17 tysięcy osób, którym odmówiono azylu w Szwecji, ma być deportowanych. Policja wydaliła już 3 tysiące osób. Z pozostałymi ma problem.

Jak informuje szef szwedzkich służb granicznych Patrik Engstroem w telewizji SVT, 5 tysięcy osób pochodzi z krajów, które nie chcą przyjąć ich z powrotem, albo nawet nie jest znana ich tożsamość, więc nie wiadomo, gdzie ich odesłać. Natomiast pozostałe 12 tysięcy osób zniknęło, służby nie mają informacji o miejscu ich pobytu.

Przykładem ukrywającego się imigranta jest pochodzący z Uzbekistanu Rachman Akiłow.
W ubiegłym roku dostał decyzję o odmowie udzielenia azylu i miał opuścić Szwecję do końca 2016 roku. W lutym 2017 roku sprawę przekazano policji, ale funkcjonariusze nie odnaleźli Akiłowa, dopóki sam się nie ujawnił, przeprowadzając zamach na deptaku w Sztokholmie. Wjechał ciężarówką w przechodniów, zabijając cztery osoby.

Zobacz też:  TERRORYZM IDZIE Z MOSKWY! Kowalski & Chojecki NA ŻYWO 02.11.2017