Dziś w Londynie policja otrzymała zawiadomienie o podejrzanym pakunku na Liverpool Street w centrum miasta. Policjanci z psami tropiącymi przeszukiwali okolicę. Zamknięto pobliskie ulice. Ruch kolejowy na stacji Liverpool Street nie został zatrzymany. Funkcjonariusze odnaleźli pakunek, okazało się, że nie jest niebezpieczny.

Wczoraj w Wielkiej Brytanii ogłoszono kilka alarmów bombowych.

Na autostradzie M1 znaleziono podejrzany pakunek pod jednym z mostów. Na miejsce przybył oddział policyjnych saperów. Zamknięto drogę między zjazdem 14 i 15. Kierowcy czekali w długich kolejkach. Niektórzy podróżujący grali w piłkę, rugby, rzucali frisbee. Drogę otworzono po… dziewięciu godzinach. Okazało się, że w pakunku nie było ładunków wybuchowych.

Wczoraj po południu policjanci w Londynie otrzymali zawiadomienie o podejrzanym pakunku na ulicy Great Queen Street w okolicy stacji metra Holborn. Ewakuowano biura i sklepy, ulica została odgrodzona przez policjantów. Okazało się, że paczka nie zawierała groźnych materiałów.

Niedługo później policjanci ewakuowali centrum handlowe Leadenhall Market w centrum Londynu. Funkcjonariusze kazali sprzedawcom i klientom zostawić swoje rzeczy i natychmiast wyjść z centrum handlowego. Odgrodzono kilka ulic bezpośrednio przylegających do Leadenhall Market. I tym razem okazało się, że podejrzany pakunek nie stanowił zagrożenia.

Zobacz też:  Rosjanie odgrodzili miejsce Katastrofy Smoleńskiej