Trójmorze powstrzymuje ekspansję Chin i Rosji w Europie! JACK POSOBIEC w IPP

Udostępnij
Przeczytasz tekst w ok. 11 min.

– Rosja staje się agresywnym mocarstwem regionalnym, a Chiny próbują przejąć kontrolę nad ładem światowym i zastąpić go swoim porządkiem. Dlatego inicjatywy takie jak Trójmorze są przeszkodą nie tylko dla gospodarczych wpływów Chin, lecz także dla gospodarczych i energetycznych wpływów Rosji. Chodzi oczywiście o ceny gazu i wpływ, jaki Rosja miała na Europę Środkową i Wschodnią przez długi czas. Dopiero Stany Zjednoczone Donalda Trumpa to przerwały – mówi w rozmowie z IPP TV Jack Posobiec, popularny amerykański dziennikarz, b. oficer wywiadu Marynarki Wojennej USA. – Trump zbliżył USA do Polski, m.in. przez to, że amerykańscy żołnierze z Niemiec będą przeniesieni do Polski. Widzimy zacieśnienie relacji gospodarczych w zakresie gazu ziemnego i jego sprzedaży z USA do Polski. To będzie wielki impuls dla Polaków! – dodaje reporter, którego wpisy śledzi Prezydent Trump. Rozmawia Ivan Belostenko.


Jest z nami Jack Posobiec, korespondent One America News Network, były dyrektor ds. projektów specjalnych w Citizens For Trump, jednej z największych oddolnych organizacji wspierających Donalda Trumpa w ostatnich wyborach. Jack jest także doświadczonym oficerem wywiadu Marynarki Wojennej USA. Napisał również dwie książki: „Wojna 4D: Doktryna polityki nowej generacji” oraz „Obywatele dla Trumpa: Wewnętrzna historia ruchu na rzecz odzyskania Ameryki”. Witamy w Telewizji Idź Pod Prąd.  

Bardzo mi miło. Jako Amerykanin o polskich korzeniach zawsze z radością biorę udział w polskich programach, przypomina mi to o tym, skąd pochodzę, o moim polskim dziedzictwie, z którego jestem dumny.

Żałujemy, że nie możemy gościć cię w naszym studio ze względu na pandemię wirusa Komunistycznej Partii Chin.

Tak, Komunistyczna Partia Chin nas rozdziela, ale mam nadzieję, że pokonamy Komunistyczną Partię, pokonamy jej wirusa, a ja będę mógł przyjechać do Polski.

Zacznijmy od tematu, który obecnie wszystkich interesuje, czyli ostatnie wybory w Polsce. Wygrał je prezydent Andrzej Duda, ale ja chciałbym skupić się na Polonii w USA. Czy myślisz, że dzięki temu, że prezydent Trump pomógł prezydentowi Dudzie wygrać wybory, Polacy w USA pomogą Trumpowi wygrać wybory?

Myślę, że Polonia widzi silną relację między prezydentem Dudą a prezydentem Trumpem, która jest nawet nie tyle politycznym, co strategicznym i geopolitycznym sojuszem. To relacja międzynarodowa, która tworzy nową normę międzynarodową. W jej ramach USA i Polska cieszą się dobrą relacją. Oczywiście było tak też w przeszłości, ale nie było tak za Baracka Obamy, który odwrócił Amerykę od Polski i Europy, a zbliżył ją w pewnym sensie do Ukrainy, ale także do Niemiec Angeli Merkel.

Trump znów zbliżył USA do Polski, między innymi przez to, że amerykańscy żołnierze z Niemiec będą przeniesieni do Polski. Widzimy porozumienia takie jak Inicjatywa Trójmorza, widzimy także zacieśnienie relacji gospodarczych w zakresie gazu ziemnego i jego sprzedaży z USA do Polski i Europy Środkowowschodniej. To będzie wielki impuls dla Polaków, dla Europy Wschodniej i Środkowej.

Polonia rozumie, że prezydent Trump jest wielką częścią tego, właściwie to dzięki niemu to się dzieje. On wysłał sekretarza stanu Mike’a Pompeo i obiecał przekazać 1 miliard dolarów na Inicjatywę Trójmorza.

Myślę, że jeśli Polakom w USA leży to na sercu, to patrząc na tę relację, widzą, jak bardzo Ameryka stoi przy Polsce. Na pewno pamiętają to wspaniale przemówienie prezydenta Trumpa w Warszawie w 2017 r., na początku swojej prezydentury. To nie było przemówienie polityczne, nie było lewicowe czy prawicowe. To było przemówienie w obronie naszego dziedzictwa, naszej cywilizacji, naszych wspólnych celów, czyli niepodległości, wolności i swobody praktykowania religii.

Wspomniałeś o odejściu USA od Niemiec w kierunku Polski i Inicjatywie Trójmorza. Chcę zapytać o Rosję. Z tego, co widzimy, Rosja mocno ingerowała w wybory prezydenckie w USA. Media głównego nurtu mówiły o zmowie Trumpa i Rosji. Jak Rosja ingerowała w wasze wybory? I dlaczego to zrobiła?

Celem Rosji jest strategiczne zneutralizowanie USA. Rasputinem Putina jest Aleksander Dugin. On wciąż powtarza ten zwrot: strategiczna neutralizacja. On chce, żeby Amerykanie byli skłóceni, wściekli, podzieleni, by panował chaos. O to właśnie chodzi w operacjach ingerencji Rosji w USA. Zawsze, kiedy pojawia się podział, a jesteśmy teraz podzieleni, to oni na tym korzystają, to działa na korzyść ich celów. Bo kiedy USA nie działają na scenie globalnej, to może wejść Rosja i wypełnić tę pustkę. To miejsce chcą także zająć Chiny. To działa na ich korzyść.

Rosja staje się obecnie agresywnym mocarstwem regionalnym, a Chiny próbują przejąć kontrolę nad ładem światowym i zastąpić go swoim porządkiem. Dlatego inicjatywy takie jak Trójmorze są przeszkodą nie tylko dla gospodarczych wpływów Chin, lecz także dla gospodarczych i energetycznych wpływów Rosji. Chodzi oczywiście o ceny gazu, gazową dyplomację i wpływ, jaki Rosja miała na Europę Środkową i Wschodnią przez tak długi czas. Dopiero Stany Zjednoczone Donalda Trumpa to przerwały.

To zaczęło się jeszcze zanim Trump objął urząd. Zwiększenie wydobycia gazu łupkowego w USA. To było przed Trumpem. Ale kiedy Trump objął urząd, przyśpieszył i rozwinął ten program, ponieważ rozumiał możliwość strategicznej, wojskowej, politycznej i gospodarczej relacji USA i Europy Środkowowschodniej.

To bardzo ciekawe. Polscy komentatorzy i media często przedstawiają jedną stronę historii, o tym, że Trump ma przyjacielską postawę wobec Putina i Rosji. Czy to rzeczywiście przyjacielska postawa? Co się za nią kryje?

Prezydent mówił o przywróceniu Rosji do grupy G8. To polityka podobna do polityki Reagana – zbliżenia i rozmów z Gorbaczowem w latach 80. Odbyli kilka szczytów, m.in. w Rejkiawiku na Islandii.

Myślę, że Trump jako biznesmen wie, że nie zmieni Rosji, nie usunie Rosji, więc może z nią rozmawiać. To samo robił z Kim Dzong Unem w Korei Północnej. Nie musi to oznaczać, że on im ufa lub że chce zawrzeć sojusz. Oznacza to, że on ma tam własny interes i że oni mają tam swoje interesy. Dlatego w interesie wszystkich w kontekście bezpieczeństwa i pokoju na świecie jest otwarty dialog i komunikacja. Komunikacja nie oznacza kapitulacji, nie oznacza przyjaźni, oznacza pracę na rzecz porozumienia korzystnego dla wszystkich stron, w tym naszych interesów, interesów Amerykanów i wolnego świata.

Powróćmy do tematu Chin. Wspomniałeś o nich przy temacie Rosji. Jak obecnie wygląda relacja między USA a Chinami, w czasie pandemii? Czy te relacje się pogorszyły? Jeśli tak, to czy istnieje sposób na powrót do poprzedniego stanu?

Chiński koronawirus sprawił, że relacje między USA a Chinami są najgorsze od dwudziestu lat. Takie relacje USA i Chiny miały w latach 90. To nie jest jeszcze poziom z czasów masakry na placu Tiananmen, ale to przypomniało ludziom, że to ten sam chiński reżim, który jest sprawcą masakry na placu Tiananmen, który przejął Hongkong i odebrał mu wolność, który przeprowadził Wielki Skok Naprzód i Rewolucję Kulturalną, wielkie tragedie komunizmu, wielkie tragedie XX wieku. Oni się nie zmienili.

Tak, zliberalizowali swoją gospodarkę, wprowadzili bezpośrednie inwestycje zagraniczne i dolara amerykańskiego. Oczywiście, firmy amerykańskie z radością podjęły współpracę, bo tania siła robocza i wykorzystywanie ludzi w Chinach mogło przynieść duże zyski.

W dziedzinie medycyny i produkcji leków widzimy, ze większość jest już teraz wytwarzana w Chinach, a nie w USA. A to zagraża bezpieczeństwu narodowemu w sytuacji pandemii takiej, jak obecna spowodowana przez chińskiego koronawirusa.

Zobaczyliśmy zachowanie Chin przy ich nieudanej dyplomacji maseczkowej. Jak się okazało, to była przykrywka dla ich programów odkupywania masek. Oni chcieli sprzedać nam nasze maski N95, które zgromadzili wcześniej, kiedy przekazywali fałszywe informacje Światowej Organizacji Zdrowia lub kiedy wcale nie przekazywali informacji, ukrywając epidemię i aresztując lekarzy. To ten sam reżim chiński.

Myślę, że ludzie już znają prawdę. Maski opadły, w przenośni, bo nosimy teraz rzeczywiste maski z powodu pandemii. Ludzie widzą Chiny takimi, jakimi są. Xi Jinping… miałem okazję go spotkać kilka lat temu, pracowałem wtedy w Szanghaju. On próbuje zbudować wokół siebie kult jednostki. Ale myślę, że to obraca się przeciwko niemu, ponieważ ludzie widzą teraz, że to on stoi na czele tej całej oligarchii chińskiego reżimu.

Wróćmy do wyborów. Co stanie się, jeśli Joe Biden lub inny kandydat Demokratów wygra wybory? Jaki wpływ będzie to miało na relacje amerykańsko-polskie?

Mamy tutaj dwa rywalizujące ze sobą poglądy na relacje międzynarodowe. Mamy prawdziwą politykę Donalda Trumpa i ruch „Ameryka przede wszystkim”. Z drugiej strony mamy liberalną, instytucjonalną wersję polityki międzynarodowej Joe Bidena, Baracka Obamy, Hillary Clinton, Johna Kerry’ego, George’a Busha czy Colina Powella. Jest to system międzynarodowy, do którego chcą wrócić.

Jeśli Joe Biden zostanie prezydentem lub ktoś z jego obozu zastąpi go i zostanie prezydentem, bo pojawiają się takie plotki, to nastąpi odwrócenie amerykańskich działań międzynarodowych. Nastąpi odwrócenie od Warszawy w stronę Berlina, relacje Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi wzmocnią się. Stany Zjednoczone podporządkują się ONZ i nie będą walczyć o siebie. Pamiętajmy, że za Baracka Obamy, kiedy byłem pracownikiem wywiadu, ciągle słyszeliśmy o „zarządzaniu upadkiem” Ameryki, czyli wizji Ameryki jako upadającego mocarstwa. Takie stwierdzenia pojawiały się w polityce zagranicznej Baracka Obamy i do tego wrócimy, jeśli Joe Biden albo jakikolwiek inny kandydat z jego obozu zostanie prezydentem.

Jak wpłynie na relacje USA i Chin wygrana Joe Bidena lub innego Demokraty?

Powrócimy do poprzedniego stanu. Pamiętajmy, że Joe Biden w administracji Obamy odpowiadał za kontakty z Chinami, a także za kontakty z Ukrainą. Jego celem było pojechać do Chin, co uczynił wiele razy. Spotykał się z Xi Jinpingiem. Kiedyś powiedział, że wzrastanie Chin jest dobre dla Ameryki – amerykańskich pracowników i amerykańskiej gospodarki. Oczywiście widzieliśmy tego skutki, widzieliśmy prawdę, konsekwencje tej polityki. Joe Biden nigdy nie wycofał się z tych słów, nigdy nie przemyślał tego, co robił przez 40 lat w rządzie Stanów Zjednoczonych. Był senatorem bardzo długo, od lat 80. Potem został wiceprezydentem, był szefem senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, to bardzo ważne stanowisko. Joe Biden jest odpowiedzialny za to, że Ameryka finansowała wzrost Chin przez cały ten czas. Do tego typu polityki wróci Joe Biden. (…)

Nie wiem, czy o tym słyszałeś, ale rząd polski nadal kategorycznie nie wyłączył Huawei lub innych firm Komunistycznej Partii Chin z budowy sieci 5G. Są deklaracje, wiceprezydent Pence był w Polsce i podpisał deklarację o etycznych dostawcach, ale ze strony polskiego rządu wciąż nie padła jasna deklaracja, że Huawei czy inne podobne firmy zostaną wykluczone z budowy sieci 5G. Jak na polsko-amerykańskie relacje wpłynąłby ewentualny udział Huawei czy podobnej firmy w budowie sieci 5G w Polsce?

Zachęcam każdego, kto rozważa współpracę z Huawei w sferze komunikacji, telekomunikacji w 5G lub innych usługach, by zrozumiał, że firma Huawei jest trwale związana z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą. To Armia Czerwona Chin pod nową nazwą, którą Chiny mają od powstania Chińskiej Republiki Ludowej. To jest firma bezpośrednio związana z chińską armią, z chińskimi służbami bezpieczeństwa narodowego i z chińskim wywiadem.

Oni będą mogli nie tylko śledzić telefony i kraść dane, ale także przejąć całą komunikację np. twojej rodziny, przedstawicieli rządu, przedstawicieli biznesu, tajemnice handlowe, tajemnice wywiadu. To wszystko będzie jawne dla Chin. To jak powiedzieć: „Czy chcesz, by KGB zbudowało twoją sieć telefoniczną?”. To właśnie się stanie, gdy pozwoli się Hauwei na budowę sieci 5G.

Mamy nadzieję, że ten jasny przekaz dotrze do rządu i innych osób, które wpływają na podejmowanie tych decyzji. Pomówmy jeszcze o Rosji i Chinach, o ruchu Black Lives Matter i protestach Antify. Byłeś na tych protestach jako reporter, zostałeś zaatakowany. Czy te protesty są spontaniczne, czy może mogą być sponsorowane przez Rosję i Chiny?

Jak wspomniałeś, zaatakowano mnie podczas protestu Antify, kiedy stanąłem w obronie pomnika Abrahama Lincolna, jednego z naszych najlepszych prezydentów. Chciałbym bardzo podziękować wszystkim Polakom, którzy mnie wsparli. Hasztag #TakJack stał się bardzo popularny w Polsce. Kiedy to się stało, udzieliłem kilku wywiadów. Chcę podziękować z całego serca za to, że choć jestem na drugim końcu świata, to tak wiele osób, polskich patriotów, stanęło w mojej obronie w tym czasie. Jeszcze raz bardzo dziękuję. To był dla nas czas próby.

Kiedy atakują mnie za to, że bronię tego, co właściwe, kiedy atakują mnie za to, że wykonuję pracę dziennikarza, co jest chronione przez pierwszą poprawkę do Konstytucji, a kryminaliści i terroryści wewnętrzni próbują zakłócać i szerzyć chaos i podziały, musimy się temu przeciwstawić, niezależnie od naszych poglądów politycznych, niezależnie od tego, co myślimy o Trumpie czy Joe Bidenie. To jest sprawa, w której trzeba wyjść ponad to. Dlatego chcę podziękować i wyrazić moją wdzięczność i powiedzieć każdemu, kto mnie wspierał: „Nich Ci Bóg błogosławi”.

A co do ingerencji zagranicy, to spędziłem trzy dni w Strefie Autonomicznej Capitol Hill w Seattle, byłem na protestach Antify także tutaj, w Waszyngtonie. Chociaż nie możemy z całkowitą pewnością stwierdzić, że to są obce wpływy, to wrócę jeszcze do tego, co mówiłem na początku. Ten podział w Ameryce, to powstańcze, rewolucyjne ramię polityki amerykańskiej, reprezentowane przez Antifę, służy interesom Rosji i Chin. Oni chcą osłabić USA na arenie międzynarodowej, a Antifa podburza do buntu przeciw Ameryce tutaj, na naszym podwórku. To jest zagrożenie, jakie stwarzają, to jest ich cel. Oni nie wspierają Republikanów, nie wspierają Demokratów, oni wspierają anarchię i brutalną rewolucję. Oto, kim są. A skorzystają na tym zagraniczni przeciwnicy Ameryki.

Oczywiście założyciele ruchu Black Lives Matter sami potwierdzili, że są wyszkolonymi marksistami.

Przejrzałem ich stronę internetową. Można tam znaleźć nie tylko wsparcie dla zbierania funduszy na aborcję, ale także poruszającą mowę pogrzebową na cześć Fidela Castro, komunistycznego dyktatora Kuby, kiedy zmarł w 2016 r. Musimy zrozumieć, że ta organizacja reprezentuje coś całkowicie innego, niż proste reformy policji, z którymi kojarzy ich większość ludzi.

Przejdźmy do Europy, do Watykanu. Huawei finansuje konferencję w Watykanie w ramach inicjatywy „Jeden naród, jedna planeta”, która dotyczyć będzie globalnego wpływu na edukację. Niedawno rozmawialiśmy z Elmerem Yuenem, hongkońskim biznesmenem. Rzucił on nieco światła na powiązania między Watykanem a Komunistyczną Partią Chin. W tej konferencji ma uczestniczyć Greta Thunberg. Co myślisz o tych wpływach Komunistycznej Partii Chin na Watykan? Na Twitterze krytykujesz papieża, a  jednocześnie mówisz, że jesteś katolikiem. Jak łączysz te dwie sprawy?

Byłem katolikiem całe życie. Jestem praktykującym katolikiem. Mój syn został ochrzczony w Kościele katolickim. Chodzimy do kościoła, kiedy tylko możemy w czasie tej pandemii chińskiego koronawirusa. Ale wzywam Watykan, by był bardzo ostrożny w swojej relacji z Chinami. Chiny są wiodącą siłą totalitaryzmu i ateizmu w dzisiejszym świecie. To jest bezbożny, totalitarny reżim, tak samo jak Związek Sowiecki.

I to papież Jan Paweł II przeciwstawiał się Związkowi Sowieckiemu do końca, w latach 70., kiedy powstał ruch „Solidarności”, przyjechał do Warszawy, odprawił tam mszę. Gdzie jest papież Franciszek, obecny papież? Dlaczego nie przeciwstawia się dzisiejszemu totalitaryzmowi, dzisiejszej bezbożności, która postępuje, dzisiejszej sekularyzacji społeczeństwa zachodniego?

Proszę papieża Franciszka, by stanął w obronie wiary, która jest atakowana. Kościoły w Stanach Zjednoczonych są palone, posągi świętych katolickich są obalane. W Turcji kościół Hagia Sofia został przekształcony na meczet. To zrobił Erdogan. Rozumiem, że papież Franciszek wyraził swój żal w związku z tym, ale wzywam go, by przeciwstawił się tym represyjnym siłom, by przeciwstawił się tym ateistycznym siłom, ponieważ jego rolą jest być przywódcą naszej wiary. Wzywam go do tego, by bronił nas w obliczu tak wielu zagrożeń z zewnątrz.

Nasza telewizja rozpoczęła akcję wsparcia Donalda Trumpa po tym, jak wylała się na niego fala nienawiści, gdy odwiedził [protestancki] kościół św. Jana w Waszyngtonie z Biblią w ręku. Zachęcamy naszych widzów, by dołączyli do tej akcji z hasztagiem #ChristiansForUSA.

Bardzo podoba mi się ten hasztag!

Na koniec chciałbym zadać ci osobiste pytanie. Często piszesz o Jezusie i swojej wierze. W jednym ze swoich tweetów napisałeś, cytuję: „Przyznaj, że jesteś grzesznikiem, że potrzebujesz pomocy Boga. Zechciej zmienić swoje serce i odwróć się od grzechu. Uwierz w to, że Jezus Chrystus umarł za ciebie, został pogrzebany i zmartwychwstał. Zaproś Jezusa do swojego serca, by został twoim osobistym Panem i Zbawicielem”. Możesz rozwinąć, co chciałeś przekazać w tych słowach?

Otrzymałem błogosławieństwo w postaci konta w mediach społecznościowych, dzięki czemu mam możliwość wysyłać światu wiele wiadomości. Mam platformę, której się nie spodziewałem. Założyłem konto na Twitterze, by móc tam spędzać czas, gdy byłem w wojsku, by rozmawiać o programach telewizyjnych i filmach. Okazało się, że to dla mnie świetna platforma i dla wielu wspaniałych ludzi. Moje posty kilka razy podał dalej Prezydent, jestem mu za to wdzięczny.

Wracając do mojej wiary katolickiej, do moich korzeni – chciałbym wykorzystać tę platformę do czynienia dobra w świecie, chciałbym wykorzystać ją do rozsyłania wszystkiego, co się da. Można to nazwać cyfrową ewangelizacją albo inaczej, ale Chrystus w Biblii nakazuje głosić Dobrą Nowinę. Chociaż jestem znany z moich komentarzy o polityce i kulturze, próbuję też, jak tylko mogę, dzielić się Dobrą Nowiną ze światem. Mam nadzieję, że to słowo padnie na żyzną glebę i ludzie zrozumieją, że nawet jeśli żyjemy w świecie nihilizmu, postmodernizmu i sekularyzmu, to wiara nadal tu jest, Bóg wciąż tu jest, Chrystus tu jest. A jeśli wybierzesz przyjęcie Go i powrót do Kościoła, powrót do wiary, to zostaniesz przyjęty z otwartymi ramionami.

Dziękujemy bardzo, że byłeś z nami i że podzieliłeś się z nami swoimi spostrzeżeniami. Czy chciałbyś powiedzieć coś jeszcze naszym Widzom?

Polsko, bądź silna. Stany Zjednoczone są z wami. Sprzeciwiliście się siłom faszyzmu, komunizmu i imperializmu wiele razy. Polska była pod zaborami, Polska była okupowana, ale Polska nigdy nie upadła, nigdy nie zrezygnowała, Polska nigdy się nie poddała. Dziękuję każdemu Polakowi, który dzisiaj dba, aby ten duch ciągle żył w Polakach, ten duch, dzięki któremu Polacy przetrwali całą swoją historię. Dziękuję.

I my dziękujemy. Dziękujemy także naszym amerykańskim przyjaciołom. Polska stoi przy USA. Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję.

Do zobaczenia. Z Bogiem.


Tłumaczenie: Cezary Kłosowicz; współpraca: Weronika Lewandowska, Eunika Chojecka