Amerykański student Otto Warmbier, który był więziony w Korei Północnej, zmarł w wyniku następstw urazu głowy. Tak orzekł koroner hrabstwa Hamilton po przeprowadzeniu autopsji.
Zgodnie z życzeniem rodziny nie przeprowadzono szczegółowej sekcji, a tylko autopsję.

22-letni student był więziony przez komunistyczny reżim przez 1,5 roku. Z autopsji wynika, że do urazu doszło przed rokiem. Spowodował on niedotlenienie i niedokrwienie mózgu. W czerwcu władze Korei Północnej pozwoliły na przewiezienie Otto Warmbiera do Ameryki. Był on wtedy w stanie śpiączki, po kilku dniach od przyjazdu zmarł.

Władze w Pjongjangu twierdziły, że stan studenta wynikał z zatrucia jadem kiełbasianym i zażycia leków nasennych.

Zobacz też:  Orban: Węgry potrzebują władzy, która przestrzega zasad chrześcijańskich