Sierociniec z Ukrainy zrezygnował z ucieczki do Polski – efekt rosyjskiej propagandy przeciw amerykańskiej pomocy

Udostępnij
Przeczytasz tekst w ok. 3 min.

Propaganda oczerniająca grupę Amerykanów, którzy uratowali ukraińskie dzieci z sierocińca w Mariupolu, doprowadziła do rezygnacji innego sierocińca z podobnego ratunku. Dzieci z Winnicy zostaną w Ukrainie, mimo realnego zagrożenia ich życia. „Wolą narazić się na rosyjskie bomby niż zostać użyci w Polsce przez rosyjską propagandę” – relacjonował w Telewizji Idź Pod Prąd pastor Matthew Shea działający w ramach organizacji Loving Families & Home for orphans. „Tylko w rosyjskiej propagandzie misja ratunkowa może być zamieniona w coś złego” – dodał amerykański pastor.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z PASTOREM MATTHEW SHEA:

Od kilku dni trwa nękanie dzieci z ukraińskiego sierocińca uratowanych dzięki współpracy Amerykanów, Ukraińców i Polaków oraz akcja propagandowa mająca na celu oczernianie osób, które tym dzieciom pomagają. Policja już czterokrotnie wchodziła na teren ośrodka w Kazimierzu Dolnym, narażając małych uchodźców na nowy stres i niepokój. Szerzone są kłamliwe i absurdalne plotki, jakoby Amerykanie przemycali dzieci nielegalnie i w złych celach, np. by sprzedać je na organy. Oszczerstwa wykorzystujące m.in. fałszywe treści zamieszczone w Wikipedii już doprowadziły do tego, że inny sierociniec, w Winnicy, zrezygnował z ewakuacji do Polski.

Apelujemy do dziennikarzy o napisanie prawdy, by nie traktowano jak przestępców ludzi, którzy ratują ukraińskie sieroty.

Pastor Matthew Shea działa w ramach amerykańskiej organizacji Loving Families & Home for orphans, która od kilku lat pomaga w adopcji sierot z Ukrainy przez ukraińskie rodziny w Stanach Zjednoczonych. Procedury adopcyjne realizowane są we współpracy z rządami USA i Ukrainy i są zatwierdzane przez sądy. Po wybuchu rosyjskiej wojny przeciw Ukrainie, dzieci z sierocińca w Mariupolu zwróciły się o pomoc do Amerykanów i zostały uratowane. Teraz pracowano nad udzieleniem podobnej pomocy kolejnym sierotom z Winnicy. Niektóre z tych dzieci już wcześniej były z wizytą w Stanach Zjednoczonych i mają znalezione ukraińskie rodziny w USA, a do zakończenia procedur adopcyjnych pozostało już tylko uzyskanie zgód w ukraińskim sądzie. Wojna przerwała ten proces. Ale Amerykanie nie zostawili podopiecznych na pastwę rosyjskich najeźdźców. Zatroszczyli się, by dzieci ewakuować w bezpieczne miejsce, do Polski. Niestety, rosyjska propaganda próbuje zrobić z nich teraz przestępców.

Pastor Shea jest prawnikiem, był czterokrotnie wybierany do Izby Reprezentantów stanu Waszyngton. Wcześniej przez 10 lat służył w Armii USA. Walczył w Bośni i Hercegowinie, Iraku oraz Kuwejcie. Opuścił armię w stopniu kapitana. Za służbę wojskową był wielokrotnie odznaczany, m.in. Medalem za osiągnięcie, Medalem Pochwalnym, Medalem za Chwalebną Służbę, Medalem NATO, Orderem Świętego Maurycego, Medalem Ekspedycyjnej Wojny z Terroryzmem. Ponadto przyznano mu odznaczenia cywilne: Obrońca Drobnej Przedsiębiorczości (Guardian of Small Business, 2012), Obrońca Wolności (Defender of Freedom Award, 2013), Orzeł Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Eagle Award, 2015), Stanowy Reprezentant Roku (State Representative of the Year, 2015).

Tak o swoim zaangażowaniu w misję ratowania ukraińskich sierot w obliczu rosyjskiej inwazji na ich ojczyznę mówił dziś pastor Shea:

„Dzieci poprosiły o pomoc, a kiedy dzieci proszą o pomoc, idziesz i pomagasz. […] Niestety, jakieś siły w Polsce próbują zakłócić działania humanitarne przez plotki i kłamstwa. Co najgorsze, te plotki i kłamstwa sprawiły, że inny sierociniec [z Winnicy] nie chce przyjechać do Polski. Powiedzieli, że wolą narazić się na rosyjskie bomby niż zostać użyci w Polsce przez rosyjską propagandę. […] Najbardziej szokująca była plotka, według której chcemy sprzedać dzieci na organy. Jest to propaganda w stylu rosyjskim. Tylko w rosyjskiej propagandzie misja ratunkowa […] może być zamieniona w coś złego”.

Jak podkreślił amerykański pastor:

„Ukraiński konsul był w ośrodku [w Kazimierzu Dolnym, gdzie przebywają dzieci] i poświadczył, że wszystko jest w porządku. […] A pojawiają się straszne plotki, jakobyśmy przemycili dzieci lasami, podczas gdy przejechaliśmy przez punkt graniczny i przeszliśmy normalną kontrolę”.

Pastor Shea wskazał też, że nękanie ewakuowanych ukraińskich dzieci jest złamaniem prawa międzynarodowego:

„Konwencja Genewska mówi, że kiedy walczą ze sobą dwie strony, to muszą umożliwić ewakuację dzieci do krajów neutralnych, w których dzieci mają uzyskać przyjazne przyjęcie. Te kłamstwa, z którymi się tu spotykają, to naruszenie ducha tej konwencji”.

Sprawę skomentował też redaktor naczelny Telewizji Idź Pod Prąd pastor Paweł Chojecki:

„Kampania nienawiści […] dotarła też do Polonii w Stanach Zjednoczonych i do przyjaciół pastora Matta Shea w USA. Myślę, że to nie jest działanie spontaniczne, bo nikt nie uzyskuje takich zasięgów przez durny post w Internecie. […] To celowe działanie, by niszczyć pomoc humanitarną dla dzieci z Ukrainy, a także poróżnić Polaków i Amerykanów, odepchnąć wolontariuszy od pomocy”.

Pastor Chojecki zaapelował do uczciwych dziennikarzy:

„Liczę na to, że znajdą się uczciwi dziennikarze, którzy zamiast eskalować ten hejt i traktować bohaterów jak przestępców, napiszą prawdę. […] Apeluję: napiszcie prawdę ze względu na dobro ponad sześćdziesięciorga dzieci uratowanych spod pocisków i bomb Putina!