Rosja grozi Finlandii

Udostępnij
Przeczytasz tekst w ok. < 1 min.

Nowy ambasador Rosji w Finlandii zaraz po objęciu urzędu zaczął grozić krajowi, w którym rezyduje. Paweł Kuzniecow w wywiadzie dla dziennika „Ilta-Sanomat” mówił o potencjalnym wejściu Finlandii do NATO:

Każdy kraj ma suwerenne prawo definiować swoje narodowe bezpieczeństwo i linię obrony narodowej. Uważam jednak, że jest całkowicie zrozumiałe, iż przybliżenie infrastruktury wojskowej NATO do naszych granic zmusi nas do podjęcia odpowiednich działań. Być może ktoś tego potrzebuje, ale nie narody Finlandii i Rosji – oświadczył Kuzniecow.

Kuzniecow mówił też o wywoływaniu atmosfery strachu przed Rosją.

Powiem otwarcie, że wydaje się to obraźliwe i gorzkie, kiedy w ostatnim czasie słyszy się pytania, czy nasi sąsiedzi powinni bać się Rosji. Wszyscy rozsądni ludzie rozumieją, że jest to nonsens – powiedział.

Według ambasadora aktualnie rodzi się nowy wielocentrowy porządek świata, ale niektóre kraje zachodnie się z tym nie zgadzają, hamują ten proces i wywołują rusofobiczną histerię.

Wypowiedź rosyjskiego ambasadora skomentował pastor Paweł Chojecki w telewizji Idź Pod Prąd

Rosyjscy dyplomaci mówią już o tym otwarcie „budujemy świat z wieloma centrami”, czyli zbudujemy takich Unii Europejskich, jakie tu stworzyliśmy już, jeszcze kilka w całym świecie, a na bazie tego zbudujemy jeden światowy rząd, gdzie przedstawiciele tych różnych centrów będą razem zarządzali światem.

Autor
Cezary Kłosowicz