Korea Północna zdetonowała bombę wodorową

Korea Północna przeprowadziła w niedzielę kolejną próbą jądrową. Północnokoreańska telewizja podała, że armia dokonała detonacji bomby wodorowej, która może być montowana w rakietach międzykontynentalnych. Japońska...

Papież przeciwko Chrystusowi

Przywódcy religijni są powołani, by nieść pokój - powiedział papież Franciszek przywódcom religijnym z Korei Południowej, którzy przybyli do Watykanu. Papieża odwiedzili przywódcy siedmiu religii...

97-letni włoski ksiądz pobity przez Marokańczyka

Do napadu doszło w mieście Mantua na północy Włoch. Ksiądz Antonio Bottoglia, który mimo podeszłego wieku nadal usługuje w swojej parafii, prowadził właśnie spowiedź....

Wojna dyplomatyczna USA z Rosją nasila się

W sobotę Amerykanie przeszukali budynek zamykanego przedstawicielstwa handlowego Rosji w Waszyngtonie. Rewizji dokonano nie zważając na protesty Rosji. Strona amerykańska stwierdziła, że po zamknięciu...

Senat USA chce nowych sankcji wobec Rosji i Iranu

Ustawa przyjęta przez Senat nakłada sankcje na „jakiekolwiek osoby powiązane z wrogimi cyberatakami i inną działalnością w tej dziedzinie, sprzedażą broni dla Syrii, oskarżone...

USA i Wielka Brytania ostro wobec Rosji

Minister Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson odwołał wizytę w Moskwie.
Wizyta zaplanowana na dzisiaj miała być pierwszą wizytą szefa brytyjskiej dyplomacji w Rosji od pięciu lat. Jednak w sobotę Johnson poinformował o zmianie planów.
"Ostatnie wydarzenia w Syrii fundamentalnie zmieniły sytuację. [...] Moim priorytetem jest teraz kontakt ze Stanami Zjednoczonymi i innymi państwami przed szczytem G7 w dniach 10-11 kwietnia, aby zbudować międzynarodowe poparcie dla zawieszenia broni i zintensyfikowania politycznego procesu pokojowego w Syrii.

Niezmienione zostają plany amerykańskiego sekretarza stanu Rexa Tillersona, który ma być w Moskwie we wtorek i środę. Przekaże Kremlowi jasną skoordynowaną wiadomość po szczycie G7.

Tillerson wyraził ostre stanowisko wobec Rosji przed wtorkowym spotkaniem:
Zażądam od ministra spraw zagranicznych Ławrowa i rosyjskiego rządu poszanowania ich zobowiązań wobec wspólnoty międzynarodowej, kiedy dali swoją zgodę na zagwarantowanie eliminacji broni chemicznej. [...] Nie jest dla mnie jasne, dlaczego Rosja nie była w stanie wypełnić tej misji. Nie chcę z tego wyciągać wniosków, że byli wspólnikami, ale jasne jest, że okazali się niekompetentni. Być może Syryjczycy sobie z nich zakpili.

Wtóruje mu prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego gen. Herbert Raymond McMaster. W wywiadzie dla telewizji Fox News mówił:
Musimy spytać Rosji, jak to się stało, macie przecież doradców w tej bazie lotniczej i nie wiedzieliście, że syryjskie siły powietrzne szykują atak masowego rażenia z użyciem broni chemicznej? To dla przywódców rosyjskich doskonała okazja, żeby dokonać rewizji stanowiska. Rosja mogłaby być częścią rozwiązania. Ale na razie cały świat widzi, że Rosja jest częścią problemu.

Zamach bombowy w Budapeszcie

W sobotę wieczorem w Budapeszcie - stolicy Węgier - doszło do zamachu bombowego.
Ładunek domowej roboty eksplodował w centrum miasta późnym wieczorem. Dwoje policjantów zostało rannych.
Komendant policji oświadczył: "Stwierdziliśmy bez żadnych wątpliwości, że celem zamachu byli nasi policjanci" Ranni przeszli operacje, ich stan jest stabilny.

Wyznaczono nagrodę za pomoc w ujęciu sprawcy. Według danych dostępnych policji jest on w wieku 20-25 lat i ma około 170 cm wzrostu. Był ubrany w jasny płócienny kapelusz, ciemną płócienną kurtkę, niebieskie dżinsy oraz białe buty sportowe.


Silna eksplozja wstrząsnęła miastem Malme w Szwecji

W niedzielę silna eksplozja wstrząsnęła miastem Malme w Szwecji.
Dwie godziny wcześniej doszło do strzelaniny, w której cztery osoby zostały ranne. Świadkowie relacjonują, że nieznani sprawcy, jadący na skuterach, oddali strzały do przejeżdżającego samochodu Audi. Pasażerowie odpowiedzieli ogniem. Dwie godziny później w innej dzielnicy doszło do wybuchu. W eksplozji nikt nie ucierpiał. Nie wiadomo, czy zdarzenia są powiązane.
Po wiadomościach z Malme widać, że trafne są prognozy pastora Pawła Chojeckiego na temat przyjęcia imigrantów z krajów arabskich i afrykańskich, w których przewidywał, że spowodują oni iż ulice europejskich miast upodobnią się do ulic Bejrutu, Kabulu czy Bagdadu.


Premier Słowenii ostrzega przed wojną

- Jestem z dumny z tego, że udało nam się w ubiegłym roku uporać z rekordowym napływem imigrantów. Ale jesteśmy małym krajem. Nie możemy sobie pozwolić na powtórzenie takiej sytuacji. Gdyby szlak bałkański został z powrotem otwarty, wybuchłby konflikt w regionie - mówi w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Die Welt”.


 

- Powinniśmy robić, co w naszej mocy, by uchronić Bałkany przed konfliktem, a strefę Schengen przed rozpadem. Jeśli przybędzie zbyt wielu nielegalnych imigrantów, wszystkie kraje zamkną swoje granice. Doprowadzi to do sporów - przekonuje Cerar. Według niego zamknięcie granic oznacza bowiem, że dany kraj nie jest gotów przyjąć dalszych uchodźców z krajów sąsiedzkich.
- W ten sposób powstaje efekt domina. To byłoby bardzo niebezpieczne dla naszej gospodarki i turystyki. Jeśli Austria zamknie swoją granicę, imigranci utkną u nas. A wiemy, że Austria szykuje się do takiego kroku - dodaje szef słoweńskiego rządu. Jego zdaniem nastąpi to jeszcze we wrześniu lub najpóźniej w październiku. Cerar uważa, że Grecja jest po części odpowiedzialna za kryzys uchodźczy.

Szef MSW Austrii Wolfgang Sobotka oświadczył, że jeśli Węgry nie przyjmą z powrotem migrantów, którzy przekroczyli ich wspólną granicę, Austria pozwie ten kraj do sądu. Jak zaznacza Reuters, Wiedeń wielokrotnie oskarżał Budapeszt o pozwalanie migrantom, by wkraczali na terytorium Austrii, mimo że na mocy porozumień z Dublina ubiegający się o azyl powinni zostać w pierwszym kraju, do którego dotrą. Z kolei Węgry utrzymują, że większość migrantów, którzy znaleźli się na ich terytorium, przybyło wcześniej do innych państw Unii Europejskiej, głównie do Włoch i Grecji. Węgierski premier Viktor Orban wielokrotnie podkreślał, że każdy imigrant oznacza zagrożenie dla bezpieczeństwa i ryzyko terroryzmu. Nie wykluczał również, że jesienią na bałkańskim szlaku migracyjnym trzeba będzie zmierzyć się z podobnym napływem migrantów, jaki obserwowano w zeszłym roku. W poniedziałek Węgry do 8 marca przyszłego roku przedłużyły stan kryzysowy wprowadzony rok temu z powodu kryzysu migracyjnego.
Warto zauważyć, że w Austrii wzrasta poparcie dla prawicowej Austriackiej Partii Wolności. Według sondaży możliwe jest, że październikowe wybory prezydenckie wygra właśnie kandydat prawicy Norbert Hofer. Jak zauważa Reuters, w innych krajach europejskich jego zwycięstwo mogłoby się stać przełomowym momentem dla polityków, których popularność wzrosła na fali kryzysu migracyjnego.

Harlow: marsz milczenia i kolejna napaść na Polaków

Wczoraj wczesnym rankiem w angielskim Harlow doszło do kolejnej napaści na Polaków. Tym razem dwóch Polaków zostało zaatakowanych w centrum miasta przez 4 lub 5 napastników.



Polacy zostali odwiezieni zostali do lokalnego szpitala. Jednemu z nich opatrzono rany cięte głowy, drugiemu złamany nos. Poszkodowani to mężczyźni w wieku ok. 30 lat. Miejscowa policja informuje o możliwym "przestępstwie nienawiści", jednak podobnie jak w przypadku poprzedniego ataku, nie chce jednoznacznie określić motywów sprawców.
Do pobicia doszło zaledwie kilkanaście godzin po marszu milczenia, którym upamiętniono ofiarę poprzedniej napaści – Arkadiusza Jóźwika. W marszu wzięło udział ponad tysiąc Polaków.
Zgromadzeni Polacy przybyli z całej Wielkiej Brytanii otoczyli ławkę, gdzie przed tygodniem doszło do tragedii. Tu nastąpiły przemowy zaproszonych gości. Następnie przeszli w milczeniu, z polskimi flagami, przez miasto.
W związku z napaściami premier Beata Szydło wyśle trzech ministrów: Ministra Spraw Zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, Ministra Sprawiedliwości – Zbigniewa Ziobro, oraz Ministra Spraw Wewnętrznych – Mariusza Błaszczaka. aby porozmawiali ze stroną brytyjską o bezpieczeństwie Polaków na Wyspach.