Warszawska prokuratura i policja sprawdzają czy doszło do obrazy uczuć religijnych podczas „czarnego protestu”. Chodzi o jeden z trzymanych przez uczestniczki manifestacji transparentów; zawiadomienia w tej sprawie złożyło ONR. – Prowadzone jest w sprawie obrazy uczuć religijnych osób wyznania chrześcijańskiego oraz znieważenia publicznie przedmiotu czci religijnej w postaci krzyża – poinformował rzecznik prokuratury rejonowej Warszawa Śródmieście.
Za obrazę uczuć religijnych grozi grzywna, ograniczenie wolności lub kara do 2 lat więzienia.

Zobacz też:  Przedstawiciele Facebooka spotkają się z minister cyfryzacji Anną Streżyńską