Donald Trump w Chinach

Chiny mogą szybko i łatwo rozwiązać problem Korei Północnej. Taką opinię wyraził Donald Trump w drugi dzień swojej wizyty w komunistycznych Chinach.

– Stany Zjednoczone są zaangażowane na rzecz całkowitej i trwałej denuklearyzacji Korei Północnej. To bardzo ważne. Chiny mogą rozwiązać ten problem łatwo i szybko, wzywam Chiny i waszego wspaniałego prezydenta do ciężkiej pracy w tej kwestii. Wiem jedną rzecz o waszym prezydencie: Jeśli będzie ciężko pracował, to tak się stanie – mówił Trump w Wielkiej Hali Ludu w Pekinie.

Amerykański prezydent ponownie wezwał wszystkie kraje do wdrożenia sankcji ONZ i zaprzestania wszelkich transakcji z Koreą Północną.

Powiedział, że trzeba działać szybko i wyraził nadzieję, że Chiny będą działać szybciej i skuteczniej niż inni. Wezwał też Rosję, by pomogła rozwiązać tę sytuację.

Wcześniej Chiny i Stany Zjednoczone zawarły kontrakty biznesowe o wartości 250 miliardów dolarów dotyczące m.in. gazu łupkowego, produkcji samolotów, układów scalonych i części motoryzacyjnych.

Trump podkreślał, że dąży do zniwelowania ogromnego deficytu Ameryki w handlu z Chinami oraz do wyrównania szans firm z obu krajów. Zwrócił uwagę na nieuczciwe praktyki chińskich przedsiębiorstw, jak kradzież własności intelektualnej. Zapewnił, że za deficyt handlowy nie obwinia Chin, które działają w swoim interesie, ale poprzednie administracje amerykańskie.

Dziś odbyła się także konferencja prasowa sekretarza stanu USA Rexa Tillersona. Oprócz powtórzenia stanowiska w sprawie Korei Północnej zapewnił, że Stany Zjednoczone podtrzymują stanowisko w sprawie wolności żeglugi i są przeciwne konstrukcji i militaryzacji sztucznych wysp.

Chiny konstruują bazy wojskowe na sztucznych wyspach, m.in. na spornych wodach Morza Południowochińskiego.

Tillerson powiedział też, że władze Chin i USA mają podjąć kroki, aby zatrzymać napływ narkotyków z Chin do Ameryki. Zwrócił uwagę, że jak dotychczas zmniejszenie deficytu w handlu między oboma krajami jest nieduże i trzeba podjąć znacznie skuteczniejsze kroki.

Zobacz też:  Prezydent nadal blokuje nominacje generalskie