Prezydent USA Donald Trump oczekuje od Rosji zwrotu Krymu oraz ograniczenia obecności wojskowej na Ukrainie. Taką deklarację przekazał wczoraj rzecznik Białego Domu Sean Spicer.
Spicer zaznaczył, że zajęcie półwyspu przez Rosję nastąpiło za czasów prezydentury Baracka Obamy. Rzecznik przypomniał też wypowiedzi Nikki Haley, ambasador USA przy ONZ, która stanowczo potępiła rosyjską okupację i zapewniła, że Biały Dom nie zniesie sankcji, jeśli półwysep nie zostanie zwrócony w ręce Ukraińców.
Dzis Rosja odpowiedziała Ameryce:
„Nie oddamy naszego terytorium. Krym należy do Federacji Rosyjskiej” – powiedziała Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Zobacz też:  Policja weszła do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych