nie cokolwiek innego - Bóg, który jest wszechmocny i wolny w swoim stwórczym działaniu.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego istnieją pasożyty, skoro stwórcą świata jest kochający i wszechmocny Bóg, składa się z dwóch części. Dziś zajmiemy się pierwszą z nich.

Upadek
Przede wszystkim należy zauważyć, że świat, jaki obserwujemy wokół siebie, nie jest tym światem, jaki Bóg stworzył. Bóg stworzył świat doskonały. Biblijny opis stworzenia wielokrotnie powtarza znamienne słowa po aktach stwórczych dokonanych w poszczególnych dniach stworzenia: “I widział Bóg, że [rezultaty stworzenia] były dobre". W stworzonym świecie nie było nieporządku, bólu,cierpienia, chorób, walki o byt, dysharmonii i grzechu. A przede wszystkim nie było śmierci. Obecny świat w niewielkim tylko stopniu przypomina tamten. Wszystko chyli się ku upadkowi. Zwierzęta stale walczą z innymi zwierzętami oraz z chorobami. Obowiązuje powszechna zasada starzenia się i śmierci. Dotyczy to także człowieka, zarówno w aspekcie indywidualnym, jak i zbiorowym. Państwa, a nawet całe cywilizacje, powstają, istnieją przez jakiś czas i upadają. Łatwiejsze jest popełnianie zła niż dobra. Świat jest pełen nienawiści, egoizmu, przestępstw, wojen. Stało się coś złego z doskonałym Bożym stworzeniem.

Odpowiedź na pytanie, co się stało, znajdujemy w trzecim rozdziale Księgi Rodzaju. Paweł apostoł tak mówi o tym rozdziale:

A to dlatego - jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. (Rzym. 5,12)

A nieco dalej:
Całe bowiem stworzenie zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale z woli Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. (Rzym. 8,20-22)

Grzech wszedł na świat przez człowieka. Ale w pierwotnej naturze człowieka nie było niczego, co mogłoby go skłonić do grzechu. Czynnikiem sprawczym musiał być ktoś inny. Biblia mówi o wężu, a dokładniej: o złym duchu, który używał ciała węża. Później tego “węża starodawnego" Biblia utożsamia z diabłem i szatanem (Obj. 12:9; 20:2), kierującym buntem aniołów przeciwko Bogu.

Lucyfer
Zastępy aniołów (posłańców Bożych) zostały stworzone przypuszczalnie pierwszego dnia (na temat daty ich stworzenia Biblia milczy) do bardzo wielu posług wokół tronu Bożego. Byli oni bardzo zróżnicowani co do “mocy i zwierzchności". Bibliści przypuszczają, że o największym z tych duchowych stworzeń mówią fragmenty dwu ksiąg starotestamentowych: Izajasza 14,12-15 oraz Ezechiela 28,11-19. Pierwszy z tych fragmentów jest wzięty z kontekstu mówiącego o królu Babilonu, ale pewne stwierdzenia wydają się wykraczać poza to, co można powiedzieć o ziemskim królu (“spadłeś z niebios, Jaśniejący, Synu Jutrzenki"). Drugi fragment dotyczy króla Tyru, ale także pewne stwierdzenia wykraczają daleko poza to, co można o nim powiedzieć (“mieszkałeś w Edenie", “byłeś doskonały w postępowaniu swoim od dni twego stworzenia"). Chociaż Lucyfer został stworzony, jak i inni aniołowie, “do usług (...) na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie" (Hebr. 1,14), serce jego stało się wyniosłe (Ezech. 28,17) i zaczął myśleć, że sam mógłby stać się Bogiem (Izaj. 14,14). Ponieważ znalazła się w nim nieprawość (Ezech. 28,15), spadł z nieba jak błyskawica (Łuk. 10,18), został rzucony na ziemię (Ezech. 28,17), a ostatecznie zostanie wrzucony w ogień wieczny (Mat. 25,41).

Zwiedzenie
Szatan pod postacią węża zaczął delikatnie swoje zwiedzenie od poddania w wątpliwość słowa Bożego: “Czy to prawda, że Bóg powiedział?" Pytanie dotyczyło oczywistej nieprawdy: “Czy to prawda, że Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze WSZYSTKICH drzew tego ogrodu?" (Rdz 3,1). I Ewa, oczywiście, zapewniła go w odpowiedzi, że się myli. Jednak samo wdanie się w rozmowę z Szatanem wywarło na nią niszczycielski wpływ. Przedstawiając słowa Boga, zarówno dodała coś do nich, jak i ujęła z nich. Powiedziała: “Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy", podczas gdy Bóg powiedział, że mogą według upodobania spożywać z wszelkiego drzewa tego ogrodu (Rdz2,16). Bóg powiedział też, że nie wolno jeść z drzewa poznania dobra i zła (Rdz 2,17), ale Ewa dodała “a nawet go dotykać", co było już jej własnym dodatkiem. Historia ta pokazuje, jak niebezpieczne jest zarówno dodawanie czegoś do słów Boga, jak i odejmowanie od nich.

Ale Szatan nie zadowolił się zmianą słów Boga. Poszedł dalej. Zaprzeczył im: “Na pewno nie umrzecie! (...) tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło". Ta pokusa “będziecie jak Bóg" to dokładnie ta sama pokusa, której sam uległ, gdy się zbuntował przeciwko Bogu. Ten schemat również powtarza się w całej późniejszej historii człowieka: zaczyna się od kwestionowania słowa Bożego lub tego, że Bóg jest dobry, a kończy się stawianiem człowieka na piedestale, deifikacją człowieka, kiedy człowiek sam sobie ustala standardy prawdy i sprawiedliwości.

Skuteczność działania Szatana polega na tym, że jego obietnice są częściowo prawdziwe. Oczy naszych prarodziców się otworzyły i poznali dobro i zło - tyle, że nie jak Bóg. Warto o tym pamiętać, gdy rozpatrujemy spór ewolucjonizm-kreacjonizm. Gdyby wszystko to, o czym mówią ewolucjoniści, było fałszem, sprawa byłaby łatwa do rozstrzygnięcia. Problem w tym, że bardzo często mają rację, za wyjątkiem tej najważniejszej: kto stworzył Wszechświat, życie, jego podstawowe formy i człowieka.

Skutki Upadku
W 3. rozdziale Księgi Rodzaju opisana jest największa tragedia, jaka spotkała człowieka w czasie jego historii - Upadek, zerwanie bezpośredniej łączności z Bogiem, utrata stworzonego stanu niewinności, czego rezultatem jest obecny stan grzechu i wyobcowania. Człowiek nie został stworzony jako maszyna, ale jako wolna istota, która mogła wybierać dobro lub zło, miłość Boga lub ją odrzucić. Nie istniał najmniejszy powód, by człowiek musiał wybrać grzech, ale mógł to zrobić, jeśli tego zechciał. Bóg uczynił go istotą doskonałą i umieścił go w doskonałym środowisku, które w pełni zaspokajało jego potrzeby. Człowiek nie dziedziczył grzesznej natury, jak my obecnie, był więc w stanie oprzeć się zewnętrznej presji prowadzącej do grzechu.

Ale popełnił grzech, a przez to wprowadził na świat grzech i śmierć: “przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć" (Rzym. 5,12); “w Adamie wszyscy umierają" (1 Kor. 15,22). Adam otrzymał wyrok śmierci. Była to zasada nałożona na jego biologiczne życie. W rezultacie jego potomkowie dziedziczą również wbudowaną w swoje życie zasadę śmierci. W chwili poczęcia dziecko zaczyna umierać. Dziedziczona jest nie tylko tendencja do śmierci, ale i do grzechu. Każdy z nas w swoim świadomym życiu faktycznie wybrał bądź wybiera zło: “śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli" (Rzym. 5,12). To, że dotyczy nas sąd Boży, nie jest wynikiem jedynie grzechu Adama, ale także naszych własnych grzechów.

Księga Rodzaju 3,14-19 zawiera to, co powszechnie nazywa się Przekleństwem grzechu lub Klątwą grzechu. W rzeczywistości jest tam kilka klątw bądź kilka faz tej samej klątwy: przekleństwo nałożone na królestwo zwierząt, na węża, na kobietę, na Adama i jego potomków oraz na wszystkie składniki ziemi. Ponieważ Adam miał panować nad ziemią, to odkąd zaczął umierać, także ziemia zaczęła “umierać". Ten stan ziemi apostoł Paweł nazwał “niewolą zepsucia", co można także oddać słowami: “stopniowy upadek", “rozpad" (Rzym. 8,21). “Całe bowiem stworzenie zostało poddane marności" (Rzym. 8,20).

Trzy główne aspekty Przekleństwa grzechu odpowiadają trzem podstawowym formom stworzenia opisanym w 1. rozdziale Księgi Rodzaju. Najpierw zostały stworzone fizyczne składniki wszechświata (Rdz 1,1), potem życie (Rdz 1,21), a w końcu duchowa natura człowieka (Rdz 1,27). Inne wielkie wydarzenia Tygodnia Stworzenia polegały na kształtowaniu, porządkowaniu i organizowaniu stworzonych istot w różne “rodzaje" ciał fizycznych i biologicznych (wzmiankę o tym możemy znaleźć w 1 Kor. 15,38-41). I podobnie Przekleństwo spadło na składniki fizyczne (Rdz 3,18), królestwo zwierząt (Rdz 3,14) i na rodzaj ludzki (Rdz 3,16.19), ponieważ te trzy elementy - fizyczny, biologiczny i duchowy - były składnikami bytu ludzkiego, a ludzie porzucili Boga.

Nadzieja
Klątwa Boża została wypowiedziana w takim samym porządku chronologicznym, w jakim popełniony był grzech - najpierw dotyczyła Szatana, potem Ewy, a w końcu Adama. Ale Adam i Ewa zostali poddani Przekleństwu “w nadziei" późniejszego wyzwolenia, odkupienia (Rzym. 8:20-21), zaś wyrok na Szatana był ostateczny i nieodwołalny. Pewnego dnia na świecie miał pojawić się Drugi Adam, poddany pokusom jak my (Hebr. 4,15), ale który pokona je wszystkie (Łuk. 4,1-12). Nadzieja, jaką mamy, polega na tym, że “jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni", a “jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć" (1 Kor. 15,22.26).

* * *

Zło, jakie obserwujemy w świecie, w tym pasożyty, nie są wynikiem Bożego stworzenia. To rezultat Upadku spowodowanego przez grzech pierwszych ludzi.


NAJNOWSZE ARTYKUŁY