W bardzo obszernym wywiadzie dla Chabad.info w sierpniu 2015 r. Joram Ginsburg, czołowy architekt zespołu pracującego nad „Built Jerusalem” „ירושלים הבנויה”, dzieli się szczegółami na temat planów zaprojektowania nowej metropolii w Jerozolimie. Częścią tych planów jest uczynienie z miasta Aszdod największego centrum handlu na Bliskim Wschodzie, a z Jerozolimy religijnego centrum świata o wielkości Nowego Jorku, zamieszkałego przez 10 milionów ludzi. W samym sercu tego wszystkiego oczywiście stanie Świątynia.

Tekst jest omówieniem artykułu rabina Nutika, jaki ukazał się na portalu Chabad.info.

Joram Ginsburg jest bardzo znanym izraelskim architektem, który studiował i wyspecjalizował się w architekturze we Florencji. Obecnie jest starszym wykładowcą na Uniwersytecie w Ariel. Joram jest „świeckim” Żydem, uważnym i racjonalnym mężczyzną, a także człowiekiem głębokiej myśli. Uważa się za wierzącego należącego do grupy „transparentnych jarmułek”.

Joram dorastał w szkole niereligijnej, ale podczas lekcji religii odnalazł miłość do Boga Izraela i Tory: „Od tamtego czasu postrzegam moje życie jako misję i globalny obowiązek. Dlatego, kiedy (Yehuda Etzion i jego zwolennicy) poprosili mnie, abym służył jako architekt odpowiedzialny za ponowne planowanie Jerozolimy, mojego rodzinnego miasta, widziałem w tym wspaniałe prowadzenie Boga: czułem, że czekałem na to wezwanie przez całe moje życie”.

fot. Joram Ginsburg na konferencji ribonut.co.il poświęconej ruchowi suwerennemu, grudzień 2017 r.

Joram i jego zespół od 14 lat pracują nad tajnym projektem “Built Jerusalem”. Z dala od oczu opinii publicznej i mediów, praktycznie w całkowitej tajemnicy. Joram mówi, że główna część planu, jaką ma, określona jest jako „tajna” i że nie może się nią z nami podzielić; wciąż nie ma zgody, by ją ujawniać (na razie).

Istnieją różne grupy i organizacje w Izraelu, które popierają pomysł budowy trzeciej świątyni. Niektórzy (np. Yehuda Glick) szukają sposobów na kompromis z Arabami i Palestyńczykami oraz liberalnych i ekumenicznych rozwiązań. Inni (jak Joram Ginsburg, Yehuda Etzion i jego współpracownicy) mają wizję jednego narodu żydowskiego w Izraelu, który sprawuje władzę nad całym terytorium kraju, w którym Arabowie będą równymi obywatelami, jeśli złożą przysięgę wierności państwu Izrael, a nawet podejmą Giyur (nawrócenie na Judaizm).

Większość Izraelczyków, w tym większość znajomych Jorama, na prośbę o komentarz na temat projektu odpowiada, że to „ambitny pomysł” albo że to „mrzonki oderwane od rzeczywistości”. Ale kiedy spytać ich, jak zareagowaliby, gdyby świątynia była odbudowana jutro, to nawet najbardziej sceptycznie nastawieni odpowiadają pozytywnie i z entuzjazmem.

Fot. Parada równości w Tel-Avivie.

“Zdecydowana większość Izraelczyków przyjęła nowoczesny styl życia – przyjemności i indywidualizmu – pozbawiony wszelkiej treści i prawdziwej nadziei. Ten stan świadomości można porównać do bezkształtnego ciasta. Bez kompasu i źródła autorytetu, czyli Boga Izraela i Tory, lądujemy w stanie beznadziei, w którym tracimy właściwy kierunek.

Dlatego właśnie dołączyłem do tego projektu, którego celem jest przedstawienie w teraźniejszości obrazu przyszłości  Built Jerusalem, a tym samym przywrócenie ducha i nadziei całemu społeczeństwu izraelskiemu” – mówi Joram

Rabbi Notik (Chabad.info): Jak doszedłeś do wniosku, że nadzieja przyjdzie wraz ze Świątynią?

Joram Ginsburg: Dziś większość narodu straciła swój kierunek, nie mają fundamentu w życiu. Sama Jerozolima jest tego świadectwem – zbudowana jest bez jasnego planu lub hierarchii, bez punktu odniesienia i przez to bez tożsamości i charakteru. Wszystkie te rzeczy zmuszają nas do zrozumienia, że naród potrzebuje kierunku.

fot. Kopuła na Skale w Jerozolimie

Miasto rozwinie się do gigantycznych rozmiarów, których świat jeszcze nie widział. Przyszła Jerozolima ma być „stolicą świata”. Zwiększy ona swój rozmiar 8-krotnie i będzie rozciągać się na obszarze 1000 km2. Połączone będą Bet Szemesz, Ma’ale Adummim, Gusz Ecjon, Ramallah i Beit Lehem. Dla porównania Jerozolima obejmuje obecnie obszar tylko 125 km2.

Ginsburg przyszłą Jerozolimę widzi jako zbliżoną do wymiarów dzisiejszego Nowego Jorku, jako miasto, na którego obszarze zamieszkuje 5 milionów mieszkańców (jak w dzisiejszej Moskwie). Zostanie zbudowana 120-kilometrowa autostrada o nazwie Ścieżka Land Moriah biegnąca wzdłuż granic miasta. Jej długość ma być dwukrotnie większa od odległości z Tel Awiwu do Jerozolimy.

Fot. Nowy plan “Built Jerusalem”

10 milionów będzie stać i patrzeć

Uwaga Ginsburga w większości skierowana jest na Butterfly Boulevard, który uważa za centrum planu: „Bulwar otaczający świątynię. Od pałacu komisarza, przez górę Syjon i plac Safra do granicy z Me’a Sze’arim, Ma’ale HaZeitim i Górą Oliwną o łącznej powierzchni 8 km2”. Ten teren będzie podlegać Komitetowi Władzy Świątynnej, który będzie działał równolegle do władz Gminy Jerozolima i będzie odpowiedzialny za wszystko, co ma miejsce w Butterfly Boulevard.

Fot. Butterfly Boulevard z nową Świątynią w samym środku.

„Świątynia będzie usytuowana w nieco niższym miejscu niż sąsiednie wzgórza… Zasadniczo świątynia znajduje się w pewnego rodzaju naturalnym amfiteatrze”. „Na całym świecie bardzo trudno jest znaleźć miejsce, w którym jedno wzgórze jest otoczone innymi, wyższymi wzgórzami, które są w tej samej odległości od środkowego wzgórza. To tworzy naturalny amfiteatr. Jedyne miejsce, które tak wygląda, to Mount Shiloh w Jerozolimie. Sam bulwar i ogromne wzgórza wokół niego pozwoliłyby 10 milionom ludzi na obserwowanie tego, co dzieje się na zewnątrz świątyni: ofiary kapłanów i towarzyszące im występy muzyczne.

Trzecia świątynia będzie znacznie wyższa niż druga świątynia. Wszystkie wejścia do miasta i jego ulice są zaprojektowane w taki sposób, aby łączyć się z trzema dużymi rozgałęzieniami – tak jak w Rzymie – prowadzącymi do Butterfly Boulevard i stamtąd prosto do Świątyni. Wszystko to zaprojektowane jest w celu scentralizowania Jerozolimy i poprowadzenia wszystkich, którzy znajdują się w jej pobliżu, w kierunku centrum miasta – Świątyni”.

Fot. Mapa infrastruktury drogowej w Rzymie

Raj na ziemi

„Często w Torze pojawia się stwierdzenie, że Jerozolima jest światłem dla narodów. My chcemy, żeby Jerozolima tym właśnie była. Miastem, które przyjmie każdego przybysza.” Ginsburg widzi w niej idealne miasto, doskonale łączące naturę i technologię, świętość i duchową inspirację, które łączą się w tym wszystkim.

„Pięć milionów ludzi będzie mogło znaleźć miejsce do spania w Jerozolimie, w której stale zamieszkiwać będzie pięć milionów osób. W każdym miejscu, do którego pójdziesz, będziesz czuł się jak w domu. Wszędzie znajdziesz miejsce, by skryć się przed słońcem, znajdziesz ławkę do odpoczynku, wodę pitną, drzewa owocowe, naturalne świeże powietrze i to wszystko za darmo. Lokalne prawo w tym pomoże i zapewni ogromne dotacje finansowe każdemu obywatelowi Jerozolimy, który zbuduje dodatkowe pokoje gościnne.”

„To uczucie, którym przesiąknie przyszła Jerozolima, będzie przypominało zbiorowy salon, w którym wszyscy będą za niego odpowiedzialni, wszyscy przyczynią się do dobrobytu i utrzymania miasta.”

„Każda osoba, która zbliży się do okolic Jerozolimy, odczuje atmosferę świętości. To bogactwo i pełnia sprawią, że instynktownie poczujesz potrzebę zrobienia czegoś dla drugiego człowieka – i to jest właśnie świętość”.

„Musimy więc dołożyć starań, by świętość i duchowość miały materialny wyraz w postaci maksymalnego komfortu i obfitości. By każdy, kto przyjedzie do Jerozolimy i poczuje całe to materialne dobro, był pod jej silnym wpływem i w swojej świadomości ta osoba odczuje szczególną Bożą świętość Jerozolimy, właśnie z powodu tego miejsca, miejsca zamieszkania Boga – Świątyni.”

fot. Plany architektoniczne dla Aszdod – „Morskiej Jerozolimy”

Aszdod – Morska Jerozolima

Elementy projektu „Built Jerusalem” obejmują plany miasta Aszdod, które zostanie przemianowane na „Morską Jerozolimę” „ירושלים הימית”.

Aszdod zostanie przyłączone do Jerozolimy i zapewni jej dostęp do morza. „Morska Jerozolima” posłuży jako centrum biznesowe Jerozolimy („ponieważ chcemy oddzielić to, co święte, od tego, co światowe”). Będzie giełda, przestrzenie biurowe, podziemny pociąg łączący dwa miasta, a także Jerozolimę z wszystkimi niezwiązanymi z religią sprawami, których nie chcemy w świętym mieście. Coś jak Manhattan.

„Wybraliśmy Aszdod, ponieważ port tam jest znacznie większy niż ten w Tel Awiwie. Powstanie tam ogromne międzynarodowe lotnisko, linia brzegowa będzie częściowo wysuszona i poszerzona, zbudowane będzie ogromne centrum handlowo-bankowe, największe na całym Bliskim Wschodzie. Szybka kolej połączy oba miasta, a podróż w jedną stronę będzie trwać do 10 minut.”

* Tytuł tego artykułu w polskim tłumaczeniu to: „Izrael Lapidot, dom Mesjasza – wywiad z architektem trzeciej świątyni”.

współpraca: Hanna Jazgarska, Olga i Małgorzata Gazda