Strona główna Wideo Kowalski i Chojecki (Live)

Kowalski i Chojecki (Live)

Kowalski & Chojecki na żywo, 12.06.2017

Kowalski & Chojecki ODPOWIADAJ? 12.06.2017

Polacy świętują pamięć o Żołnierzach Niezłomnych Kowalski & Chojecki 01.03.2017

Dziś 1 marca - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, upamiętniający żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia w Polsce. Jeszcze do niedawna niewiele mówiło się w Polsce o tych bohaterach. Z inicjatywy prezydentaLecha Kaczyńskiego w 2011 roku dzień 1 marca ustanowiono świętem państwowym. Kiedy Marian Kowalski i Paweł Chojecki dowiedzieli się o Żołnierzach Wyklętych?

– Termin „Żołnierze Wyklęci” jest oficjalnym określeniem, które funkcjonuje od kilku lat. Ja dowiedziałem się o tym, że wojna się nie skończyła tu na Lubelszczyźnie w 1944 r. od mojego ojca, który krótko po wejściu wojsk sowieckich na Lubelszczyznę został aresztowany i przesiedział kilka tygodni w lubelskim areszcie UB. Upiekło mu się, był partyzantem Batalionów Chłopskich. W zasadzie długo miałem wrażenie, że cała sprawa z tą partyzantką antyrosyjską, antysowiecką będzie zapomniana. Co prawda na początku lat 90-tych w Lublinie środowisko Zaporczyków było dosyć aktywne, ale fundamentem naszej wiedzy była pamięć rodzinna. Władze państwowe nie prowadziły żadnej polityki mającej na celu odkrycie tajemnic sprzed lat. Dopiero młodsze pokolenie w ostatnich latach zaczęło odkrywać te zapomniane karty historii  – powiedział Marian Kowalski.

– Moją pamięć mógłbym podzielić na trzy okresy – mówił pastor Paweł Chojecki. – Pierwszy okres to ten, w którym chodziłem do szkoły, czyli wczesne lata 70-te. W czasach gomułkowskich sprawa żołnierzy, którzy wzniecili powstanie przeciwko Rosji, była żywa, tylko żywa inaczej. Wtedy cały aparat propagandy był skierowany na narrację, którą zresztą ostatnio przedstawił pan Kukiz. W polskich filmach z tamtego czasu przedstawiano Żołnierzy Wyklętych jako złych i odpychających, jako „zaplute karły reakcji”. Później, kiedy przyszły lata 80-te, temat Żołnierzy Wyklętych praktycznie nie istniał. Dopiero coś zaczęło się zmieniać w późnych latach 90-tych. Internet też odegrał w tym dużą rolę. O skali walk, jakie wtedy były, o skali różnych komunistycznych zdrad, ale i o zdradzie Kościoła katolickiego, dowiedziałem się dopiero niedawno. Wątek zdrady biskupów katolickich dotarł do mnie kilka lat temu. Wreszcie też powstał film „Historia Roja”, bardzo wartościowe pełnometrażowe dzieło, które może zniszczyć ten fałszywy etos wykreowany przez komunistów. Niezwykle ważne jest to, że Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych pojawił się w panteonie świąt narodowych. To się dopiero teraz dzieje, teraz odkrywamy prawdę o tamtych czasach – powiedział pastor Paweł Chojecki.  

Prowadząca zapytała, co Marian Kowalski i pastor Paweł Chojecki powiedzieliby bohaterom antykomunistycznego podziemia, gdyby ich spotkali.
– Ja nie czuję się na siłach, żeby odpowiedzieć na takie pytanie. Cały czas mam wrażenie, ze niczego ważnego nie zrobiłem – odpowiedział wyraźnie wzruszony Marian Kowalski. – Niektórzy bohaterowie walki o wolną Polskę nadal żyją, są to starsi ludzie i nie są już w stanie przemówić do sumień młodych ludzi, żeby znowu nie słuchali fałszywych proroków. Dzisiaj młode pokolenie jest wystawione na wielką próbę. Albo zdadzą egzamin ze swojej roztropności politycznej, albo niestety zapiszą się najgorszymi zgłoskami w historii Polski, wznosząc jak najpiękniejsze hasła. Gdy dzisiaj widzę skłócenie środowisk patriotycznych… nie napawa to optymizmem. To jest także moja osobista klęska, że Ruch Narodowy i to wszystko, co przez ostatnich kilka lat próbowałem organizować, tak się potoczyło – mówił Marian Kowalski.

- Chciałbym jakoś przekazać tym ludziom, że to co zrobili, to nie była walka z wiatrakami, to nie była ofiara złożona na próżno. Oni przegrali, ale pokazali, że zawolność byli gotowi zapłacić najwyższą cenę – mówił pastor Chojecki. – Wielu z tych ludzi mogło uciec z kraju, lecz zostawali, wiedząc, że czeka ich śmierć. I to nie śmierć w majestacie chwały, w wielkiej bitwie, tylko najpewniej w wyniku zdrady przyjaciół. Byli świadomi, że potem nie czeka ich szybka egzekucja czy sprawiedliwy proces, ale czeka ich gehenna, którą sprawią im ludzie mówiący po polsku. O to bym ich zapytał, dlaczego, wiedząc że taki straszny los ich czeka, trwali na posterunku? To jest wielka niezłomność, dlatego niektórzy nazywają ich żołnierzami niezłomnymi. Z tego punktu widzenia jest to lepsze określenie, ale z punktu widzenia tego, co zrobili katoliccy biskupi, że nazwali ich bandami podziemia, określenie wyklęci bardziej pasuje. Punkt ósmy porozumienia episkopatu z rządem z roku 1950 stanowi jasno że: „Kościół Katolicki, potępiając zgodnie ze swymi założeniami każdą zbrodnię, zwalczać będzie również zbrodniczą działalność band podziemia oraz będzie piętnował i karał konsekwencjami kanonicznymi duchownych, winnych udziału w jakiejkolwiek akcji podziemnej i antypaństwowej” – mówił Pastor Paweł Chojecki.

– Ten dokument świadczy o pewnym kunktatorstwie polskiego episkopatu, z drugiej strony wiadomo, że groźba wywiezienia wszystkich księży na Sybir była w zasięgu ręki – stwierdził Marian Kowalski. – Jest to bardzo trudna polska historia. Tak czy inaczej jestem pełen podziwu dla intuicji politycznej Żołnierzy Wyklętych. Ich decyzje polityczne, ich postawienie na to, żeby nie liczyć na gwarancje radzieckie, dały nam lekcję niebywałej intuicji politycznej. Walka to jest bohaterstwo, ale walkę trzeba zawsze brać w kontekście decyzji politycznych. Nikt nie wojuje na oślep. Trzeba wiedzieć, z kim walczyć, kiedy, jakich efektów można się spodziewać, w przeciwnym razie to nie ma sensu – podsumował Marian Kowalski.

Amerykańscy żołnierze brali udział w biegu „Wilczym Tropem” oddając hołd polskim Żołnierzom Wyklętym.
– To jest piękne, że choć zza grobu, to ci bohaterscy żołnierze w końcu doczekali się przekreślenia tej haniebnej Jałty, czyli oddania nas pod okupację rosyjską. To jest dziejowy moment w historii Polski, pierwszy znak, że to już nie są tylko papierowe gwarancje. To pokazuje, że Amerykanie są gotowi ryzykować przelanie własnej krwi za swoich sojuszników – stwierdził Paweł Chojecki.


{youtube}aauggwzZu4g{/youtube}

Kowalski & Chojecki na żywo, 19.06.2017

Chiny niszcz? Australi?. Co zrobi? z Polsk?? Kowalski & Chojecki NA ?YWO w IPP TV 19.06.2017  

Kowalski & Chojecki na żywo, 13.06.2017

Czy Trump og?osi w Polsce koniec Putina? Kowalski & Chojecki NA ?YWO w IPP TV 13.06.2017

Marian Kowalski składa zawiadomienie do prokuratury na organizatorów kongresu sędziów

Na antenie Telewizji Idź Pod Prąd w programie Kowalski & Chojecki NA ŻYWO, Marian Kowalski


ogłosił, że składa do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa popełnionego przez organizatorów nadzwyczajnego kongresu sędziów polskich, który miał miejsce w tę sobotę:  

"Jako obywatel RP zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez nieznanych z imienia i nazwiska sprawców, będących funkcjonariuszami publicznymi, polegającego na tym, że sfinansowali ze środków publicznych organizację i przebieg spotkania kilkuset osób określanego medialnie jako nadzwyczajny kongres sędziów z dnia 3 września 2016 r. w celu osiągnięcia korzyści osobistej przez uczestników, tj. o przestępstwo z art. 231 § 2 Kodeksu Karnego." - To zawiadomienie dotyczy aspektu finansowego. Al Capone wcale nie został skazany za morderstwa czy rozboje, ale wykryto mu nieprawidłowości w podatkach. I poszedł siedzieć – skomentował sprawę na antenie Idź Pod Prąd pastor Paweł Chojecki. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.
Przypomnijmy, że Marian Kowalski podejmował już podobne odważne działania. W marcu tego roku złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prof. Andrzeja Rzeplińskiego, prezesa Trybunału Konstytucyjnego: – Obserwuję z wielkim niepokojem działania, które podejmuje sędzia Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, pełniąc funkcję prezesa tego sądu. Szczególne znaczenie ma to, że pan Rzepliński wbrew przepisom prawa uniemożliwia trzem sędziom TK pełnienie przez nich funkcji sędziów tego sądu oraz nie stosuje przepisów prawa, opublikowanych w Dzienniku Ustaw – uzasadnił swoje działania Kowalski. Po otrzymaniu zawiadomienia od Mariana Kowalskiego Prokuratura wszczęła śledztwo ws. Andrzeja
Rzeplińskiego.

Będziemy informować na bieżąco o przebiegu obu spraw.

NAJNOWSZE ARTYKUŁY