Powiedziano Ci, że pochodzisz od małpy. W tej ulotce znajdziesz informacje, które pomogą Ci odkryć Twoje prawdziwe pochodzenie!

nie-pochodze-od-malpy

POBIERZ ULOTKĘ! https://idzpodprad.pl/wp-content/uploads/2020/04/nie-pochodze-od-malpy.pdf

Film “GENESIS. Raj utracony” dostępny jest na platformie VOD

Zobacz zwiastun:

Powiedziano Ci, że pochodzisz od małpy. W tej ulotce znajdziesz informacje, które pomogą Ci odkryć Twoje prawdziwe pochodzenie.

Według teorii ewolucji pochodzisz od małpy

Wiele osób na stwierdzenie „Nie pochodzę od małpy” odpowiada: „Oczywiście! Teoria ewolucji nie głosi przecież, że pochodzimy od małpy, mówi raczej, że pochodzimy od wspólnego przodka ludzi i małp”. Nie trzeba jednak zbyt skomplikowanej analizy, by zobaczyć, że w rzeczywistości teoria ta GŁOSI, że ludzie pochodzą od małp (choć nie głosi, że pochodzimy od któregokolwiek ze współcześnie żyjących rodzajów małp).

Oto graficzne przedstawienie twierdzeń ewolucjonistów na temat naszego pochodzenia. Według tych twierdzeń człowiek i współczesne małpy wywodzą się od wspólnych przodków. Co najmniej od małp wąskonosych do wspólnego przodka goryli i szympansów ci przodkowie musieliby być jakimiś rodzajami małp.

Małpoludy to ściema!

Gdyby znaleziono skamieniałość małpoluda – ogniwa pośredniego między małpami a ludźmi – byłby to wymarzony dowód na rzecz teorii o ewolucyjnym pochodzeniu człowieka…

Na początku ubiegłego stulecia, jakieś pół wieku po wydaniu książki Darwina „O powstawaniu gatunków”, „odkryto” czaszkę o cechach małpich i ludzkich. Jej wiek oceniono na 500 000 lat. Przez około 50 lat uchodziła za czaszkę małpoluda – człowieka z Piltdown. Później okazało się, że to celowa manipulacja – czaszka była dosłownie pół małpia, pół ludzka. Szczęka pochodziła od współczesnego orangutana, a pozostała część od człowieka sprzed ok. 500 lat. To było oszustwo!

Jeszcze ciekawsza jest kariera innego „małpoluda” – człowieka z Nebraski. Na podstawie jednego zęba dokonano rekonstrukcji nie tylko całej postaci tego rzekomego „przodka człowieka”, ale też jego żony, dzieci i jaskini, w której miał mieszkać. Imponująca, przemawiająca do wyobraźni kpina z nauki. Co gorsza, okazało się, że ząb należał do… dzikiej świni.

A Neandertalczyk?

Po raz pierwszy odkryto jego skamieniałości w 1856 r., czyli kilka lat przed tym, kiedy Darwin ogłosił teorię ewolucji. Skamieniałości te sklasyfikowano jako Homo sapiens (człowiek taki jak my). Później darwinizm wyznaczył nowy trend i niektórzy w Neandertalczyku zaczęli widzieć małpoluda. Nie ma on jednak małpich cech, a anatomia Neandertalczyków mieści się w ramach różnorodności, jaka dziś występuje wśród ludzi. Ich aparat mowy nie odbiegał od współczesnego. Niektórzy anatomowie wskazują, że widoczne są zmiany związane z chorobami układu kostnego – krzywicą i artretyzmem. Skamieniałości Neandertalczyków znajdowane są w wielu różnych miejscach świata.

Tworzyli instrumenty muzyczne – odkryto flet z kości niedźwiedzia, a profesjonalny muzyk Ljuben Dimkaroski pokazał, jak brzmiała melodia grana na takim flecie!
W sposób typowy dla ludzi dokonywali także pochówków zmarłych.

„Mamy każdą kość z jego ciała, ani jednej nie brakuje. […] kość nosowa wystaje […] jest nawet kolec nosowy, położony zaraz pod nosem, który nie istnieje u małp. […] A pochylenie płaszczyzny twarzy? Pionowe. Krzywizna czaszki? Wystarczająca, żeby z boku łatwo zauważyć oczodoły. I na koniec pojemność czaszki. W porównaniu z czaszką dorosłego współczesnego człowieka jest od niej większa o około 100 cm3. Wniosek? Małpa czy człowiek? Człowiek, oczywiście”. – Dr David Menton, prof. anatomii, Answers in Genesis

Lucy

Innym kandydatem na małpoluda jest Australopithecus afarensis, którego najbardziej znaną skamieniałością jest tzw. „Lucy”. Przedstawiana jest jako istota mająca postawę wyprostowaną, z podobnymi do naszych dłońmi i stopami, a także pół małpią, pół ludzką twarzą. Rekonstrukcje te nie są jednak odzwierciedleniem tego, co wiadomo z badań naukowych. Odzwierciedlają one raczej oczekiwania ewolucjonistów i służą utwierdzaniu wiary w ich teorię.

Ani kości miednicy, ani dłonie i stopy nie wskazują na postawę wyprostowaną A. afarensis. W skamieniałości „Lucy” brakuje kości dłoni i stóp, ale znaleziono je w innych okazach tego gatunku. Paleoantropolodzy Jack Stern i Randall Sussman, którzy badali te skamieniałości, uznali, że wśród współczesnych naczelnych takie dłonie i stopy mają tylko te, które prowadzą całkowicie lub częściowo nadrzewny tryb życia. Kość miednicy Lucy była poważnie uszkodzona, gdy ją znaleziono. Niektórzy sugerują, że to wskutek błędów w rekonstrukcji kość ta jest bardziej podobna do ludzkiej miednicy niż analogiczne kości innych australopiteków. Czaszki tych stworzeń są bardzo podobne do czaszki małpiej, a nie do ludzkiej.
„Lucy” była po prostu małpą!

“Gdy zacząłem składać szkielet „Lucy” w całość, spodziewałem się, że będzie przypominał ludzki. […] Byłem zaskoczony tym, co zobaczyłem. […] To, co widzimy u Australopiteka, nie jest tym, co byśmy chcieli widzieć u zwierzęcia sprawnie biegającego na dwóch nogach. – Peter Schmid, paleontolog z Instytutu Antropologii w Zurichu”

Ale chyba są jeszcze inne małpoludy, o których wiemy z odkryć naukowych?! Może te?

Toumai (Sahelanthropus tchadensis)
Odkryto czaszkę i kilka fragmentów szczęki. Oto ocena Brigitte Senut, badaczki z Muzeum Historii Naturalnej w Paryżu: „Skłaniam się do uznania, że jest to czaszka samicy goryla”. W artykule, który ukazał się w czołowym czasopiśmie naukowym „Nature”, napisała wraz ze współautorami: „Sahelanthropus był małpą”.

Orrorin (Orrorin tugenensis)
Odkryto fragmenty kości ręki, uda, szczęki i kilka zębów. Niektórzy naukowcy stwierdzili, że był to przodek człowieka, który poruszał się na dwóch nogach. Na szczęście są też badacze, którzy potrafią przyznać, że nie da się tego wykazać na podstawie tak ubogich danych.

Ardi (Ardipithecus ramidus)
Odkryto skamieniałość, która dosłownie rozpadała się przy dotknięciu. Miała więc wiele ubytków. Raport o tym znalezisku opublikowano 15 lat po jego odkryciu. Najwyraźniej było sporo trudności w pracy nad rekonstrukcją. Antropolog Richard Klein stwierdził: „Szczerze mówiąc, według mnie Ardi nie była hominidem ani istotą dwunożną”.

Człowiek zręczny (Homo habilis)
Skamieniałości określane tym mianem są prawdopodobnie zbieraniną kości różnych gatunków. Wielu badaczy uważa, że istoty te są nawet mniej podobne do ludzi niż australopiteki, choć są datowane jako późniejsze ogniwo w ewolucji człowieka. Sigrid Hartwig-Scherer stwierdziła, że „[Homo habilis] co do proporcji kończyn wykazuje większe podobieństwo do małp afrykańskich” niż nawet Lucy.

Człowiek wyprostowany (Homo erectus)
Był nieco mniejszy (wielkość czaszki w dolnych granicach wartości spotykanych u dzisiejszych ludzi), ale wykazuje wielkie podobieństwo do współczesnego człowieka. Pewnie dlatego, że po prostu był człowiekiem takim jak my. Podobnie jak Neandertalczycy.

Każdy domniemany małpolud jest
albo małpą, albo człowiekiem, albo oszustwem.

Można oczywiście nadal szukać “dowodu” na ewolucyjne pochodzenie człowieka od małpy. Warto jednak poważnie rozważyć myśl, że małpoludów nie znaleziono dlatego, że… nigdy nie istniały!
Nie istniały, gdyż to Bóg bezpośrednio stworzył ludzi na swój obraz!