Benjamin Netanjahu w swoim wtorkowym przemówieniu odnosił się między innymi do poniżającego traktowania Izraela przez ONZ.

Czy nie ma granic dla absurdu postępowania ONZ w sprawie Izraela? – pytał.

Jak widać nie, bo w lipcu UNESCO ogłosiło grób patriarchów w Hebronie – palestyńskim miejscem światowego dziedzictwa. To gorsze niż fałszywe wiadomości (fake news), to fałszywa historia (fake history). To prawda, że pochowany jest tam Abraham, ojciec zarówno Ismaela, jak i Izaaka, ale pochowani tam są również Izaak, Jakub, Sara, Rebeka – Sara to żydowskie imię tak przy okazji – i Lea, którzy – tak się składa – są matkami i ojcami narodu żydowskiego. O tym nie przeczytasz w ostatnim raporcie UNESCO.

Ale jeśli chcecie, możecie przeczytać o tym w trochę cięższej publikacji – nazywa się Biblia. Mocno ją polecam. Słyszałem nawet, że dostała 4,5 na pięć gwiazdek na Amazonie. To wspaniała lektura, czytam ją każdego tygodnia.

Premier Izraela mówił także o rosnącej pozytywnej roli jego kraju na świecie:

Jutro wieczorem Żydzi na całym świecie będą obchodzili Rosz Haszana – początek nowego roku. To czas refleksji, patrzymy wstecz ze zdumieniem na cudowne odrodzenie naszego narodu i patrzymy naprzód z dumą z tego, jak Izrael będzie kontynuował swój nadzwyczajny wkład w życie wszystkich narodów.

Netanyahu wymienił kilka przykładów izraelskiej pomocy dla różnych krajów i na koniec znowu nawiązał do Biblii:

Jak powiedział prorok Izajasz: „ustanowiłem cię światłością narodów, aby moje zbawienie sięgało aż do krańców ziemi”.
Dziś 2700 lat po tym, jak Izajasz wypowiedział te prorocze słowa, Izrael jest rosnącą siłą pośród narodów. Nareszcie jego światło świeci przez kontynenty, dając nadzieję i zbawienie po krańce ziemi.

Zobacz też:  Papież: Nie rozumiem geopolityki