Nowa akcja hasztagowa IPP TV #NieDajeOwsiakowi ani grosza!

0
784
#NieDajeOwsiakowi

Ruszamy z nową akcją hasztagową w mediach społecznościowych #NieDajeOwsiakowi. Pan Jurek poszerzył swoją działalność o pro-chiński lobbing. Zapraszamy do zapoznania się z komentarzem Mariana Kowalskiego i Pawła Chojeckiego.

Paweł Chojecki: Pan Owsiak i cała jego ekipa fundnęli sobie wycieczkę do Chin, aby zbierać na Wielką Orkiestrę Świątecznej pomocy i zebrali jakieś 20 tys. To nawet na bagaż im nie starczyło… Wyjazd chyba się nie zbilansował… To jest robienie ludzi w konia. Ale myślę, i tu pani Hania Shen ten ślad podaje, że ma to związek z legendowaniem. Tak jak Owsiak został tu zalegendowany przez odpowiednich towarzyszy, tak teraz on pomaga ocieplać wizerunek Chin, że właśnie komuniści chińscy wspierają polskie dzieci itd. To jest taka legenda o sierotce Marysi, tylko, że oni zabijają własne dzieci m. in. przymusowa aborcja, dlatego maja nadprodukcje mężczyzn (200 milionową), i o tym wielokrotnie mówiliśmy.

Teraz chcę połączyć te dwa wątki, wątek pana Owsiaka i pana Pospieszalskiego. Dlaczego tak nagle pan Pospieszalski jest zwolennikiem tej opcji chińskiej dla Polski? Otóż okazuje się, że w tej fundacji, w której dawno, dawno temu (Towarzystwo Przyjaciół Chińskich Ręczników) akurat żona pana Pospieszalskiego razem z towarzystwem od Owsiaka razem się bawiła tymi chińskim ręcznikami. To jest zadanie dla dziennikarzy śledczych, ale tych prawdziwych…

Marian Kowalski: Pan Owsiak zdobył ważną pozycję w Rzeczpospolitej, niekwestionowanego przedstawiciela takiej alternatywnej sceny rockandrollowej. Taki człowiek z ludu od muzykowania. On miał swoje programy w Trójce, programy w Telewizji publicznej o charakterze muzycznym, ale jednocześnie wpuszczał agitatorów politycznych, którzy młodym ludziom sugerowali, jakie mają mieć poglądy polityczne. To było przesuwanie na lewo elektoratu rockandrollowego. I tutaj pan Owsiak był monopolistą, ten jego monopol zaczął się zaraz po stanie wojennym, już w połowie lat 80. w rozgłośni harcerskiej, gdzie była lista przebojów. To była jedyna stacja, w której można było posłuchać muzyki z Jarocina, takiej podziemnej, garażowej. Młodzi ludzie w tym się zasłuchiwali, bo nie było innej możliwości. I pan Owsiak razem z Walterem Chełstowskim, razem ze swoim sprawnym menedżerem, później politykiem Unii Demokratycznej przejęli festiwal w Jarocinie, który był wówczas jeszcze niezależny, o wydźwięku mocno antyrządowym i antykomunistycznym, bo tam jechały te punkowe ekipy, które przy spotkaniu z panem milicjantem za sam wygląd, mogły mieć rozmaite nieprzyjemności, z pozbawieniem życia włącznie, to tak wyglądało. Nie mówmy ludziom, że to było tak jak teraz, że można sobie włosy utlenić na bordowo i nikogo to nie obchodzi. Wówczas za kolczyk w nosie można było dostać „wpierdol” i na kolegium jeszcze występować. Owsiak festiwal Jarociński, festiwal buntu, niekontrolowany, spontaniczny krok po kroku zaczął przejmować. Dochodziło tam do rożnych prowokacji, gdzie rzekomo jacyś skinheadzi udający ochroniarzy pobili punkowców. Miało miejsce wykreowanie takiego sporu skinheadzi – punki…

– Dziel i rządź…

Owsiak nadal gra w to samo

Marian Kowalski: Telewizja to pokazała, i nagle okazało się, ze Jarocin jest „niebezpieczny. Potem przez parę lat nic się nie działo. Następnie zbudowano Woodstock. Depozytariuszem Woodstocku jest wyłącznie pan Owsiak, połączył to oczywiście ze zbiórką pieniędzy. Skręcił mocno na lewo, zapraszał Komorowskiego, Wałęsę, prezydenta Niemiec, promował hasło „stop nacjonalizmowi”, rozkładał namioty jakiś zlewaczałych duchownych, i gejowskie, i Hare Kriszna, dla każdego coś dobrego. I to jest pan Owsiak.

Pan Owsiak by takim Wałęsą dla młodych, jego kariera była dalszą konsekwencją. Rzucał takie hasła, zamiast jak niektórzy: „a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści” – „ćwierć mrówki”, „towarzystwo przyjaciół chińskich ręczników” i absolutne „pierdolamento”, to były takie puste slogany. Chodziło, o to żeby młodzież przestała politykować, buntować się przeciwko władzy komunistycznej. Żeby potem, już po rzekomym obaleniu komunizmu miała odpowiedni przygotowanie ideologiczne i wiedziała komu dawać pieniądze, na jakie manifestacje chodzić, a na jakie nie. Krótko mówiąc pan Owsiak jest takim przedłużeniem działalności władzy ludowej po śmierci Jaruzelskiego i Kiszczaka, który nadal pełni swoja misję i jest umundurowany wprawdzie trochę inaczej, ale umundurowany całe życie.

Paweł Chojecki: Można podsumować, że Owsiak wyznacza trendy polityki tych prawdziwych środowisk, które rządzą Polską, czyli komunistycznych i on przygotowuje polską młodzież na te zmiany. Jeśli teraz jedzie do Chin, to jest to kolejna obróbka przed oddaniem Polski w jasyr tym mongołom, komunistycznej dziczy ze Wschodu.

I przypomnę tylko, ze prezydent Duda, dokładnie w tym samym duchu, na tym samym odcinku pracuje. Wchodząc w ruskie buty Komorowskiego od razu podreptał do Chin i od razu, w pierwszych miesiącach swego urzędowania opowiedział się po stronie Owsiaka dając mu swoje narty na licytację. Zobaczcie jak to wszystko się pięknie plecie…

Zobacz też:  Oficjalne profile Ruchu 11 Listopada na Facebook i Twitter