W stanie Wisconsin odbędzie się ponowne liczenie głosów z wyborów prezydenckich. Przeliczanie odbędzie się na wniosek kandydatki Zielonych – Jill Stein. Prawo amerykańskie stanowi, że proces ponownego liczenia musi być opłacony przez kandydata, który o to wnioskuje, dlatego Jill Stein ogłosiła zbiórkę pieniędzy na ten cel. Oprócz Wisconsin chce także przeliczenia głosów w Pennsylwanii i Michigan. W ciągu kilku dni zebrała ponad pięć milionów dolarów. To dużo więcej niż wydała w całej swojej kampanii wyborczej. To także ponad dwa razy więcej niż jest potrzebne. Początkowo kandydatka Zielonych deklarowała, że potrzebuje 2,5 miliona. Ponadto nie wiadomo, czy we wszystkich trzech stanach dojdzie do ponownego liczenia. Stein zadeklarowała, że nadwyżka zostanie przeznaczona na na promowanie zmiany systemu głosowania.
Marc Elias – doradca Hillary Clinton poinformował, że sztab kandydatki weźmie udział w akcji, chociaż ich własne śledztwo nie wykazało żadnych dowodów na fałszowanie głosowania.
Donald Trump stwierdził, że cała akcja to oszustwo mające na celu napchanie sobie kieszeni.

Ciekawa jest w tym kontekście opinia Jill Stein o Fidelu Castro. Po śmierci komunistycznego dyktatora napisała na twitterze: “Fidel Castro był symbolem walki o wolność w cieniu imperium”

Zobacz też:  Franklin Graham nie zgadza się z papieżem Franciszkiem