SKW zatrzymała agenta obcych służb

Przeczytasz tekst w ok. < 1 min.

Zatrzymano poszukiwanego listem gończym porucznika rezerwy Piotra C. - poinformowała Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

Piotr C. jest przesłuchiwany w stołecznej prokuraturze okręgowej. Postawiono mu  zarzuty gromadzenia i gotowości przekazania obcemu wywiadowi informacji ważnych dla bezpieczeństwa państwa oraz przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków.

Piotr C. to były żołnierz Grupy Działań Lotniczych 1. Bazy Lotnictwa Transportowego w Warszawie i pilot śmigłowca z rozwiązanego po katastrofie smoleńskiej 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Zatrzymany był poszukiwany od sierpnia.

Oficjalnie prokuratura i Żandarmeria Wojskowa nie poinformowały,  na rzecz jakiego państwa miał on działać.

W 2015 roku media pisały o szpiegu w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, który miał przekazywać dokumenty służbom rosyjskim. Prokuratura uznała, że dowodów wystarczy tylko na to, by postawić mu zarzuty o przekazywanie materiałów niejawnych nieuprawnionym osobom.
Oficer nie został wówczas aresztowany.


Udostępnij
Przeczytasz tekst w ok. < 1 min.

Zatrzymano poszukiwanego listem gończym porucznika rezerwy Piotra C. – poinformowała Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

Piotr C. jest przesłuchiwany w stołecznej prokuraturze okręgowej. Postawiono mu  zarzuty gromadzenia i gotowości przekazania obcemu wywiadowi informacji ważnych dla bezpieczeństwa państwa oraz przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków.

Piotr C. to były żołnierz Grupy Działań Lotniczych 1. Bazy Lotnictwa Transportowego w Warszawie i pilot śmigłowca z rozwiązanego po katastrofie smoleńskiej 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Zatrzymany był poszukiwany od sierpnia.

Oficjalnie prokuratura i Żandarmeria Wojskowa nie poinformowały,  na rzecz jakiego państwa miał on działać.

W 2015 roku media pisały o szpiegu w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, który miał przekazywać dokumenty służbom rosyjskim. Prokuratura uznała, że dowodów wystarczy tylko na to, by postawić mu zarzuty o przekazywanie materiałów niejawnych nieuprawnionym osobom.
Oficer nie został wówczas aresztowany.

Autor
Redakcja IPP