W piątek w Golszewie doszło do uprowadzenia 12-letniej dziewczynki. W wyniku zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań po kilku godzinach udało się odnaleźć dziecko. Zatrzymano trzy osoby, którym postawiono już zarzuty uprowadzenia i pozbawienia wolności. Taki czyn jest kwalifikowany jako zbrodnia i grozi za niego minimum 3 lata więzienia.

Okazało się, że sprawca uprowadzenia dziecka, Ryszard D. 2 miesiące temu wyszedł przedterminowo z więzienia, gdzie odbywał karę 9 lat pozbawienia wolności za ciężki pobicie innej 10-letniej dziewczynki. W trakcie odbywania kary groził, że zabije swoją ofiarę, w związku z czym prokuratura chciała objąć Ryszarda D. tzw. Ustawą o bestiach i odizolować go od społeczeństwa. Nie udało się to jednak z powodów formalnych.

Na domiar złego Sąd Apelacyjny w Szczecinie, pomimo protestów prokuratury, nie uznał wyroku Sądu Rejonowego i skrócił karę więzienia Ryszardowi D. o 2,5 roku, wypuszczając go w styczniu tego roku na wolność. Ten z kolei nie czkał długo, aby skrzywdzić kolejne dziecko.

Jesteśmy ciekawi, jak ten fakt zniesie sumienie łagodnego sędziego ze Szczecina, który wypuszcza nie rokującego poprawy zbrodniarza na wolność.

Zobacz też:  Macierewicz tworzy polską armię cybernetyczną