Jeden z czołowych dowódców Hamasu zmarł w niedzielę wskutek ran odniesionych dzień wcześniej w przypadkowym wybuchu.
Według oświadczenia Hamasu Muhammad Walid al-Quqa przygotowywał sprzęt, kiedy doszło do eksplozji.
Quqa był w Hamasie szefem jednostki zajmującej się wyrabianiem i magazynowaniem materiałów wybuchowych.

Zobacz też:  Do Niemiec może dotrzeć dodatkowe 500 tysięcy imigrantów z Syrii.