Młodzież Wszechpolska idzie na drogę sądową z KOD-em. Wszystko to dzieje się po zdarzeniach, które miały miejsce w niedzielne popołudnie w Gdańsku, w czasie uroczystości pogrzebowych “Inki” i “Zagończyka”. Przypominamy, że pod gdańską bazyliką w czasie pogrzebu polskich bohaterów znalazło się kilku działaczy KOD, z Mateuszem Kijowskim oraz przewodniczącym regionu pomorzez KOD Radomirem Szumełdą na czele. Zachowanie KOD – u było manifestacją polityczną i od samego początku nastawione zostało na wywołanie prowokacji. Po odprowadzeniu działaczy przez policję Radomir Szumełda komentował kilku gazetom, że zaatakowała go m.in. Młodzież Wszechpolska. – Po konsultacji z prawnikami zbieramy materiał dowodowy i wyjdziemy na drogę sądową z KOD-em, żeby bronić naszego dobrego imienia – powiedział na antenie Telewizji Republika Michał Białek, Prezes Okręgu Pomorskiego Młodzieży Wszechpolskiej.
– Niktnie został złapany i jesteśmy przekonani, że żaden z Wszechpolaków nie zostanie skazany o ile sprawa w ogóle się odbędzie bo być może to jest tylko gadanie – dodaje Białek. Dziś rano prokuratura okręgowa na Pomorzu zaprzeczyła, jakoby dostała powiadomienie o popełnieniu czynów zabronionych.
Na swoim profilu na facebooku Szumełda udostępnił fotografię z zabandażowaną ręką. Pod zdjęciem umieścił podpis, którym skarżył się, że został raniony przez uczestników uroczystości, właśnie m.in. przez wszechpolaków. Internauci szybko na ten wpis zareagowali. Umieścili m.in. fotografię, która świadczy o tym, że pod bazylikę przeszedł już z zabandażowaną ręką.

Zobacz też:  Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyroki w sprawie afery podsłuchowej. Główny oskarżony, biznesmen Marek Falenta, został skazany na dwa i pół roku więzienia.