Wczoraj odbyły się uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego oraz 96. rocznicy Bitwy Warszawskiej.

Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz rozpoczął uroczystości od złożenia wieńca na grobie gen. Marka Bezruczki, ukraińskiego dowódcy, który wspólnie z Polakami walczył podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Minister Macierewicz złożył również wieniec przy pomniku upamiętniającym żołnierzy ukraińskich broniących wolności Ukrainy i Polski w latach 1918-1920.

Dywizja generała Bezruczki wspólnie z polskimi żołnierzami trzydziestego pierwszego Pułku Strzelców Kaniowskich broniła Zamościa przed Armią Konną Budionnego w walkach od 29 do 31 sierpnia 1920 r.

Podczas uroczystości minister Antoni Macierewicz mówił: To dzień szczególny dla Wojska Polskiego. To dzień, w którym przypominamy o wiekopomnych zasługach żołnierza, który w 1920 roku, często osamotniony, często znajdujący się w dramatycznej sytuacji, potrafił ze wsparciem całego narodu, dzięki geniuszowi decyzji pana marszałka Józefa Piłsudskiego, ze wsparciem naszych sojuszników, tu – na przedpolach Warszawy – obronić Ojczyznę przed bolszewickim najazdem, obronić Europę, obronić całą cywilizację. Te wartości, które wówczas przyniosły Polsce, Europie i światu, wolność i bezpieczeństwo, po dzień dzisiejszy są obecne i pozwalają odbudować silną armię polską, obrońcę niepodległości państwa polskiego. Za to żołnierzowi polskiemu należy się cześć i chwała! – podkreślił szef MON.

Prezydent Andrzej Duda odsłonił tablicę na kolumnie Grobu Nieznanego Żołnierza poświęconą Żołnierzom Wyklętym.

Dla Żołnierzy Wyklętych II wojna światowa nie zakończyła okupacji, walczyli niezłomnie aż do śmierci – powiedział podczas uroczystości prezydent Andrzej Duda. Spełniamy obowiązek, dzięki któremu Polska w dużym stopniu wobec swoich żołnierzy odzyskuje honor – podkreślił prezydent.

Prezydent Andrzej Duda wręczył nominacje generalskie ośmiu oficerom. W południe, w Alejach Ujazdowskich rozpoczęła się centralna uroczystość państwowa Święta Wojska Polskiego.

Prezydent Andrzej Duda przypomniał ogromny wysiłek żołnierzy broniących niepodległości odrodzonego Państwa.

Umordowana Polska, która dopiero co odrodziła się po ponad stu latach zaborów, broniła swojej słabiutkiej wtedy państwowości. Broniła swojego biednego odradzającego się państwa. Państwa, z którego zaborcy, opuszczając nasze ziemie, zabrali prawie że wszystko, co nadawało się do produkcji przemysłowej. Ktoś by powiedział: sytuacja beznadziejna. Ale oni tak bardzo pragnęli wreszcie mieć to swoje państwo, w którym będą traktowani podmiotowo, w którym będą obywatelami pierwszej kategorii, które będzie, może wreszcie, państwem równych szans, sprawiedliwym, Rzecząpospolitą Polaków. O różnych poglądach, różnych wyznaniach. Bo przecież tak było. Szli ramię w ramię, przelewali krew, walczyli. To właśnie dzięki nim dziś możemy być dumni z polskiego żołnierza, z wielkiej tradycji naszej wojskowości – mówił Prezydent.

Po przemówieniu rozpoczeła się defilada, w której wzięło udział ponad 1,5 tys. Żołnierzy polskich i sojuszniczych, 50 samolotów i helikopterów, oraz ponad 150 pojazdów a także grupy rekonstrukcyjne.

 

Zobacz też:  Rosjanie stoją za antyukraińskimi wystąpieniami w Polsce i antypolskimi na Ukrainie