Polska Prokuratura Krajowa po sekcji zwłok polskiego kierowcy, który zginął podczas ataku terrorysty w Berlinie, zaprzecza informacjom niemieckiego „Bilda”. Dziennikarze na łamach gazety twierdzili, że Polak zginął na kilka godzin przed zamachem i tym samym nie mógł do ostatniej chwili powstrzymać zamachowca z Tunezji.

Niemiecki „Bild” najpierw, powołując się na wstępną obdukcję, informował o tym, że Polak chwilę przed zamachem stoczył w szoferce bohaterską walkę z terrorystą, próbując zapobiec większej tragedii. Później gazeta zaprzeczyła tym doniesieniom, co zbulwersowało nie tylko Polaków.

Polska Prokuratura Krajowa po sekcji zwłok kierowcy zaprzecza przede wszystkim informacjom „Bilda”. Aby uciąć medialne spekulacje, podaje, że polski kierowca nie został zastrzelony, gdy Anis Amri ukradł jego ciężarówkę. Żył o wiele dłużej.

Ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie potwierdza natomiast, czy na ciele Polaka widać ślady walki stoczonej z zamachowcem.

Na szczegółowe wyniki sekcji zwłok Łukasz Urbana trzeba poczekać około tygodnia. Pogrzeb bohaterskiego Polaka odbędzie się jutro o godzinie 12.00 w Baniach w województwie zachodniopomorskim.


Zobacz też:  Dżihadyści w Europie