Prowincja Henan, Chiny

Jak podaje portal ChinaAid, władze chińskiej prowincji Henan kolejny raz uderzyły w społeczności chrześcijańskie. Wydały zakaz jakichkolwiek zgromadzeń chrześcijan pod groźbą aresztu domowego. Dodatkowo, urzędnicy kontynuują zrywanie z domów chrześcijańskich dekoracji.

Niektórzy chrześcijanie już zostali bez ostrzeżenia objęci nadzorem policyjnym. Policja obserwuje ich domy i przy każdym wyjściu z domu zmusza do poinformowania, gdzie idą i jaki jest cel wyjścia z domu.

Słyszałem, że wiele kościołów w regionie Sheqi również otrzymało informację, że wierzący nie mogą się już gromadzić – powiedział pewien chrześcijanin z Nanyang. – Chrześcijanie boją się gromadzić i nie mają nawet miejsca, gdzie mogliby się spotykać. Czasy się zmieniły. To wygląda jak Rewolucja Kulturalna.

Zobacz też:  Terrorysta, który odciął głowę brytyjskiemu żołnierzowi chce odszkodowania