Jak donosi niemiecki dziennik „Berliner Zeitung”, w ośrodku dla uchodźców w Eisenhuettenstadt pozostało tylko dwóch z pięćdziesięciu Irakijczyków zatrzymanych przy granicy z Polską.

Według ustaleń dziennikarzy pozostali nielegalni migranci zostali prawdopodobnie zabrani przez krewnych mieszkających w Niemczech.

Irakijczycy zostali zatrzymani w nocy z piątku na sobotę. Niemiecka policja zatrzymała ciężarówkę, którą podróżowali, około 10 km od granicy z Polską. Pojazdem kierował Turek, który został aresztowany. Aresztowano także Syryjczyka, który jest podejrzany o współpracę z przemytnikami. Jako jedyny posiadał dokument tożsamości.

Irakijczycy byli zarejestrowani w Rumunii w europejskim systemie komputerowym. Zgodnie z systemem dublińskim powinni zostać odesłani do tego kraju.

Zobacz też:  Białoruś nie chce być zależna od Rosji