Dowód dla niewierzących

Bóg doskonale zdaje sobie sprawę z trudności człowieka z zaufaniem Mu. Prawie komicznym przykładem są historie Gedeona czy Hiskiasza:

Sędz. 6:36-40

36. Wtedy rzekł Gedeon do Boga: Jeżeli wybawisz moją ręką Izraela, jak obiecałeś,
37. To ja rozłożę runo wełny na klepisku; jeżeli rosa będzie tylko na runie a cała ziemia wokoło pozostanie sucha, to będę wiedział, że wybawisz moją ręką Izraela, jak obiecałeś.
38. I tak się stało. Gdy bowiem wstał nazajutrz i ścisnął runo, wygniótł z runa tyle rosy, że czasza była pełna wody.
39. Lecz Gedeon rzekł jeszcze do Boga: Niech nie zapłonie gniew twój na mnie, że jeszcze raz się odezwę; niech jeszcze raz wypróbuję to na runie: niech tylko runo pozostanie suche, a na całej ziemi wokoło będzie rosa.
40. I uczynił tak Bóg tej nocy. Tylko runo było suche, a na całej ziemi wokoło była rosa.

2 Król. 20:8-11

8. Hiskiasz zaś zapytał Izajasza: Jaki jest znak tego, że Pan mnie uleczy i ja wstąpię trzeciego dnia do świątyni Pana?
9. A Izajasz odpowiedział: Taki będzie dla ciebie znak od Pana, że spełni Pan słowo, które wypowiedział: Czy cień ma posunąć się o dziesięć stopni, czy ma się cofnąć o dziesięć stopni?
10. Hiskiasz odpowiedział: To łatwe dla cienia posunąć się o dziesięć stopni; nie, niech raczej cień cofnie się wstecz o dziesięć stopni.
11. Zawołał tedy prorok Izajasz do Pana i ten sprawił, że cień cofnął się o dziesięć stopni wstecz na schodach Achaza, z których już zeszedł.

Bóg zna nasze ograniczenia i wychodzi im naprzeciw – pod jednym wszakże warunkiem:

Bliski jest Pan wszystkim, którzy go wzywają, Wszystkim, którzy, go wzywają szczerze. Ps. 145:18

Jeśli szczerze szukasz Boga, to z pewnością dostaniesz od Niego dostateczny materiał dowodowy, o Jego istnieniu. Pewna jego część jest powszechnie dostępna:

Świadomość wieczności

Jednym z naczelnych haseł propagandowych sowieckiego komunizmu było „Lenin wiecznie Żywy!”. Czy zastanawiałeś się, dlaczego materialiści wierzący tylko w tu i teraz mają tak daleki horyzont czasowy w swoich planach? Odpowiedź znajduje się w Księdze Kaznodziei:

Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca; Kazn. 3:11

Świadectwo przyrody

Ateistyczni bojownicy przyznają, że teoria samoistnego powstania świata i życia (w uproszczeniu teoria ewolucji) jest ich najskuteczniejsza bronią w walce z religią. Nic dziwnego, że współczesna nauka broni „jak niepodległości” swoich materialistycznych założeń. Aprori odrzuca wszelką myśl o Bogu, arbitralnie oceniając, że odwoływanie się do Boga jest „nienaukowe”. Tymczasem:

… to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi. Rzym. 1:19-22

Znak Jonasza

Bóg dał go jako wyzwanie nawet tym, którzy aktualnie mają wobec Niego złe zamiary:

Wtedy odpowiedzieli mu niektórzy z uczonych w Piśmie faryzeuszów, mówiąc: Nauczycielu, chcemy widzieć od ciebie znak. A On odpowiadając, rzekł im: Pokolenie złe i cudzołożne znaku żąda, ale nie otrzyma innego znaku jak tylko znak Jonasza proroka. Albowiem jak Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Człowieczy będzie w łonie ziemi trzy dni i trzy noce. Mat. 12:38-40

Zobacz też:  TRATOWISKO

Apostoł Paweł wypowiedział się o tym znaku, jako o czymś ostatecznie rozstrzygającym w sprawie wiarygodności chrześcijaństwa:

A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara; wówczas też byliśmy fałszywymi świadkami Bożymi, 1 Kor. 15:14-15

Istnieje więc prosty sposób obalenia/potwierdzenia autentyczności chrześcijańskiego przesłania – wystarczy zająć się sprawą zmartwychwstania Jezusa. Takie wyzwanie mogę zaproponować każdemu uczciwemu ateiście – zbadaj materiał dowodowy na temat tego, co prawie dwa tysiące lat temu zdarzyło się w okolicach Jerozolimy i co do dziś tak silnie oddziaływuje na ludzi (napisz do nas, a wyślemy Ci bezpłatny PDF książki na ten temat). Wykaż, że wskazuje on na mit czy spisek, ale jeśli tego nie potrafisz, przestań twierdzić, że Boga nie ma i zacznij na poważnie zastanawiać się, jak Go znaleźć.

Oprócz świadectw ogólnie dostępnych, Bóg może dać Ci dodatkową pomoc – jeśli szukasz go szczerze. Przykładem tego jest Tomasz, który bardzo jasno postawił Bogu warunki:

Powiedzieli mu tedy inni uczniowie: Widzieliśmy Pana. On zaś im rzekł: Jeśli nie ujrzę na rękach jego znaku gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę. Jan. 20:25

By już za kilka dni kornie deklarować:

Pan mój i Bóg mój. Jan. 20:28

Podobna przygodę miał ap. Paweł, zanim został uczniem Jezusa:

A Saul, dysząc jeszcze groźbą i chęcią mordu przeciwko uczniom Pańskim, przyszedł do arcykapłana i prosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł, jeśliby znalazł jakich zwolenników drogi Pańskiej, zarówno mężczyzn jak i kobiety, uwięzić ich i przyprowadzić do Jerozolimy. I stało się w czasie drogi, że gdy się zbliżał do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba, a gdy padł na ziemię, usłyszał głos mówiący do niego: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz? I rzekł; Kto jesteś, Panie? A On: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz; Dz. Ap. 9:1-5

Widać, że niektórych z nas Bóg musi dosłownie „przeczołgać” zanim zmądrzejemy. Warto jednak zanim się to stanie, spróbować czegoś innego.

Za czasów, gdy moją ulubioną piosenką była Międzynarodówka, doszedłem do bardzo bolesnego odkrycia, że z tym powszechnym braterstwem i szczęściem to jakiś kit. Tak naprawdę człowiek jest samotny. Nawet bardzo. Z tym odkryciem ciężko się żyło. Nawet bardzo… Pomyślałem wtedy w desperacji, że co mi szkodzi spróbować. Jeśli Go nie ma to nic nie stracę, ale może… „Boże, jeżeli jesteś, spraw bym znalazł bratnią duszę” – po raz pierwszy skierowałem do „niewiadomoczyisteniejącego” Boga szczerą prośbę. Nie minęło kilka miesięcy, a miałem wtedy ok. 17 lat, znalazłem moją obecną Żonę i miałem subiektywny dowód, że jednak Ktoś słucha. To uruchomiło ciąg zdarzeń, który doprowadził mnie do decyzji, która z dawnego ateisty uczyniła mnie gorliwym uczniem Jezusa (więcej na ten temat znajdziesz na stronie Kościoła Nowego Przymierza w Lublinie – knp.lublin.pl – w dziale „Świadectwa zmienionego życia”).

Paweł Chojecki