Triumf chińskiego komunizmu w Kościele Chrześcijan Baptystów w Polsce!

Udostępnij
Przeczytasz tekst w ok. 3 min.

Po pożarze katedry Notre-Dame w Paryżu coraz bardziej widać, jak komuniści i globaliści współpracują ze sobą w celu zlikwidowania państw narodowych i utworzenia rządu światowego. Okazuje się, że bardzo skutecznie działają nie tylko w polskich samorządach i uczelniach, ale i w kościołach także protestanckich. Przykładem tych działań jest konferencja „Geopolityka a chrześcijaństwo” zorganizowana przez Kościół Chrześcijan Baptystów w RP.

Zbieżność globalizmu świata zachodniego z komunizmem chińskim jest widoczna na każdym kroku – od niszczenia państw narodowych, przez palenie kościołów, po likwidację chrześcijaństwa. Bardzo jasno przedstawiła to redaktor Hanna Shen w programie Idź Pod Prąd Na Żywo:


W programie pastor Paweł Chojecki i redaktor Hanna Shen zwrócili uwagę na to, jak globalizm i komunizm wchodzą już nawet do polskich kościołów. Odnieśli się do konferencji zorganizowanej przez Kościół Chrześcijan Baptystów w RP. O prelegentach tej konferencji tak mówił pastor Paweł Chojecki:

„Kościół Chrześcijan Baptystów w RP dzisiaj zaprasza dra towarzysza Bartosiaka, który twierdzi, że kwestie moralne w ogóle się nie liczą, bo polityka nie rządzi się moralnością, więc to w zasadzie wszystko jedno, czy popiera się Stany Zjednoczone, czy komunistyczne Chiny, byle była równowaga i pokój. To są jego tezy. A zaprosił go towarzysz i pastor Mateusz Wichary, szef tego kościoła baptystów. Opowiadał tam takie same „kucypały”, jakie można usłyszeć u globalistów: Stany Zjednoczone to nie państwo chrześcijańskie. W kuluarach mówił tak samo jak towarzysz Braun tzn., że eugenika wyszła ze Stanów Zjednoczonych. Co jest bzdurą totalną, bo eugenika wyszła z teorii Darwina”.

Redaktor Hanna Shen stwierdziła, że ta konferencja miała związek z kościołem tylko poprzez miejsce, bo odbywała się w sali spotkań kościoła. Natomiast sami „eksperci” są materialistami i rozmowa była całkowicie materialistyczna. Tak skomentowała znajomość komunistycznych Chin i promocję komunizmu w protestanckich kościołach w Polsce:

 

Redaktor Hanna Shen przybliżyła też osobę promotora dra Jacka Bartosiaka, czyli profesora Góralczyka:

„To jest stary komunista ze starej rodziny komunistycznej, członek SLD, szef gabinetu MSZ u pana Cimoszewicza. To jest człowiek, który w polskich mediach bardzo często powtarza taką typową, chińską narrację: Chiny to inne państwo, rządzi się innymi kryteriami, że partia komunistyczna musi brać pod uwagę wiele aspektów, nie tylko komunizm. Według niego komunizmu tak naprawdę w Chinach nie ma. Tam jest teraz konfucjanizm. Te kłamstwa powtarzane przez prof. Góralczyka są od wielu lat. Np. Twierdził po masakrze na Placu Tien’anmen, że armia wcale nie miała rozkazu strzelać do cywilów. Przecież są dokładne dokumenty, które mówią zupełnie co innego. Wtedy powtarzał propagandę chińskich komunistycznych odnośnie do tamtych czasów i teraz powtarza obecną chińską propagandę, np.: w Chinach nie ma komunizmu, jest kapitalizm, a najważniejsze, że jest tam konfucjanizm. To jest osoba, która trzęsie polską nauką, a zwłaszcza sinologią. Teraz rosną jego następcy, np. dr Jacek Bartosiak”.

Pastor Paweł Chojecki spuentował:

„Najsmutniejsze w tej sytuacji jest to, że te komunistyczne, bezbożne kłamstwa były głoszone w kościele protestanckim, u polskich baptystów. To szef polskich baptystów, pastor dr Mateusz Wichary dokonał tego zakłamywania przesłania chrześcijańskiego i wprowadził komunistyczną narrację do polskich kościołów. Pastor Wichary zwiódł swój kościół w kierunku zbratania się z katolicyzmem w ramach ruchu ekumenicznego. Teraz dr Bartosiak, „ekspert”, który szkoli księży katolickich w sprawach kontaktów z Chinami został wprowadzony do społeczności protestanckiej, żeby sączył tam diabelską naukę”.

 

Redaktor Hanna Shen i pastor Paweł Chojecki wspomnieli też tragiczne wydarzenie mające miejsce w Hongkongu, gdzie komuniści kneblują usta wolnym ludziom i zamykają ich w więzieniach. Pastor Paweł Chojecki wspomniał osobę jednego z przywódców wolnościowych protestów, pastora Chu Yiu-ming’a. W świetle jego postawy jeszcze bardziej widać rozmiar zdrady pastora Wicharego:

„Ten chiński 75-letni już pastor jest inspiracją i dumą. Pokazał, że pomimo tak strasznych okoliczności, w samym jądrze ciemności można z podniesionym czołem stać wiernie przy Chrystusie. Bóg mu dał na tym procesie okazję jasnego świadectwa o nawróceniu się do Jezusa Chrystusa. Dzięki temu prawda o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i o tym, jakie to ma znaczenie dla każdego człowieka, dotarła do setek tysięcy, jeśli nie miliona ludzi w Hongkongu. Ten pastor zrobił to co trzeba. Być może zapłaci za to życiem, ale przecież tylko doczesnym. My spodziewamy się życia wiecznego. Dlatego wczoraj prosiliśmy pastora Krafta, żeby przekazał pastorowi Chu Yiu-ming’owi, że jest dla nas wielką dumą i zachętą.

Dla kontrastu spójrzmy na pastora Wicharego. Jest on hańbą dla Kościoła Jezusa Chrystusa, bo nic mu nie grozi, a on za jakieś przywileje czy inne korzyści sprzedaje wierność Chrystusowi, lansując komunizm chiński w kościele baptystów w Polsce”.