Tunezyjczyk, który w niedzielę zabił dwie kobiety przed dworcem w Marsylii był wielokrotnie zatrzymywany przez policję, m. in. za kradzieże i handel narkotykami. Przy każdym zatrzymaniu podawał inną tożsamość. Jak się okazało, był notowany już siedem razy. Nie był wpisany do dokumentów antyterrorystycznych. Po raz ostatni zatrzymali go policjanci w Lyonie, gdy dokonał kradzieży w sklepie.

Dzień po wypuszczeniu dokonał zamachu. Sam napastnik został zastrzelony przez żołnierza pilnującego dworca.

Zobacz też:  Amerykanie mogą zapewnić dostawy paliwa jądrowego dla elektrowni na Ukrainie