Standardowym tematem tekstów kreacjonistycznych jest fakt, że nasza planeta jest subtelnie dopasowana do istnienia na niej życia. [1] Ale uczeni niekreacjonistyczni niechętnie ten temat podejmują. Są jednak wyjątki. W marcowym numerze popularnego czasopisma “The Scientist” ukazał się artykuł astrobiologa i geofizyka Davida Walthama, który argumentuje, że „Ziemia jest rzadkim, pięknym i niezwykle szczególnym miejscem – jest to jedna z najszczęśliwszych planet we Wszechświecie”. [2] Zwraca on uwagę, że „większość planet jest za gorąca lub za zimna; za mokra lub za sucha, za mała lub za wielka albo po prostu jest na sto innych powodów niezdatna do życia”. A nasza planeta jest „niemal doskonałym miejscem dla takiego życia, jakie znamy”.

Waltham był dyrektorem Wydziału Nauk o Ziemi w Royal Holloway College, który jest częścią Uniwersytetu Londyńskiego. Ostatnio wydał on książkę, której tytuł po przetłumaczeniu na język polski brzmi: “Szczęśliwa planeta. Dlaczego Ziemia jest wyjątkowa i co to znaczy dla życia we Wszechświecie”. [3] Przedstawił w niej w popularnej formie to, o czym wcześniej pisał w czasopismach naukowych. [4]

 

W artykule w “The Scientist” przedstawił trzy możliwe sposoby wyjaśniania tego, że natura naszej planety jest tak przyjazna dla życia:

“Po pierwsze, być może istnieje jakaś fundamentalna zasada, że procesy biogeochemiczne na planetach, na których istnieje życie, powodują stabilizację klimatu. Jeśli tak, to nie możemy być zdziwieni tym, że Ziemia jest odpowiednim miejscem dla życia, gdyż prawa fizykalne, chemiczne i biologiczne Wszechświata gwarantują zaistnienie wielu takich światów. A może jest tak, że życie nadzwyczajnie przystosowuje się do trwania w bardzo szerokim zakresie warunków? W takim przypadku ponownie nie powinniśmy się dziwić, że Ziemia posiada odpowiednie warunki dla życia, ponieważ w rzeczywistości to życie dopasowało się do warunków istniejących na Ziemi. W końcu może być tak, że planety odpowiednie dla istnienia na nich złożonych organizmów występują tylko rzadko i wyłącznie przypadkowo.”

 

Sam Waltham opowiada się za tym ostatnim wyjaśnieniem. Jego zdaniem, gdy wyjaśniamy, dlaczego na Ziemi istnieje życie, należy odwołać się do „szczęśliwego trafu”. Ale ten szczęśliwy traf nie odnosi się do inteligentnego projektu:
“Inteligentni obserwatorzy mogą się pojawić tylko na takich planetach, na których panują warunki umożliwiające funkcjonowanie złożonego życia, nawet jeśli znalezienie tak niezwykłego świata wymaga przebadania miliarda galaktyk.”

 

Inaczej mówiąc, gdyby na Ziemi panowały odmienne warunki, to nie moglibyśmy tego widzieć, bo by nas nie było. Musimy żyć na planecie zdolnej do podtrzymania życia. Ale czy to tłumaczy niewiarygodne subtelne dopasowanie do życia naszej planety? Poniższy przykład pokaże, dlaczego tego nie tłumaczy.

 

Wyobraźmy sobie, że mamy być rozstrzelani przez pięcioosobowy pluton egzekucyjny. Słyszymy komendy sierżanta „Cel, pal” i salwę karabinową. Ale nadal stoimy, serce nam bije, płuca szybko oddychają – jesteśmy żywi. Mówimy sobie: „Strzelcy musieli chybić, ponieważ gdyby nie chybili, to by mnie nie było i bym o tym nie myślał”. Pewnie to prawda, ale czy to wyjaśnia, dlaczego żołnierze chybili? I podobnie spostrzeżenie, że żyjemy na Ziemi, nie wyjaśnia w najmniejszym stopniu, dlaczego żyjemy na Ziemi.

Zobacz też:  DLACZEGO WIDZIMY ODLEGŁE GWIAZDY?

 

Obserwacja, że mamy duże szczęście, nie rozstrzyga sprawy „przypadek (ewentualnie przypadek + prawo) czy projekt?” Czasami mamy do czynienia z wyraźnie „szczęśliwymi” wydarzeniami, które nie wymagają projektu, bo wystarczy odwołać się do probabilistyki. Ale niekiedy zdarzenia są tak bardzo nieprawdopodobne, że możemy mieć wątpliwości, czy wystarczy mówić o przypadku. Czy przeżycie egzekucji to wynik przypadku, czy projektu? Rozwiązując ten problem, możemy odwołać się do liczb. Wytrenowany strzelec chybia z takiej odległości do celu tylko raz na tysiąc strzałów. Prawdopodobieństwo, że chybi, wynosi więc 1/1000. Ale wówczas prawdopodobieństwo, że pięciu żołnierzy z plutonu egzekucyjnego jednocześnie chybi, wynosi 1/000 000 000 000 000, czyli jeden na biliard razy.

 

Ponieważ na Ziemi nie żyje biliard ludzi i nie dokonano biliarda egzekucji, dochodzimy do wniosku, że odwoływanie się do przypadku nie jest dobrym wyjaśnieniem, dlaczego przeżyliśmy egzekucję. Wiarygodnym wyjaśnieniem jest natomiast to, że strzelcy chybili celowo – czyli, że mamy do czynienia z projektem.

 

Możemy przeprowadzić podobne obliczenia dotyczące przyjaznej dla życia natury naszej planety. I wynik będzie ten sam.

 

m.cuber@wp.pl
http://creationism.org.pl/Members/mcuberbiller

 

(Casey Luskin, “University of London Astrobiologist: Earth is Lucky and Almost the Perfect Place for Life”, Evolution News and Views April 2, 2014,http://tiny.pl/qndr4;
Kate Ravilious, “Earthwatch: it’s a wonderful world”, The Guardian Friday 31 January 2014, http://tiny.pl/qnbbw;
David Waltham, “Alone in the Cosmos”, The Chronicle of Higher Education April 7, 2014, http://tiny.pl/qnbbc)
 
Przypisy:
[1] Przykład: Jerry Bergman, „Ziemia – wyjątkowa w całym Wszechświecie”, w: Mieczysław Pajewski, “Stworzenie czy ewolucja?”, Wydawnictwo „Duch Czasów”, Bielsko-Biała 1992, s. 191-196.
[2] David Waltham, „Is Earth Special? Reconsidering the uniqueness of life on our planet”, The Scientist, March 1, 2014, http://tiny.pl/qnbv1.
[3] David Waltham, “Lucky Planet. Why Earth is Exceptional – and What That Means for Life in the Universe”, Basic Books, 2014.
[4] „On the Absence of Solar-Evolution Driven Warming through the Phanerozoic”, Terra Nova 2014, http://tiny.pl/qnbzm; “Our Large Moon Does Not Stabilize Earth’s Axis”, EPSC Abstracts 2013, vol. 8, EPSC2013-37, http://tiny.pl/qnbzc; “Anthropic selection and the habitability of planets orbiting M and K dwarfs”, Icarus 2011, vol. 215, s. 518-521, http://tiny.pl/qnbz5; “Testing Anthropic Selection: A Climate Change Example”, Astrobiology 2011, vol. 11, s. 105-114, http://tiny.pl/qnbz1; “The large-moon hypothesis:  Can it be tested?”,  International Journal of Astrobiology 2006, vol. 5, s. 327-331, http://tiny.pl/qnbz8; “Anthropic Selection for the Moon’s Mass”, Astrobiology 2004, vol. 4, s. 460-468, http://tiny.pl/qnbzs.
 

idź Pod Prąd, październik 2014