Ustawa Prawo oświatowe likwiduje gimnazja. W miejsce obecnego systemu powstaną: osmioletnia szkoła podstawowa, czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technikum i dwustopniowe szkoły branżowe.

W ustawie pozostawiono niekorzystne zapisy dotyczące edukacji domowej. Nauczanie domowe będzie podlegało rejonizacji. Dzieci korzystające z tej formy nauczania bedą musiały być rejestrowane w szkole na terenie województwa, w którym mieszkają, a nie jak dotychczas w dowolnym miejscu.
Ponadto rodzice chcący uczyć dzieci w domu nie będą mogli przedstawić opinii z prywatnych poradni psychologiczno-pedagogicznych. Akceptowane bedą tylko opinie poradni państwowych.

Pastor Paweł Chojecki, silnie zaangażowany w propagowanie edukacji domowej, komentuje:

– Restrykcyjne i biurokratyczne regulacje narzucone przez rząd na edukację domową świadczą jasno o tym, że PiS nie zaspokaja wszystkich aspiracji wolnych Polaków. Tzw. dobra zmiana  pojawiła się przede wszystkim na poziomie geopolityki i narracji historycznej, ale w traktowaniu wolności i swobód obywatelskich, takich jak  prawo do wychowania dzieci według własnego światopoglądu, prawo do obrony czy prawo własności, urzędnicy PiS dalej stosują schematy rodem z PRL-u. Na prawdziwie wolne i obywatelskie państwo Polacy muszą jeszcze sobie zasłużyć. Dobra zmiana za nas tego nie załatwi.

Zobacz też:  Kolejny złodziej w sędziowskiej todze