Jak podaje ukraiński MSZ, trzech sprawców winnych ataku na polski konsulat ujęto na granicy ukraińsko-węgierskiej, gdzie przygotowywali się do wysadzenia w powietrze węgierskiego pomnika upamiętniającego 1100. rocznicę przejścia Węgrów przez Karpaty. Ten akt wandalizmu wymierzony przeciw Węgrom miał zaognić trudną sytuację w stosunkach węgiersko-ukraińskich.

Minister spraw zagranicznych Arsen Awakow poinformował, że dywersanci są odpowiedzialni za szereg ataków na Ukrainie, m.in. na polski konsulat w Łucku, kiedy to w lipcu br. na teren placówki wrzucono ładunek wybuchowy, który okazał się petardą.

Dywersanci mają także na koncie ataki na synagogi, rzucenie granatem w amerykańską ambasadę oraz podrzucenie łba świni na grób cadyka Nachmana.

Według Awakowa, aresztowana grupa dywersantów jest powiązana z ukrywającymi się w Rosji politykami Partii Regionów, Wołodymyrem Olijnykiem i Serhijem Tułubem, którzy należeli do rządu Wiktora Janukowycza, obalonego w 2014 r.

 

Zobacz też:  Inwigilacja obywateli postępuje