Andreas Umland, niemiecki politolog i historyk, specjalizujący się w najnowszej historii Rosji i Ukrainy, udzielił wywiadu dziennikowi Deutsche Welle. Mówi w nim o propagandzie rosyjskiej skierowanej do samych Rosjan.

– To właśnie ta propaganda spowodowała, że Rosjanie popadli w jakiś rodzaj paranoi. Rozpleniły się teorie spiskowe i niemalże manichejski dualizm, według którego świat jest podzielony na przyjaciół i wrogów. To stabilizuje reżim, ale radykalizacja rosyjskiej ludności stanowi zagrożenie militarne dla całego świata. – mówi niemiecki politolog. Propaganda jest skierowana do Rosjan żyjących w kraju, jak też do tych, którzy wyemigrowali.


Umland zwraca uwagę, że dzisiejsza propaganda jest dużo bardziej wyrafinowana, niż ta z czasów Związku Sowieckiego, posługuje się wzorami psychologicznymi, skutecznymi narzędziami generowania bezradności, lęków i poczucia prześladowania.

Politolog uważa, że aby przeciwdziałać propagandzie moskiewskiej trzeba dostarczyć rzetelne informacje rosyjskim emigrantom, zarówno przez media tradycyjne jak i w rosyjskich sieciach społecznościowych, które są zaniedbane przez zachodnie organizacje.

Umland podkreśla, ze nie należy tworzyć kontrpropagandy, czy uprawiać trollingu podobnego do rosyjskiego, ale przekazywać jedynie prawdziwe informacje w języku rosyjskim, oraz tworzyć filmy fabularne i dokumentalne przedstawiające wydarzenia historyczne.
Zobacz też:  Niemcy zatrzymali terrorystów