Brytyjska premier Theresa May zapewniła, że mimo Brexitu jej kraj nigdy nie odstąpi władzy nad Gibraltarem bez zgody jego mieszkańców.

We wstępnych wytycznych Unii Europejskiej w sprawie Brexitu zapisano, że po jego nastąpieniu „żadna umowa między Wspólnotą a Wielką Brytanią nie może być stosowana na terytorium Gibraltaru bez porozumienia z Królestwem Hiszpanii”.

Premier Gibraltaru Fabian Picardo nazwał unijną propozycję dyskryminującą. Według niego jest to owoc „przewidywalnych machinacji Hiszpanii”, która „stara się zmanipulować Unię Europejską”.

Brytyjska premier Theresa May stwierdziła jasno, że „nigdy nie przekazałaby mieszkańców Gibraltaru pod inną władzę bez ich wolnej, wyrażonej w sposób demokratyczny woli”.

Były lider Partii Konserwatywnej Michael Howard porównał sprawę Gibraltaru do wojny o Falklandy:
– 35 lat temu inna pani premier posłała wojska przez pół świata, żeby bronić wolności innej małej grupy Brytyjczyków przed innym hiszpańskojęzycznym krajem. Jestem absolutnie pewny, że obecna pani premier okaże takie samo zdecydowanie w obronie mieszkańców Gibraltaru – mówił Howard.

Zobacz też:  Marine Le Pen spotkała się w Moskwie z Władimirem Putinem. Podczas wizyty potwierdziła swoje poparcie dla prezydenta Rosji.