SŁOMIANY OGIEŃ cz. 10

NAGIEGO CHRYSTUSA UKRZYŻOWANEGO SŁUGA

W latach trzydziestych i czterdziestych XVI wieku w Królestwie Polskim reformacja nie budziła jeszcze zbyt wielkiego zainteresowania. Więcej jej zwolenników było w Wielkim Księstwie Litewskim. Prawdopodobnie był to skutek działań Abrahama Kulwiecia.i Jednak niewielka grupa Polaków skłonnych do duchowych i intelektualnych poszukiwań rozumiała, że na zachodzie dzieje się coś niezwykle ważnego i trzeba się jakoś wobec tego określić. Swoimi decyzjami, po której stronie sporu jest słuszność, oddziaływali na wielu innych. Podjęcie tych decyzji zajmowało im niekiedy lata i musiało być procesem bardzo bolesnym. Warto wspomnieć o najwybitniejszym z nich

Ksiądz Jan Łaski, żeniąc się i porzucając religię katolicką, wywołał w kraju wielkie poruszenie, bo pochodził ze znanego rodu. Jego zmarły w 1531 roku stryj, również Jan i również katolicki kapłan, był jednym z największych mężów stanu w dziejach Polski. W 1501 roku Jan Łaski Starszy został sekretarzem króla Aleksandra Jagiellończyka, a w roku 1503 jego kanclerzem. Konstytucja sejmowa Nihil novi z 1505 roku, której uchwalenie uważa się za początek polskiej demokracji szlacheckiej, była jego dziełem. W roku 1506 ukazał się drukiem tak zwany Statut Łaskiego – spis wszystkich aktów prawnych obowiązujących w Królestwie Polskim. Był on fundamentem polskiego prawa aż do rozbiorów. W roku 1510 Jan Łaski został prymasem Polski i złożył urząd kanclerza. Nie przestał jednak angażować się w politykę. Nadal też dążył do poddania władzy państwowej kontroli prawa i ograniczenia wpływów magnaterii. Współtworzył szlachecki ruch egzekucji praw, który zapisał wiele pięknych kart w naszej historii. Co ciekawe, był przeciwny przywilejom duchowieństwa. Jego Statut pomija niektóre z nich. Uważał też, że powinno ono płacić podatki.ii

Reformacja była jednym z większych problemów, przed którymi stanął jako prymas. Uważał ją za wielkie zło i gorliwie starał się, by nie znalazła zwolenników wśród Polaków. Wprowadził cenzurę książek. Próbował też, choć bez powodzenia, stworzyć polską inkwizycję. Księża chyba nie garnęli się do tej służby.iii Być może pewną rolę odegrały tu doświadczenia zebrane w walce z polskim husytyzmem. Wynikało z nich, że w Polsce inkwizytorowi trudno odnieść sukces, a konflikt ze szlachcicem – heretykiem może mieć dla niego przykre konsekwencje.

Ród Łaskich był bogaty, choć za magnatów uznać ich nie można. Będąc ludźmi z głową na karku i mając reprezentanta na szczytach piramidy władzy, liczyli się w wyścigu po urzędy i zaszczyty. Ukoronowaniem kariery brata biskupa Jana, Jarosza, czyli jak dziś byśmy powiedzieli Jarosława, był urząd wojewody sieradzkiego. Jarosz Łaski wcześnie oddał swoich synów bratu na wychowanie. Wszyscy trzej zamieszkali w krakowskiej rezydencji prymasa. Uczyli się tam i nabierali obycia, a stryj do końca życia dbał o ich kariery.iv Wszyscy też studiowali we Włoszech. Potem każdy poszedł swoją drogą. Najstarszy, Hieronim, wybrał karierę polityka, Jan został duchownym, a najmłodszy Stanisław żołnierzem.v

Spośród trzech braci Jan był najsłabszy fizycznie. Odznaczał się też, zdaje się, rzadką szlachetnością. Świadczą o tym dobitnie słowa Erazma z Rotterdamu, u którego Jan Łaski Młodszy mieszkał przez kilka miesięcy. Ja starzec, stałem się lepszy w pożyciu z tym młodzieńcem; starzec nauczyłem się od młodzieńca, czego młodzieniec raczej winien się nauczyć ode mnie: trzeźwości, powściągliwości w mowie, prawości. Nawet przywódca polskiej kontrreformacji, kardynał Stanisław Hozjusz, który protestantów uważał za sługi diabła, wyrażał się o nim z uznaniem.vi Być może wybrał stan duchowny sam, być może zdecydował stryj – prymas, który z pewnością doceniał przymioty charakteru swojego bratanka, a także niepospolite zdolności umysłowe. Nietrudno się domyślić, że widział w nim przyszłego biskupa, a może nawet prymasa… Robił, co mógł, aby przygotować go do tych funkcji. Zabierał ze sobą w podróże zagraniczne, by poznał najważniejszych ludzi w Europie. Wysyłał też za granicę samego, żeby mógł studiować u najlepszych profesorów, i powierzał funkcje, które dawały dochody pozwalające sfinansować naukę.

Zobacz też:  Słomiany ogień cz. 5 - Hołd pruski

Historia Jan Łaskiego Starszego uczy, że często działania człowieka przynoszą skutki odwrotne do tych, których pragnął. Bardzo chciał „obronić” Polskę przed reformacją. Jednak w kilkadziesiąt lat po jego śmierci ruch egzekucji praw, który współtworzył, został opanowany przez polskich różnowierców i wykorzystany przez nich do zdobycia tolerancji wyznaniowej. Natomiast jego ukochany bratanek poświęcił życie krzewieniu kalwinizmu i wykorzystując to, czego nauczył się dzięki stryjowi, okazał się bardzo skuteczny.

Młody Jan Łaski, podróżując po Europie, nabywał wiedzy, uczył się języków. Poznał nie tylko humanistów z Erazmem z Rotterdamu na czele, lecz także wielu przywódców reformacji: Wilhelma Farela Johana Oecolampadiusa i Ulricha Zwinglego. Pod wpływem tego ostatniego zaczął zgłębiać Biblię.vii Nadal jednak uważał, że reformacja to zaraza.viii

Dzięki polityce ród Łaskich osiągnął świetność i przez nią ją stracił. Po śmierci Ludwika Jagiellończyka na Węgrzech wybuchła wojna domowa. Szlachta wybrała na króla Jana Zapolyę, a magnaci Ferdynanda Habsburga. Łascy stanęli po stronie Zapolyi. Hieronim Łaski starał się dla niego o pomoc turecką. Zapłacił za to Jan Łaski Starszy. Potępiony przez papieża za sprzyjanie islamowi zmarł ze zgryzoty. Później, poróżniwszy się z Zapolyą, bracia przeszli na stronę Habsburgów. Wyszli z tej awantury skompromitowani w kurii rzymskiej, skłóceni z dworem królewskim i zrujnowani finansowo.ix Od tej pory ksiądz Jan miał dużo czasu na studiowanie Pisma Świętego, do czego swego czasu namawiał go Zwingli, i jego stosunek do reformacji zwolna się zmieniał. W roku 1539 wyjechał z Polski.

Nie wiadomo, jak trafił do „Braci i Sióstr Wspólnego Życia”w Louvain. Ludzie ci, chcący żyć pobożnie, mieszkali wspólnie, razem pracowali, uczyli się, wspierali potrzebujących, modlili się, studiowali Biblię i zakładali rodziny. Wywarli na nim ogromne wrażenie. Takie wspólnoty powstawały w Niderlandach od XIV wieku. To dzięki nim idee reformacyjne znajdowały taki posłuch. Jan Łaski znalazł tam też żonę. Podobno nazywała się Małgorzata i była córką tkacza.x

Zawiadomił biskupa Łukasz Górkę, że porzuca religię katolicką. Ciężko mi było zaprawdę, przyznaję szczerze (…) porzucić ojczyznę najdroższą, przyjaciół najukochańszych, wreszcie wszystko, co mam; ciężko też było samemu się wprost narazić na niebezpieczeństwo nędzy i znoszenia krzywdy. Ale Bogu niech będą dzięki, że dał mi męstwo, żem to uczynił. Podpisał się: Jan Łaski, niegdyś wieloma tytułami znakomity, teraz nagiego Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego sługa.xi

Wezwany przez umierającego brata Hieronima wrócił do Polski w roku 1542 i zrobił coś, co pozostaje plamą na jego honorze. Złożył przysięgę oczyszczającą, w której zadeklarował pełne oddanie kościołowi rzymskiemu i wyparł się wszelkich związków z protestantyzmem. Co go do tego skłoniło? Bał się stosu? Uległ prośbom rodziny? Próbował jakiejś gry z polskimi biskupami, której celem było wprowadzenie kalwinizmu podstępem? Nie wiadomo. W każdy razie nie trwało to długo. Wyjechał znów na zachód, zrzekł się wszystkich godności i przypisanych do nich majątków. Zdobył rozgłos, zakładając „dziwne” kościoły, w których nie było szat liturgicznych i ozdób, a wszyscy wierni mieli być równi bez względu na pozycję społeczną i pochodzenie.xii Jest jedynym polskim protestantem, który zagranicznym historykom wydaje się godny uwagi. Do Polski wrócił na ostatnie kilka lat życia i niewiele w niej dokonał.

cdn. Piotr Setkowicz

i Wacław Urban, „Epizod reformacyjny”, KAW, Kraków 1988, str. 19.

iii Andrzej Wiencek (red), „Dzieje Kościoła w Polsce”, Wydawnictwo Szkolne PWN Warszawa – Bielsko Biała 2008, str.

iv Oskar Bartel, „Jan Łaski”, Wydawnictwo Neriton, Warszawa 1999, str.64.

v Oskar Bartel, op. cit., str.47 – 48.

vi Oskar Bartel, op. cit., str.87.

vii Oskar Bartel, op. cit., str.92.

viii Oskar Bartel, op. cit., str.99.

ix Oskar Bartel, op. cit., str101 – 110.

x Oskar Bartel, op. cit., str.121.

xi Oskar Bartel, op. cit., str.123.