Urodzony w tureckiej rodzinie imigrantów w Niemczech piłkarz nie chce śpiewać hymnu narodowego przed meczami. Grający w niemieckiej reprezentacji narodowej Mesut Oezil przed meczem woli modlić się do Allaha.

W wywiadzie dla „Welt am Sonntag” piłkarz powiedział, że każdy powinien uszanować to, że podczas śpiewania hymnu on modli się do Allaha.
– To mój zwyczaj i tak będę robił dalej – stwierdził Oezil.

Piłkarz często afiszuje się ze swoją przynależnością religijną, często odwołuje się do Allaha. W zeszłym roku fotografował się podczas rytualnej pielgrzymki do Mekki. Twierdzi, że nie czuje się ani Niemcem, ani Turkiem. Mówi o sobie, że jest obywatelem „międzynarodowej społeczności piłkarskiej”.

Zobacz też:  Premier Katalonii zwolniony warunkowo