“Tajwan jest niepodległym państwem!” – powiedział w wywiadzie dla Telewizji Idź Pod Prąd członek Izby Reprezentantów stanu Waszyngton, Matthew Shea z Partii Republikańskiej.

Paweł Chojecki: Chcielibyśmy teraz przenieść punkt koncentracji na Azję. Oto w październiku 130 tysięcy Tajwańczyków wzięło udział w demonstracji w stolicy kraju, Tajpej. Ludzie ci demonstrowali z banerami „Say Yes to Taiwan, Say No to China”.
W naszym czasopiśmie, „Idź Pod Prąd”, można zobaczyć informację dotyczącą tej akcji, która to akcja stała się bardzo popularna w mediach społecznościowych.

Eunika Chojecka: Sam prezydent i premier Tajwanu podziękowali nam za tę akcję.

P. Ch.: Jakie jest pańskie stanowisko w sprawie niepodległości Tajwanu?

Matthew Shea: Tajwan jest rzeczywiście niepodległym państwem. Tak też powinien być traktowany. Wiem, że są ludzie, którzy mówią o Tajwanie jako o części Chin. Tymczasem Tajwan działa niezależnie od kilku dekad. Niepokoi mnie też retoryka chińskiej armii o przejmowaniu Morza Południowochińskiego wraz z lądami i państwami tam się znajdującymi. Jako państwa, które szanują suwerenność narodów, powinniśmy szanować niepodległość wszystkich narodów. Nie znaczy to, że państwa mają prawo do ekspansji kosztem innych państw. Doszlibyśmy wtedy do sytuacji takiej, jak przed samą II Wojną Światową. Miała wtedy miejsce ekspansja Japonii, która doprowadziła do strasznych ofiar w ludziach. Mam nadzieję, że Chiny przemyślą retorykę niektórych swoich przedstawicieli. Osobiście uważam, że handel z państwami innymi niż Chiny jest rzeczą pożądaną. Zbyt silne powiązania handlowe lub zależność od jednego kraju raczej zawsze kończą się źle, czy to dla Stanów Zjednoczonych, czy też innego kraju na świecie. Rozszerzajmy więc nasze kontakty handlowe jak tylko możemy. Wiem, że mieliśmy silne kontakty handlowe z Tajwanem  w przeszłości, i mam nadzieję, że tak będzie dalej pod administracją Prezydenta Trumpa.

Zobacz też:  Orban-Kaczyński – węgierski komentarz po spotkaniu

E. Ch.: Nas martwią własny rząd i ambasada, które wspierają politykę jednych Chin i są przeciwko niepodległości Tajwanu. Wiedzą oni o naszych działaniach i odżegnują się od naszej akcji „Say Yes to Taiwan”. Promujemy więc tę akcję i prosimy każdego, kto chciałby do nas w niej dołączyć, aby promował ją z nami. „Say Yes to Taiwan, Say No to China”.

P. Ch.: Rząd polski powołał się na umowę zawartą w 1949 roku pomiędzy przywódcą polskich komunistów Bierutem i szefem chińskich komunistów, Mao Tse Tungiem. Polski rząd stwierdził tym samym, że ta umowa wciąż obowiązuje. To wielki wstyd dla polskiego rządu.

M. Sh.: Do tej sprawy podszedłbym w sposób, który stosuję od dawna. Na całym świecie powinna istnieć wolność wyznania. Szczególnie jest ona potrzebna prześladowanym chrześcijanom. Należę do organizacji „Ratujmy Prześladowanych Chrześcijan” i wiem, że ludzie bywają zdumieni, kiedy słyszą, że chrześcijanie są obecnie na świecie prześladowani. A są prześladowani w Chinach, na Bliskim Wschodzie i na całym świecie. Postawiłbym pytanie, czy chrześcijanie byli prześladowani przez Czang Kaj-szeka na Taiwanie, czy też w Chinach, na kontynencie. Musimy więc wspierać państwa realizujące wolność wyznania. Uznawanie wolności wyznania musi być elementem każdego naszego działania politycznego, również tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Wolność w sferze religii jest u nas coraz mniejsza. Tak dzieje się zresztą na całym świecie. Jako chrześcijanin pragnę wolności dla chrześcijan na całym świecie. Uważam, że tajwańscy chrześcijanie mają w tej chwili takiej wolności więcej.

E. Ch.: Zgadza się. Dlatego też mówimy o tym w naszej chrześcijańskiej telewizji.

* * * * *

Już niebawem cały wywiad z Rep. Matthew Shea w idź Pod Prąd TV.