Przeczytasz tekst w ok. 5 min.

“Trump wciąż ma szanse na wygraną!” – afroamerykańska kandydatka do Kongresu USA z Massachusetts, Rayla Campbell, w rozmowie z telewizją Idź Pod Prąd. Szefowa Black Voices For Trump opowiedziała także o ataku Black Lives Matter na jej dzieci, o fałszerstwach wyborczych i o haniebnym błogosławieństwie Joe Bidena przez papieża Franciszka. Rozmawia Eunika Chojecka.

Zobacz cały wywiad z Raylą Campbell w IPP TV:

Porozmawiajmy o obecnej sytuacji w Ameryce. Czy sądzisz, że Donald Trump wciąż ma szanse na wygraną w tych wyborach?

Tak, myślę, że to możliwe. Wybory jeszcze się nie zakończyły. Pojawia się wiele informacji o rzeczach, które się działy, o oszustwach, są składane zeznania. Obowiązują pewne prawa i myślę, że jeśli po prostu będziemy się dokładnie stosować do nich i do Konstytucji, to Donald Trump będzie prezydentem.
A więc uważasz, że te wybory nie były uczciwe i sprawiedliwe?
Tak. Tylko tego lata wzięłam udział w ponad stu wiecach. Wszystkie były wiecami Trumpa, przyszły tłumy i okazały dużo wsparcia. To było coś wielkiego, wszędzie widziałam plakaty Trumpa. Plakatów Bidena nie widziałam nigdzie. On siedział w swojej piwnicy. Mieliśmy wielką przewagę, poszliśmy spać, obudziliśmy się i nagle Trump przegrywał absurdalną liczbą głosów.
Co przewidujesz w kontekście sytuacji w USA po wyborach?
Potrzebujemy prawa wymagającego okazania dowodu tożsamości przy głosowaniu. Musimy zapewnić, by każdy głosujący był zarejestrowany w swoim okręgu, w stanie w którym mieszka i głosuje. W komisjach muszą być ludzie, którzy będą odpowiedzialni i którym możemy ufać, a całość nadzorować musi państwowa komisja wyborcza. Republikanie także muszą mieć do tego dostęp. W komisjach musi być więcej Republikanów. Muszą mieć możliwość obserwować wybory i pracować dla biur sekretarzy stanowych.
Każdy na świecie zastanawia się, jakie są szanse na odwrócenie tego oszustwa wyborczego. Co o tym sądzisz?
Musimy być wierni Konstytucji. W Konstytucji zapisane są prawa.
Szanse są pół na pół. Myślę, że nawet większe, ponieważ wiele faktów wychodzi na jaw. Pojawiają się kolejne dowody na oszustwa. To jest wszędzie, oni już nie mogą tego ukryć. Prawda zawsze zwycięża.
Porozmawiajmy o Joe Bidenie, kandydacie Demokratów. Powiedział, parafrazuję: „jeśli na mnie nie zagłosujesz, to nie jesteś Afroamerykaninem”. Co odpowiedziałaby pani Joe Bidenowi?
Joe Biden stoi za ustawą o przestępczości z 1994 r. Jest odpowiedzialny za zamknięcie w więzieniu wielu Afroamerykanów za drobne wykroczenia. Nie obchodzą go Afroamerykanie. Z jego ust wyszło wiele rasistowskich komentarzy. On był, a nawet przemawiał na pogrzebie członka Ku Klux Klanu. To zwolennik białej supremacji, a sam próbuje taką łatkę przykleić zwolennikom Trumpa, w tym mnie.
Czarni artyści, tacy jak Ice Cube i 50 Cent, poparli Donalda Trumpa. Czy oni według Joe Bidena nie są czarni?
Joe Biden okazuje wiele symptomów demencji. Nie jestem pewna, czy on ma swoją opinię. Oczywiście wiemy, że jest marionetką lewicowych radykałów. On nawet nie widzi, co dzieje się w tym kraju. Oni nie pozwalają mu udać się tam, gdzie powinien, czyli do placówki psychiatrycznej. On traci kontakt z rzeczywistością. Rzeczy, które powiedział, są krzywdzące dla afroamerykańskiej społeczności. Wielu czarnych świetnie sobie radziło za prezydentury Trumpa. Każdy chce, by czarna Ameryka dobrze sobie radziła, by prosperowała, by się rozwijała. I za Trumpa tak było. To jedyny prezydent, który przyszedł i skupił się na Afroamerykanach np. poprzez reformę sądownictwa karnego. Tylko on to zrobił. To jedyny prezydent, który umocnił Afroamerykanów, finansując afroamerykańskie uczelnie, tworząc Strefy Możliwości, wyprowadzając ich z biedy. Świetnie sobie radziliśmy. A potem przyszedł COVID-19, kraj został zamknięty. Ale wracamy, jesteśmy silni i to wciąż za prezydentury Trumpa.
Papież Franciszek pogratulował już Bidenowi i dał mu swoje błogosławieństwo. Wiemy, że Joe Biden popiera aborcję. Powiedział, że papież Franciszek udzielił mu komunii. Jak skomentujesz to, że papież pobłogosławił i pogratulował Joe Bidenowi?
Nie przepadam zbytnio za obecnym papieżem. Myślę, że on nie stosuje się do tego, czego naucza Biblia i czego nauczył nas Jezus. On nie jest dobrym katolikiem według mnie. Nie powinien ogłaszać wyniku wyborów przed ich zakończeniem i gratulować Bidenowi w sprawie, która jeszcze się nie zakończyła. Bardzo raniące jest to, co papież robi pod sztandarem katolicyzmu.
Przenieśmy się do Waszyngtonu. Wzięłaś udział w wielkim marszu poparcia dla Trumpa. Opowiedz nam o atakach na zwolenników Trumpa podczas tego marszu.
Wyszliśmy stamtąd wcześnie. Myśleliśmy, że unikniemy konfrontacji. Wiedzieliśmy, że kiedy robi się ciemno wychodzą ludzie z Antify i BLM. Dlatego chcieliśmy wrócić wcześniej. Było około wpół do trzeciej. Wraz z rodziną szłam drogą, którą nam wskazano. Wcześniej przeszliśmy przez miejsce zwane Bulwarem BLM i wracaliśmy tą samą drogą. Gdy wyszliśmy za zakręt, był tam tłum ludzi z BLM, Antify, zwolenników Bidena. Posadziłam syna w wózku. Moje córki trzymały za ręce mnie i mojego męża. Trzymaliśmy się blisko. Podziękowaliśmy policjantom, którzy stali tam w rzędzie. Podziękowaliśmy im za to, co robią, i poszliśmy dalej. Wtedy tłum ludzi zaczął biec prosto na nas. Krzyczeli wyzwiska, jeden z nich złapał moje dziecko. Wyszarpnęłam córkę, nałożyłam kaptur. Próbowaliśmy iść jak najszybciej. Jakaś kobieta złapała mnie za ramię, chcąc wyrwać mi wózek. Mój mąż odepchnął ją, chronił mnie i dzieci. Wtedy oni podeszli z drugiej strony i próbowali atakować mojego męża. Odepchnął ich, a ja krzyknęłam, żeby się odsunęli. Jedna córka była blisko mnie, syn w wózku, druga córka była nieco z przodu, trzymała się taty. A oni natarli na nas. Wszyscy. Mój mąż bronił nas, machając drągiem od flagi. Wziął ten drąg i nas chronił. A oni nacierali na nas. To było straszne, panował chaos. Moje dzieci krzyczały. Myślę, że to najbardziej przerażająca rzecz, jaką kiedykolwiek widziały – banda ludzi w czarnych koszulkach BLM, z maskami na twarzach, krzyczących rasistowskie wyzwiska, atakujących rodzinę osób różnych ras wracającą z pokojowego wiecu.
W Polsce wiele osób myśli, że ruch BLM walczy o prawa Afroamerykanów i o ich życie. Ty jesteś czarnoskórą kobietą. Czy BLM rzeczywiście walczy o życie i prawa czarnoskórych?
To całkowita nieprawda. BLM to grupa marksistowska. Oni atakują czarnych, niszczą społeczności afroamerykańskie, są odpowiedzialni za wandalizm i zamieszki, które miały miejsce przez całe lato. Są przeciwni Bogu, rodzinie, religii, państwu. To są wyszkoleni marksiści, mówili o tym publicznie. Atakują każdego tylko dlatego, że chcą mieć kontrolę nad wszystkim w tym kraju. Powtarzają, że wszystko będzie za darmo dla każdego, straszą ludzi i każą siedzieć w domach. Nie pozwolimy na to. Oni powinni zostać uznani za grupę terrorystyczną.
Moje ostatnie pytanie dotyczy Polonii w USA i Polski. Co Amerykanie polskiego pochodzenia mogą teraz zrobić, żeby wesprzeć wolność, Republikanów i Donalda Trumpa?
Zachęcam, by zabierali głos. Powstańcie, bądźcie dumni. Czymś niesamowitym jest bronienie własnego kraju, kochanie go. Angażujcie się na szczeblu lokalnym i na każdym innym. Zaangażujcie się w politykę, angażujcie się w szkołach. Musicie stanąć w obronie prawdy, w obronie waszych przekonań i tego, w co wierzycie w swoim państwie. Wasza wiara będzie was prowadzić. Pielęgnowanie religii, trwanie przy Bogu w waszym życiu to rzecz najważniejsza. Bądźcie z tego dumni. Nie ma powodu, byśmy nie mogli być dumnymi katolikami, dumnymi z naszego państwa i z tradycji, w które wierzymy. Najważniejsze jest znalezienie własnego głosu.

Tłumaczenie: Hanna Jazgarska
Współpraca: Cezary Kłosowicz