Stany Zjednoczone przenoszą broń atomową z Turcji do Rumunii, twierdzi portal EurActiv.com.

Portal podaje, że informację potwierdziły dwa niezależne źródła.

Decyzja Amerykanów może wynikać z pogarszających się relacji z Ankarą po nieudanym przewrocie wojskowym w Turcji. Po stłumieniu puczu doszło do incydentów w bazie Incirlik, gdzie znajduje się amerykańska broń atomowa. W bazie odcięto energię elektryczną, wokół odbywały się demonstracje antyamerykańskie. Władze tureckie oskarżają o wywołanie puczu, przebywającego w Stanach Zjednoczonych Fethullaha Gülena.

Według EurActiv.com bomby mają być przeniesione do bazy w Deveselu w południowej Rumunii.

Władze w Bukareszcie zdecydowanie zaprzeczają tym doniesieniom.

Pastor Paweł Chojecki i Marian Kowalski kilka dni po nieudanym puczu przeciwników prezydenta Erdogana, przewidując konieczność ewakuacji amerykańskiej broni jądrowej z Turcji, zgłosili postulat przeniesienia jej do Polski. Wezwali amerykańską Polonię do pisania listów do polityków amerykańskich w tej sprawie.

Zobacz też:  Amerykanie wpłynęli na Morze Południowochińskie