Zabójca nazywał się Paweł Parszow i był obywatelem Ukrainy. Do sierpnia zeszłego roku odbywał służbę w Gwardii Narodowej w okolicach Mariupola. Jak podało ukraińskie MSW, jeszcze przed podjęciem służby Parszow został zwerbowany przez Rosjan i był szkolony w ośrodku przygotowującym dywersantów.
Zamordowany Denis Woronienkow był niegdyś deputowanym do rosyjskiej Dumy. W zeszłym roku wyemigrował na Ukrainę. Bardzo ostro wyrażał się o rosyjskich władzach. Zeznawał przeciwko byłemu prorosyjskiemu prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział: – Podstępne zabójstwo Denisa Woronienkowa w centrum Kijowa jest aktem terroryzmu państwowego ze strony Rosji, którą zmuszony był opuścić z przyczyn politycznych. Mamy do czynienia z jawnym śladem rosyjskich służb specjalnych, który wcześniej niejednokrotnie pojawiał się w różnych stolicach europejskich.
Zobacz też:  Kościół coraz bardziej na lewo