Wczoraj w Moskwie ewakuowano ponad 50 tysięcy osób. Zanotowano około 100 anonimowych zgłoszeń o podłożonych bombach. Zgłoszenia zostały prawdopodobnie nagrane wcześniej i przy użyciu telefonii internetowej wysłane niemal w tym samym czasie.

To kolejny dzień fałszywych alarmów w Rosji. Od niedzieli w dużych miastach przeprowadzane są ewakuacje. Łącznie odnotowano ponad dwieście fałszywych zgłoszeń o ładunkach wybuchowych w firmach i instytucjach państwowych. Ewakuowano m.in. Moskiewski Uniwersytet Medyczny, Instytut Stosunków Międzynarodowych, dworce, lotniska, kina, sklepy i szkoły. Poza Moskwą m.in. w Samarze, Jakucku, Irkucku i Tomsku.

Nie wiadomo, kto stoi za fałszywymi alarmami.

Zobacz też:  Rosja i Chiny chcą tworzyć świat wielobiegunowy