Pojawiają się kolejne wątpliwości, a nawet teorie spiskowe dotyczące wczorajszego śmiertelnego wypadku komunikacyjnego, w którym życie stracił poseł Kukiz’15 Rafał Wójcikowski.

W związku z tym łódzka prokuratura okręgowa postanowiła zbadać okoliczności związane z wypadkiem. Sprawdzony zostanie stan techniczny pojazdów uczestniczących w zdarzeniu, przesłuchani zostaną świadkowie zdarzenia, wypowiedzą się biegli.

Zostanie również wykonana sekcja zwłok nieżyjącego posła, aby zweryfikować możliwość popełnienia błędu przez służby medyczne, udzielające pomocy na miejscu zdarzenia. Wątpliwości co do sposobu udzielenia tej pomocy wyraził jeden ze świadków wypadku.

Również Paweł Kukiz ma wątpliwości co do konsekwencji tego wypadku. Na swoim profilu na Facebooku napisał:
“Nie mogę uwierzyć, że uderzenie w barierki aż tak roztrzaskały auto. Że Caddy, w którego rzekomo uderzył Transit jest praktycznie cały, a Transit ma zmasakrowany przód…”

Dwa dni przed śmiercią poseł Wójcikowski poinformował na Twitterze, że właśnie dowiedział się o tajnym spotkaniu niektórych posłów opozycji w dniu 16 grudnia ubiegłego roku. Spotkaniu, w którym, według innych źródeł, miał uczestniczyć Donald Tusk.

Rafał Wójcikowski był odpowiedzialnym posłem opozycji, daleko mu było do „opozycji totalnej” pokroju Nitrasa, Pomaski, Petru czy Schetyny. Jego rozsądku i troski o Polskę dowodzą ostatnie tweety, które napisał tuż przed śmiercią.

Zobacz też:  Kolejny milion imigrantów z Syrii może przybyć niedługo do Niemiec