Sergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji, oświadczył, że dla bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego kluczowe jest, aby Szwecja i Finlandia pozostały krajami neutralnymi i nie przyłączały się do NATO. Jest to reakcja na niedawną zapowiedź litewskiego ministra obrony Jonasa Vytautasa Zukasa, który ogłosił, że Szwecja i Finlandia rozważają wysłanie swoich żołnierzy na wspólne ćwiczenia z żołnierzami NATO rozmieszczonymi na Litwie, Łotwie i w Estonii.

Tymczasem sama Rosja nie ustaje w preparowaniu zagrożeń w tym rejonie, przerzucając kolejne wojska do obwodu kaliningradzkiego i petersburskiego oraz prowadząc nieustanną wojnę propagandową i cybernetyczną ze swoimi sąsiadami. Ale, jak powiedział ostatnio Ławrow w odpowiedzi na zarzuty uczestniczenia przez Rosję w przygotowaniu zamachu stanu w Czarnogórze, Rosja przecież nie wtrąca się w sprawy wewnętrzne innych krajów.

Zobacz też:  Minister Morawiecki – upomnienia zamiast kar.