Co dalej z Rządem Maowieckiego? Kowalski & Chojecki NA ŻYWO w IPP TV 9.01.2018

0
565

Dziś głównym tematem programu Kowalski&Chojecki była dymisja najlepszego ministra w rządzie. Od miesięcy już prognozowaliśmy, że minister Antoni Macierewicz zostanie odwołany ze swojej funkcji i tak się stało. Nowym szefem MON został Mariusz Błaszczak. Cała Polska pyta: co teraz? – Eunika Chojecka

Paweł Chojecki: Cała Polska rozumiana jako Polaków myślących po polsku, nie chodzi o społeczeństwo polskie, nie o tych Rosjan, którzy zostali asymilowani w Polsce, mówimy o Polakach – patriotach. Myślę, że jednak większość ma w dupie to, co się dzieje albo nawet za namową różnych „przekaziorów” cieszy się, że to dobra zmiana dalej.

Marian Kowalski: Widać, że pierwszym spektakularnym posunięciem premiera Morawieckiego jest zrealizowanie, próśb, gróźb oraz nacisków opozycji. Głównie jeśli chodzi o ministra Macierewicza, także Szyszkę, mniej żałujemy pana Waszczykowskiego. Nie mniej jednak, to o co walczyła opozycja od dawna to pan Morawiecki już zrobił i zapewniam państwa, że to jeszcze nie koniec.

Paweł Chojecki: To co się dzieje, trzeba odczytywać w przestrzeni geopolitycznej, przestrzeni sojuszy strategicznych i to jest zdrada naszego głównego sojusznika, czyli Stanów Zjednoczonych na rzecz Euro-azji. To jest przypieczętowanie powrotu i zwycięstwa lobby niemiecko-rosyjsko-chińskiego. Tak należy odczytywać w takim najszerszym kontekście geopolitycznym zmiany w rządzie, które oczywiście zapoczątkował papież Franciszek i pani Merkel stawiając do pionu prezydenta Dudę, każąc mu wetować ustawy reformujące resort sprawiedliwości, sąd najwyższy itd. w lecie tego roku. Wtedy my o tym mówiliśmy, wtedy wielu jeszcze nie dowierzało, to tylko takie tuzy jak dr Targalski, Hanna Shen, Aleksander Ścios – oprócz nas tylko Ci ludzie mówili Polakom prawdę, a reszta zaklinała rzeczywistość. Jeszcze niedawno Sławomir Cenckiewicz, który się na taki autorytet prawicowy kreował, wyśmiewał to mówiąc, no i co, którzy straszyliście, że będzie dymisja.

Pamiętam taki obrzydliwy tweet Cenckiewicza, który zaciemniał sytuację. Nie będę się rewanżował tym samym, ale Polacy wiedzą, kto mówił prawdę, kto ostrzegał. To jest lekcja dla narodu polskiego przy kim stanąć, przy kim się skupić, kodo słuchać. Zalewa nas morze kłamstwa ze strony prawicowych mediów, jak to świetlana perspektywa nas czeka pod rządami towarzysza Maowieckiego, jakie to wspaniałe reformy nastąpią, jakie szklane domy pobudują, jakie inwestycyjne przemiany, jacy wspaniali chińscy inwestorzy przybędą. To jest hańba.

Marian Kowalski: Kto w momencie, gdy PiS wygrywało wybory śmiał przypuszczać, że głównym kadrowym ekipy będzie jakiś Morawiecki, to nazwisko kojarzyło się wyłącznie ze skretyniałym staruszkiem, z którym nikt nie wiąże żadnych planów politycznych, a tymczasem jego syn legendowany przez tatusia przestawia polityków PiS jak pionki na szachownicy. Wprawdzie pan Brudziński, Błaszczak, Ziobro są w obiegu politycznym, ale kieruje nimi już bezpośrednio pan Morawiecki, czyli człowiek znikąd. Te kłamstwa, ze Jarosław Kaczyński jest tu wszechmocnym dyktatorem okazały się oczywiście bzdurą sączoną Polakom do głów przez kodziarzy oraz innych Targowiczan. Dzisiaj widać, że cały interes tej Polski patriotycznej ma w reku człowiek znikąd nazywany przez pana Petru, kolegą bankowcem.

Andrzej Turczyn: Oglądałem te wydarzenia na żywo i widziałem radosną minę pana Błaszczaka jak prezydent wręczał mu nominację na funkcję Ministra Obrony Narodowej, to pomyślałem, że to dziwne, skoro pan Macierewicz jest dla wszystkich Polaków bezspornym, mam nadzieję, dobrym ministrem, to dlaczego pan Błaszczak jest taki zadowolony, że zajmuje jego miejsce. Pomyślałem wtedy, że pisowcy nie mają w sobie takiej cechy, żeby walczyć za kogoś, stanąć za kimś, walczyć o prawdę. Idea nie jest u nich najważniejsza. Najważniejsze jest, że „TERAZ MY”. To jest moja pierwsza obserwacja, że to są ludzie, z którymi nie można stanąć ramię w ramię w takim froncie ideowym. [To są świnie, nie ludzie – PCh] W najmniej oczekiwanym momencie zdradzą, bo jakieś korzyści, bo prezes coś powiedział.

Z powodu „braku chemii” (jak to ujął prof. Targalski) z ministrem Macierewiczem, pan prezydent dążył skutecznie do odwołania najlepszego ministra w tym rządzie. Pan Macierewicz był filarem, łącznikiem sojuszu między Polską a USA. I w obliczu takiej sytuacji, że Macierewicz został zaproszony do Białego Domu na rozmowę z najbliższym doradcą w zakresie bezpieczeństwa prezydenta Trumpa – oni odwołują Macierewicza. To znaczy, że oni mają za nic sojusz Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Nie wiem, co będzie dalej. Antoni Macierewicz nie podjął zdecydowanego działania, może liczył do ostatniej chwili, że mu się uda jednak obronić. Czarne chmury nadeszły nad Polskę. I powiem to, ze zgadzam się z PO, że Kaczyński jest agentem Putina, po tym mam taki wniosek, choć jest nieprawdopodobny, ja mam taki logiczny wniosek. No bo jak można było poddać Macierewicza?! To jest dla mnie sytuacja wskazująca, że mamy do czynienia z bardzo poważnym problemem, z którego Polacy nie do końca zdają sobie sprawę.

Zapraszamy na cały komentarz:

Zobacz też:  Samolot z prezydentem rozpadł się w powietrzu.

Poza tym został poruszony temat wizyty Macrona w Chinach, “humanizmu chrześcijańskiego, o opiniach publicystów o Dudzie, znamiennych słowach Przewodniczącego Episkopatu Niemiec: „Karol Marks w niektórych sprawach miał rację” i Morawieckim, jako komunistycznym globaliście, zniewoleniu Polski przez banki, jakie nam gotuje, przy którym zniewolenie Balcerowicza to będzie pikuś! I oczywiście o zdradzie papieża komunisty.